Łódzkie: dramat ogrodników (zdjęcie ilustracyjne). www.publicdomainpictures.net / Vera KratochvilŹródło: www.publicdomainpictures.net / Vera Kratochvil
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 30 Marca 2020

Dramat rodziny ogrodników. "Mamy wyrzucić 100 tys. tulipanów na śmietnik?"

Łódzkie: dramat ogrodników uprawiających tulipany. Małżeństwo, które prowadzi gospodarstwo ogrodnicze od 1988 roku, nie pamięta podobnej tragedii. "Mając świadomość, że 100 tysięcy tulipanów ma pójść na śmietnik, serce po prostu się kraje", mówi "Faktowi" pani Krystyna.

Dziennik przytacza szczegóły dramatu rodziny kobiety pochodzącej z Ksawerowa pod Łodzią. Uprawą kwiatów zajmują się od ponad 30 lat i swoją miłością do nich starają się zarażać również innych. – Ktoś powie: kwiatek – komu to potrzebne? Nie zgodzę się z tym. Kwiaty są przecież radością, dajemy je, żeby komuś sprawić przyjemność, kupujemy na imieniny, urodziny, zanosimy panu Bogu na ołtarze. Żywa wiązanka sprawia, że nasza przestrzeń rozkwita, jest optymistyczna. Bo kwiat to symbol życia. A tulipan już w nazwie ma coś, co przytula nas wszystkich – mówi w rozmowie z tabloidem pani Krystyna Kaźmierczak.

Skrajna nieodpowiedzialność, urządzili chrzciny na 20 osób. Zostali surowo ukarani wysokim mandatemSkrajna nieodpowiedzialność, urządzili chrzciny na 20 osób. Zostali surowo ukarani wysokim mandatemCzytaj dalej

Łódzkie: setki tysięcy kwiatów może trafić na śmietnik

53-latka pracuje od rana do nocy. Rodzina utrzymuje się wyłącznie z uprawianych tulipanów, które jak nic innego kojarzą nam się z wiosną. Za sprawą epidemii kwiaty w tym roku nie przystroją jednak naszych domów.

– Tniemy kwiaty, wynosimy do chłodni. Na giełdzie nie da się sprzedać, kwiaciarnie się zamykają. Śledziłam codziennie posiedzenia rządu. Uważam, że kiedy dochodzi do takiego kryzysu, jakiego jeszcze świat nie widział, nasze władze powinny zrobić wszystko, by ratować rodzimych producentów – twierdzi kobieta. Wyraża ubolewanie nad tym, że coraz częściej zamyka się rynki, na których sprzedawać mogą lokalni producenci. – Tymczasem otwarte są wielkie sklepy, markety budowlane – zaznacza.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Konserwatywna aktywistka nawołuje do narażania życia w imię wiary. Chodzi o masowe spotkania podczas mszy
2. Michał zmarł na koronawirusa, był młody, zdrowy. "Nudzisz się? Mój brat też chciałby, ale nie żyje"

Działań władz nie uważa za wystarczające. – Ja nie powiem moim kwiatom, żeby czekały na tarczę antykryzysową. Bo one nie doczekają. Muszę zapłacić za prąd, wodę i z czegoś żyć. Przestałam spać, czułam ból, strach. Wreszcie powiedziałam dzieciom: musimy ratować się sami, bo nikt nam nie pomoże – dodaje pani Krystyna, cytowana przez "Fakt". W opinii kobiety rządzący "muszą się obudzić". – Zadbać o rodzimy rynek, o własny naród – precyzuje.

W sytuacji spróbował pomóc syn 53-latki, który opublikował post na Facebooku. Z czasem do gospodarstwa w Ksawerowie zaczęli zaglądać klienci chcący kupić jeden lub kilka bukietów. Nadal jest ich jednak niewielu.

Dziennik wskazuje, że osoby, które zechciałyby wspomóc rodzinę i pomóc jej uratować kwiaty, mogą dokonać tego w Ksawerowie, na ulicy – nie żartujemy – Tulipanowej 7. "Paczka składająca się z 25 tulipanów kosztuje 20-25 zł", pisze "Fakt".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  2. Dzisiaj ostatni dzień pracy dla kilkudziesięciu tysięcy Polaków. Pracodawcy już nie czekają
  3. Wyzdrowiała z hiszpanki, ale przegrała w czasie epidemii. Nie żyje najstarsza ofiara wirusa z Wuhan, 108-letnia Brytyjka
  4. U pracownicy stacji dializ wykryto zakażenie wirusem. Pilny apel prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego
  5. Tragiczne realia ratowników medycznych w Polsce. "Sytuacja jest katastrofalna. Brakuje wszystkiego, nie mamy czym dezynfekować rąk" - podaje RMF FM
  6. Europejski kraj wprowadza nowy nakaz. Pytano o niego też polskich polityków

Źródło: Fakt

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News