lekarze. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 15 Lipca 2020

Kolejna grupa zawodowa szykuje masowy protest. Niebawem wyjdą na ulice

Lekarze zapowiadają, że nie odpuszczą tematu nowelizacji prawa karnego. Medycy obawiają sie, że wprowadzone skrycie pod płaszczykiem tarczy antykryzysowej zmiany doprowadzą do wtrącania ich do więzień za błędy lekarskie. Już teraz szykują duże protesty, którymi chcą wymusić zmianę przepisów.

Wielka demonstracja organizowana przez Porozumienia Zawodów Medycznych przeciwko nowelizacji art. 37a kodeksu karnego zaplanowana jest na sobotę, 25 lipca.

Wielki protest pod Sejmem, ludzie wyszli na ulice, mają dość. Co się dzieje i o co chodzi?Wielki protest pod Sejmem, ludzie wyszli na ulice, mają dość. Co się dzieje i o co chodzi?Czytaj dalej

Lekarze zapowiadają protest

Dramatyczne doniesienia o Ewie Błaszczyk. Musi błagać o pomoc, sama nie jest w stanie sobie poradzićDramatyczne doniesienia o Ewie Błaszczyk. Musi błagać o pomoc, sama nie jest w stanie sobie poradzićCzytaj dalej

Należy spodziewać się bardzo dużej frekwencji na zapowiadanym proteście. W czerwcu 2019 r. manifestacja medyków przeciwko obniżeniu nakładów na ochronę zdrowia zgromadziła blisko 10 tys. osób". W środowisku medycznym widać bardzo duże poruszenie wprowadzoną przez PiS ukradkiem nowelizacją kodeksu karnego. 

Trudno im się dziwić, bo choć na pierwszy rzut oka zmiana w przepisach może być niezauważalna, prawnicy alarmują, że skutki mogą być bardzo poważne. Obecnie, art 37a kodeksu karnego brzmi następująco: "Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można, zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności". Dzięki niej sądy w pierwszej kolejności były zobowiązane do orzekania kary innej niż pozbawienie wolności, decydując się na nią tylko w ostateczności, gdyby inne kary nie były w stanie przynieść spodziewanego skutku.Po zmianie, którą wprowadza tarcza antykryzysowa 4.0, art. 37a ma brzmieć "Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może, zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek.". Będzie to oznaczało odwrócenie obecnej praktyki. Sądy będą miały obowiązek stosować w pierwszej kolejności karę więzienia, lżejsze kary zostawiając jedynie na sytuacje wyjątkowe.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Monika Olejnik nie wytrzymała i podsumowała w ostrych słowach Jacka Kurskiego. Sytuacja, jakiej nie było
2. Wyniki z Niemiec nie pozostawiają wątpliwości. Polacy mieszkający w Niemczech pewni swojego wyboru

Katalog przestępstw, zagrożonych karą do 8 lat pozbawienia wolności, dotychczas kwalifikujących się do orzekania w pierwszej kolejności kary grzywny i ograniczenia wolności jest bardzo szeroki. W sposób szczególny zmiana dotknie jednak lekarzy, którzy za błędy lekarskiej zaczną trafiać od razu do więzień. Bartek Fiałek, lekarz rezydent i przedstawiciel OZZL, w poście na Facebooku, adresowanym do ministra Szumowskiego wskazał na niekonsekwencję ministerstwa - "Szanowny Panie Ministrze, szanowne Ministerstwo Zdrowia, dlaczego mówicie Państwo (słusznie) o konieczności wprowadzenia systemu no-fault do ochrony zdrowia, a nowa tzw. ustawa COVID-owa (Tarcza Antykryzysowa 4.0) wprowadza zaostrzenie kar za nieumyślny błąd medyczny?" - napisał Fiałek. Zmiany dotkną również lekarzy, którym zarzuci się nielegalne wykonanie aborcji - Nie idziemy od kary najlżejszej do najsurowszej, tylko rozpoczynamy od więzienia. W innej sytuacji sąd będzie musiał się wytłumaczyć, dlaczego nie stosuje kary więzienia, tylko grzywnę lub ograniczenie wolności - alarmuje ekspert prawa karnego dr Mikołaj Małecki.

Co ciekawe, nie jest to pierwsze podejście PiS do wprowadzenia takiej zmiany do kodeksu karnego. Identyczny przepis znalazł się w zeszłorocznej nowelizacji kodeksu karnego, skierowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka gwiazda TVN odchodzi z pracy. Nagła decyzja. Co się stało?
  2. Agata Duda odmawia wywiadu dziennikarzowi. Dziennikarz twierdzi, że o niego nie zabiegał
  3. Hanna Lis publicznie i wulgarnie obraziła księdza, nie wytrzymała. Duchowny odpowiedział, wcale nie lepiej
  4. Agata Duda zaatakowała dziennikarza. Właśnie odpowiedział jej w bolesny sposób
  5. Bosak w II turze nie poparł oficjalnie żadnego z kandydatów. Ale już w czerwcu dał do zrozumienia, na kogo zagłosuje
  6. Łukasz Szumowski zabrał głos tuż po wyborach. Chodzi o epidemię

Źródło: Super Express