Mama pies. Pixabay.comŹródło: Pixabay.com
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 7 Lutego 2020

Czy z psem można wejść na plac zabaw? "Matki dziwnie na mnie patrzą"

Mama przeprowadzając się na nowe osiedle była zachwycona pobliskim placem zabaw. Już planowała wypady z dzieckiem i psem, ponieważ nigdzie nie widniał zakaz zabierania czworonogów ze sobą. Niestety reakcja innych matek odebrała jej wiarę w ludzi.

Do redakcji Papilot.pl dotarł list, z którego możemy dowiedzieć się o problemie matek adoptujących zwierzęta. Kobieta opisuje, że zamieszkała na betonowej pustyni, a jedyną atrakcją był pobliski plac zabaw. Za każdym razem, kiedy wychodzi na spacer z córką, zabiera swojego psa. Z opisu wynika, że jest to miniaturką, tzw. pies kanapowy. Jak się okazuje, innym matkom bardzo nie odpowiada przyprowadzanie zwierząt na teren przeznaczony dla dzieci.

,,Mam raczej pieska, bo to maleństwo, które mieści się w dwóch dłoniach. Oczywiście zawsze jest na smyczy. Także wtedy, kiedy wchodzimy na teren parku.
Zauważyłam jednak, że niektórym chyba to nie pasuje. Widzę te spojrzenia innych matek. Czasami zdarzy się komentarz, że to nie wybieg dla zwierząt. Puszczam to mimo uszu, ale sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Ja nie uważam, żebym robiła coś złego".

Nie będzie ucieczki od abonamentu RTV. Zapadła decyzja, która nie pozostawia wątpliwościNie będzie ucieczki od abonamentu RTV. Zapadła decyzja, która nie pozostawia wątpliwościCzytaj dalej

Mama boi się wchodzić na plac zabaw z psem

Adresatka dodała też, że przy wejściu na teren placu zabaw nie ma żadnych obostrzeń dotyczących zwięrząt. Jej pies jest bardzo grzeczny i mały, zazwyczaj siedzi pod ławką.

,,Przed placem zabaw jest regulamin i nie ma w nim ani słowa na temat zwierząt. Tym bardziej, że chodzi o kruszynkę, której nie spuszczam na więcej, niż pół metra. Jak niby inaczej mam to zorganizować? Wyjść z dzieckiem, wrócić i dopiero później spacer z psem?" - pisała.

Nigdy nie zdarzyła mu się ,,niespodzianka" na terenie bawilandii. Zazwyczaj leży pod ławką i jest krótko na smyczy.

Przywiązywanie go do ogrodzenia nie wchodzi w grę, bo zawsze może się wyrwać i będzie jeszcze większa afera. Nie wspominając o tym, że robi się strasznie nerwowy, kiedy nie ma mnie obok. A tak siedzi sobie grzecznie pod ławką i nikomu nie wadzi. Przynajmniej teoretycznie" - dodała.

Jakie jest wasze zdanie na temat przyprowadzania psów w takie miejsca?

ZOBACZ TAKŻE:

1. Zgłoszenia tylko do końca marca. Ty też możesz dostać nawet 2,5 tys. zł

2. Katastrofa samolotu w USA. Wszyscy pasażerowie i pilot zginęli

3. Ku przestrodze, mrożące krew w żyłach nagranie. Kobieta w ciąży wbiegła na tory

4. 500 plus w obecnej formie funkcjonować będzie tylko do przyszłego roku. Niepewny los świadczenia

5. Ksiądz nagradza hojnych parafian. Wiemy, na co wyda datki zebrane po kolędzie

6. Wszystkich wryło. Andrzej Duda opublikował słowa o córce Tomasza Lisa, o co chodzi?

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco