Prokuratura przyjrzy się śmierci księdza Dymera.. Flickr / Tomasz Czerko "DSC_0523", licencja: https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/ [zdjęcie wykadrowane]Źródło: Flickr / Tomasz Czerko "DSC_0523", licencja: https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/ [zdjęcie wykadrowane]
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 20 Lutego 2021

Onet: Ruszyło śledztwo ws. śmierci ks. Dymera. "Śledczy mają podejrzenia, że nie nastąpiła naturalnie"

Przez lata oskarżany o wykorzystywanie seksualne nieletnich ksiądz Dymer nigdy nie usłyszał wyroku świeckiego sądu. 11 lutego został odwołany z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie. W kolejnym tygodniu ksiądz Dymer zmarł. Szczecińska prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo.

  • 16 lutego zmarł ksiądz Dymer
  • Przez lata oskarżany był o molestowanie nieletnich
  • Ksiądz Dymer miał w latach 90. wykorzystywać podopiecznych Ogniska św. Alberta w Szczecinie
  • Szczecińska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci księdza Dymera

Urodzony w 1962 roku ksiądz Andrzej Dymer przyjął święcenia kapłańskie w roku 1988. Jak podaje onet.pl, na księdzu Dymerze przez lata ciążyły oskarżenia o wykorzystywanie seksualne nieletnich podopiecznych Ogniska św. Alberta w Szczecinie, które ksiądz Dymer założył w roku 1991.

Miał to być miejsce dla chłopców zmagających się z trudną sytuacją życiową. Chociaż hierarchowie kościelni mieli wiedzieć o wysuwanych pod adresem księdza Dymera oskarżeniach od roku 1995, to przez kolejne 25 lat nie wyciągnięto wobec niego w związku z tym żadnych konsekwencji prawnych.

Kościelne śledztwo w tej sprawie wszczęte zostało dopiero w roku 2008 po artykule Gazety Wyborczej. Jak podaje onet.pl, kościelny trybunał co prawda skazał duchownego, ten jednak złożył apelację, a ostateczny wyrok nigdy nie zapadł.

Z kolei przed sądami świeckimi sprawa księdza Dymera miała się przedawnić. Dopiero 11 lutego 2021 roku bp Andrzej Dzięga zdecydował się odwołać księdza Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie.

Bp Dzięga miał podjąć tę decyzję po spotkaniu z mężczyzną przed laty pokrzywdzonym przez księdza Dymera. 15 lutego do sprawy odniósł się także prymas Polski abp Wojciech Polak, który również spotkał się z pokrzywdzonymi.

Play podnosi ceny usługPlay podnosi ceny usługCzytaj dalej

- Uważam, że niesłychana przewlekłość kościelnych procedur w sprawie ks. Andrzeja Dymera oraz brak odpowiedniego traktowania osób skrzywdzonych na wielu etapach tego postępowania nie mają żadnego usprawiedliwienia - przywołuje słowa prymasa onet.pl.

Śmierć księdza Dymera

Na krótko po decyzji biskupa Dzięgi, 16 lutego, ksiądz Dymer zmarł. W ostatnich miesiącach duchowny miał się zmagać z chorobą nowotworową. Jak ustalił onet.pl, prokuratura w Szczecinie wszczęła jednak śledztwo w sprawie śmierci duchownego.

Ciało księdza Dymera zabezpieczono do dalszych badań. Według portalu onet.pl śledztwo dotyczyć ma art. 155 Kodeksu karnego mówiącego o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. "To oznacza, że śledczy mają podejrzenia, że śmierć duchownego nie nastąpiła naturalnie" - stwierdza onet.pl.

Tymczasem - jak podaje onet.pl - w korespondencji wewnętrznej duchowni mieli otrzymać przypomnienie o obowiązku odprawienia "co najmniej jednej" mszy świętej w intencji zmarłego księdza Dymera.

Źródło: onet.pl, gazeta.pl, kuria.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: