Kwarantanna. flickr.com/Lukas PlewniaŹródło: flickr.com/Lukas Plewnia
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 4 Kwietnia 2020

Warszawscy policjanci otrzymali niepokojący telefon. Mężczyzna w kwarantannie miał planować wysadzenie budynku

Kwarantanna ma służyć możliwie najskuteczniejszemu wypłaszczeniu krzywej zachorowań w naszym kraju. Niektórzy traktują ją jednak jako testowanie reakcji funkcjonariuszy. 30-latek powiadomił mundurowych z komendy dla Powiatu Warszawskie Zachodniego, że jeden z przebywających na kwarantannie mieszkańców Ożarowa zamierza wysadzić w powietrze cały blok. Mężczyzna był świadomy, że składane przez niego zeznanie jest fałszywe.

Jak podaje Radio ZET, zawiadomienie o tym, że jeden mieszkańców gminy Ożarów planuje wysadzić budynek, wpłynęło do ożarowskiego komisariatu w okolicach połowy marca. Zgłoszenia dokonał 30-latek, który, jak twierdził, rozmawiał z planującym podłożenie ładunków mieszkańcem. Informację o planowanych przez niego działaniach miał otrzymać zatem bezpośrednio od przebywającego w kwarantannie mężczyzny.

Szef Poczty zwolniony przez rząd? Chodzi o wybory, skandaliczne postępowanieSzef Poczty zwolniony przez rząd? Chodzi o wybory, skandaliczne postępowanieCzytaj dalej

Kwarantanna i ładunek wybuchowy

– Niezwłocznie na miejsce udali się policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego oraz pirotechnicy. Tam od strażaków dowiedzieli się, że lokator, który miał grozić podłożeniem ładunku wybuchowego, objęty jest kwarantanną domową, ponieważ kilka dni wcześniej wrócił z zagranicy – mówi, cytowana przez radiozet.pl, Ewelina Gromek-Oćwieja z KPP dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Agata Duda naraziła zdrowie uczniów? Niepokojące zdjęcia wywołały falę krytyki pod adresem pierwszej damy
2. Koronawirus uderzy w Warszawę. Miasto tnie wydatki, wstrzymuje inwestycje

Na miejsce wysłano również ubranych w specjalne kombinezony pirotechników. Służby miały za zadanie przeszukać budynek i przylegający do niego teren.

Ładunku nie jednak znaleziono. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by mężczyzna, którego dotyczyło zawiadomienie, przebywał w kwarantannie. Jak czytamy, został zatrzymany do wytrzeźwienia celem wyjaśnienia udziału w sprawie fałszywego zgłoszenia. W organizmie miał 2 promile alkoholu.

Funkcjonariusze podjęli również kroki, mające na celu ustalenie tożsamości autora fałszywego zawiadomienia. Został on zatrzymany przed dwoma dniami. – Mężczyzna w momencie przekazywania informacji o ładunku wiedział, że zagrożenie nie istnieje. Pomimo to swoim zachowaniem wywołał niepotrzebne czynności służb odpowiedzialnych za ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego mające na celu uchylenie tego zagrożenia – przekazała Ewelina Gromek-Oćwieja.

Sprawą 30-latka zajmie się prokuratura. Za nieuzasadnione poinformowanie służb o podłożonym ładunku grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  2. Ministerstwo edukacji zdecydowało się na kolejne, radykalne obostrzenia. Wiadomo, co stanie się z dziećmi i młodzieżą
  3. Jarosław Kaczyński nie przejmuje się rządowymi rozporządzeniami. Za kilka dni wyruszy w podróż
  4. Rydzyk nie daje za wygraną. Jego prośba w czasie pandemii może bulwersować
  5. W tej chwili ważą się nasze losy. Zwołano pilną naradę na Nowogrodzkiej
  6. Polskie Ministerstwo wprowadziło kolejny zakaz. Nie pójdziemy na spacer w kolejne miejsce

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl