Kuchenne rewolucje Magda Gessler. Facebook / Magda GesslerŹródło: Facebook / Magda Gessler
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 22 Lipca 2020

Producenci Kuchennych Rewolucji tego nie zdradzają. Dziennikarze sprawdzili, co się stało z lokalem po wizycie Magdy Gessler

Kuchenne Rewolucje 5 lat temu odwiedziły restaurację "Młyn" w Bytowie w województwie pomorskim. Od czasu, gdy Magda Gessler doradzała właścicielom, bardzo dużo się zmieniło.

Rewolucje odbyły się w grudniu 2015 roku. Po kilku latach dziennikarze Wirtualnej Polski postanowili odwiedzić lokal.

Poważne kłopoty klientów PKO BP. Problemy także w ING, mBank i BNP Paribas, trzeba się przygotowaćPoważne kłopoty klientów PKO BP. Problemy także w ING, mBank i BNP Paribas, trzeba się przygotowaćCzytaj dalej

Kuchenne Rewolucje w Bytowie

Restauracja "Młyn" prowadzona jest przez panią Wiolettę i pana Mariusza. Mężczyzna namówił swoją żonę do zakupu zabytkowego młyna i przeznaczenia oszczędności na otwarcie w nim restauracji. Małżonkowie zmagali się z wieloma trudnościami, które udało się przezwyciężyć wspólnymi siłami z Magdą Gessler. Gwiazda TVN doceniła zresztą starania właścicieli, dając im swoją "odznakę poziomki" oraz umieszczając w swoim przewodniku "Gdzie najlepiej zjeść i wyspać się w Polsce?".

Poseł trafił do szpitala, musiał przejść ważną operację. Do sieci trafiło wymowne zdjęciePoseł trafił do szpitala, musiał przejść ważną operację. Do sieci trafiło wymowne zdjęcieCzytaj dalej

Jednak nie wszystko idzie idealnie. Okazuje się, że od jakiegoś czasu klienci coraz częściej skarżą się na obsługę oraz pogarszającą się jakość serwowanych posiłków. Problemem mają być również malejące porcje i rosnące ceny.

Informacje te postanowili zweryfikować dziennikarze WP. - Wbrew opiniom, jakie pojawiają się w internecie, w "Młynie" wita nas uśmiechnięta obsługa, która bardzo szybko znajduje reprezentacyjny stolik z dala od innych gości - relacjonują redaktorzy. - Niestety, pomimo zamówienia reklamowanej golonki z dzika po chwili okazuje się, że w restauracji zabrakło... dziczyzny. Szybka zmiana na golonkę wieprzową po kilku kolejnych minutach również okazuje się niemożliwa, gdyż w danym dniu (niedzielne popołudnie) wszystkie golonki zostały już zjedzone - piszą dziennikarze, którzy wobec braku golonki zdecydowali się na zamówienie karkówki oraz kaczki. Jak twierdzą, wszystkie dania bardzo im smakowały. Wbrew opiniom wyczytanym w internecie jakość posiłku i serwisu była na wysokim poziomie. - Z całą pewnością musimy przyznać, że w bytowskim "Młynie" pomimo upływu lat wciąż czuć rękę Magdy Gessler - zapewniają.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Masz stary dowód osobisty? Gratulacje, możesz zyskać ogromne pieniądze
2. Chłopak nie żył przez 20 minut. Kiedy się ocknął, powiedział, co zobaczył "po drugiej stronie"
3.Minister finansów zdecydował się powiedzieć prawdę po wyborach. Wysokość deficytu w budżecie jest druzgocąca

Jedynym zastrzeżeniem, jakie mieli redaktorzy portalu, był natomiast brak środków ochronnych u pracowników lokalu. Zostali jednak zapewnieni przez właścicielkę, że często przeprowadzana jest dezynfekcja, a obsługa nie wykazuje żadnych symptomów, mogących sugerować zarażenie koronawirusem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kobieta pokazała sąsiadom swój paragon ze sklepu. W sieci zawrzało
  2. Komitet Trzaskowskiego oficjalnie domaga się powtórzenia wyborów
  3. Tadeusz Rydzyk przerażony? W grę wchodzą astronomiczne pieniądze, które możliwe, że będzie musiał zwrócić
  4. Były minister został zatrzymany. Śledztwo w toku, niespodziewany przebieg akcji
  5. Pitbull ma szczeniaki z husky. Ich wygląd zwala z nóg, wybuchowa mieszanka zachwyca i poraża jednocześnie, niesamowite
  6. Pociąg w Warszawie pilnie zatrzymany. Nieoficjalnie: mogło chodzić o zakażenie chorobą, na miejscu służby

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News