Łukasz Szumowski. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East NewsŹródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 29 Maja 2020

Dzień przed zniesieniem obostrzeń opublikowano porażające badania. Łukasz Szumowski może mieć poważne kłopoty

Łukasz Szumowski jeszcze niedawno zapowiadał, że maseczki w miejscach publicznych zdejmiemy dopiero po pojawieniu się szczepionki na koronawirusa. Teraz zrezygnował z tych zapowiedzi - już od jutra obowiązek noszenia maseczek zostanie zniesiony. Decyzja ta budzi duże kontrowersje, najnowsze badania opublikowane przez magazyn Science pokazują, że maseczki mogą odgrywać istotną rolę w ograniczaniu transmisji wirusa.

To nie pierwszy raz, gdy Szumowski zmienia swoje zdanie na temat noszenia maseczek. Na początku epidemii, w wywiadzie dla RMF FM minister wyśmiewał wszystkich noszących maseczki, uważając je za zupełnie nieskuteczne w walce z epidemią. Niedługo potem zrewidował swoje poglądy, Ministerstwo Zdrowia wprowadziło obowiązek zakrywania nosa i ust a sam Szumowski podkreślał, że jest to absolutnie konieczne do zahamowania rozwoju epidemii.

“Trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza”. Zatrważające pogróżki wobec posłanki, sprawa zakończy się w sądzie“Trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza”. Zatrważające pogróżki wobec posłanki, sprawa zakończy się w sądzieCzytaj dalej

Maseczki pod lupą Science

Teraz gdy Minister Zdrowia ponownie zmienia zdanie na temat maseczek, pojawiają się uzasadnione pytania na temat słuszności zniesienia zakazu. Krytycy decyzji ministra wskazują, że obowiązek noszenia maseczek ma bezpośredni wpływ na transmisję poziomą wirusa w społeczeństwa, drastycznie ograniczając ryzyko przypadkowego zakażenia np. podczas mijania się z zakażonym na ulicy.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Straciła pracę w TVP, dziś komentuje bez litości. “Będziecie pląsać za pieniądze, które powinna dostać polska onkologia?”
2. Polacy boją się o swoje oszczędności. Coraz więcej osób decyduje się na jeden ruch, aby je ochronić

Badania opublikowane przez renomowany magazyn Science zdają się zdecydowanie to potwierdzać. Naukowcy zajmujący się tematem sposobów transmisji SARS-CoV-2 zwracają uwagę na osadzanie się cząsteczek koronawirusa na kropelkach śliny uwalnianych pod wpływem kichania, kaszlu, a także oddechu. Choć pory w maseczkach są zbyt małe, by zatrzymać samego wirusa, to są zdecydowanie wystarczające do tego, by związać większość kropelek śliny. Dzięki temu drastycznie ogranicza się ryzyko zakażenia kogoś, nawet w sytuacji, gdy kichający lub kaszlący człowiek nie zakryje ust dłonią, lub bardziej prawidłowo: zgięciem łokcia.

Maseczki chronią przed zakażeniem również zdrowych ludzi, stanowiąc - w przypadku prawidłowego użycia - dodatkową barierę dla wirusa. Ważne jest jednak to, by je umiejętnie ściągać oraz regularnie wymieniać. Badania nad wirusem Ebola udowodniły bowiem, że do wielu zakażeń dochodzi właśnie podczas zdejmowania sprzętu ochronne.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. WHO bez amerykańskich funduszy. Trump: “Chiny całkowicie kontrolują WHO”
  2. Martwy były milicjant w mieszkaniu. Jego żona też nie żyje
  3. Piotr Gliński wydał nagły komunikat. Otwiera placówki, niestety część z nich nie przetrwała
  4. Co się dzieje z Jarosławem Kaczyńskim? Wymowne zdjęcie, sytuacja, jakiej jeszcze nie było
  5. Tarcza antykryzysowa. Rząd postanawia się wycofać z bardzo kontrowersyjnych przepisów. Nikt się nie spodziewał
  6. Najpierw nie mogli uwierzyć, a potem wybuchli śmiechem. W takich restauracjach jeszcze nie byliście

Źródło: Science Magazine

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News