Łukasz Szumowski
Źródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 9 Kwietnia 2020

Zatrważające słowa ministra Szumowskiego. Ujawnił, co działoby się w kraju, gdyby nie wprowadzono obostrzeń

Łukasz Szumowski wyraził przekonanie, że wprowadzone przez polski rząd ograniczenia dały wymierny efekt. Gdyby nie one, obecnie mielibyśmy 25 tys. przypadków zakażenia, przekonuje minister zdrowia. Dziś dowiemy się, czy, oraz w jakiej formie, zostaną one przedłużone.

Dzisiaj o godzinie 11.30 powinno rozpocząć się posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Po jego zakończeniu zapewne dowiemy się, czy zdecydowano wprowadzić kolejne ograniczenia związane z epidemią COVID-19, w tym m.in. obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej. Premier oraz minister zdrowia powinni również nawiązać do tego, czy po Wielkanocy możemy spodziewać się powrotu polskich dzieci do szkół. Uczniowie czekają zaś na informacje dotyczące przeprowadzenia egzaminu ośmioklasisty oraz matur.

Rydzyk bez skrupułów wydał kolejny apel. Radio Maryja upomina się o dodatkowe pieniądze z naszych kieszeniRydzyk bez skrupułów wydał kolejny apel. Radio Maryja upomina się o dodatkowe pieniądze z naszych kieszeniCzytaj dalej

Łukasz Szumowski: "Nie przewidujemy nowych, drastycznych obostrzeń"

– Nie przewidujemy żadnych nowych, drastycznych obostrzeń. Te, które wprowadziliśmy, pokazują, że nastąpiła bardzo istotna redukcja. Dziś mielibyśmy 25 tys. przypadków, gdyby nie to, że takie obostrzenia były wprowadzone – przekonywał szef resortu zdrowia, cytowany przez wprost.pl. Przypomnijmy, że według najnowszego raportu Ministerstwa Zdrowia jest ich niemal pięciokrotnie mniej.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ministerstwo Zdrowia pokazało najnowszy raport. Tragiczne wieści, jedna z ofiar miała jedynie 35 lat
2. Spółdzielnia postawiła automat z maseczkami i żelami. Ceny powaliły mieszkańców

Minister zdrowia po raz kolejny zwrócił uwagę na fakt, że rozwój epidemii w ogromnej mierze zależał będzie od zachowania Polaków podczas nadchodzących świąt. – To są obostrzenia, które są skuteczne, przynajmniej w części. Gdybyśmy uwolnili wszystko na święta Wielkanocy, mielibyśmy 30-40 proc. więcej, a to oznacza jeszcze gwałtowniejszy przyrost niż ten bez restrykcji – przekazał Szumowski.

Szef resortu wskazał jednak, że po Wielkanocy możliwe jest częściowe zniesienie ograniczeń. – Na pewno jakieś formy poluzowania nastąpią. Pracujemy nad tym, żeby to zrobić w sposób jak najbezpieczniejszy, z pewną ochroną, m.in. zasłaniania ust, co jest stosowane w niektórych krajach – zapewnił.

– Jeśli się gospodarka się załamie, będziemy mieli prawdopodobnie więcej zgonów związanych z nowotworami, chorobami sercowo-naczyniowymi, znacznie więcej niż te związane z COVID-em, więc tutaj jesteśmy w dramatycznej sytuacji, decyzji o stosunkowo powolnym, maksymalnie bezpiecznym, ale jednak uwalnianiu gospodarki, tak żeby ona funkcjonowała – dodał Szumowski.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Naukowcy podali datę szczytu zachorowań w Polsce. Zbliża się nieubłaganie
    2. Podstawowy produkt może wkrótce podrożeć. Ci, którzy zrobili zapasy pomimo żartów innych, mogą się cieszyć
    3. Popularny ksiądz ujawnił nieprzyjemne fakty z przeszłości Kaczyńskiego. Niespodziewany atak duchownego
    4. Dziennikarze TVP zignorowali zalecenia władz, aby nagrać “śmieszny” filmik? Do sieci trafiło nagranie
    5. 2-latek z Chodzieży stał się ofiarą przemocy fizycznej. Tragiczny los zgotowali mu rodzice
    6. Papież Franciszek powiedział, co jego zdaniem jest przyczyną pandemii. Mocne słowa i zarzuty

Źródło: Wprost / Do Rzeczy

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News