ksiądz Jan A. zmarł w marcu. Podejrzany był o molestowanie dzieci. Kontrowersje wokół jego pogrzebu i gości.. (zdjęcie ilustracyjne) Pixabay/SenlayŹródło: (zdjęcie ilustracyjne) Pixabay/Senlay
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 14 Maja 2020

Biskup pojawił się na pogrzebie księdza oskarżanego o krzywdzenie małych dzieci. Ręce opadają na tłumaczenia

Ksiądz Jan A., znany szerszemu gronu z filmu braci Sekielskich pt. "Tylko nie mów nikom", zmarł w marcu. Podejrzany był o molestowanie seksualne dzieci w przeszłości, do czego zresztą sam się przyznał przed kamerą. Teraz kontrowersje narosły wokół jego pogrzebu oraz przybyłych na niego gości. Wśród nich znalazł się m.in. biskup. Dlaczego i czy słusznie?

O księdzu Janie A. i jego grzechach, haniebnych czynach, których dopuścił się w przeszłości względem małych dzieci, Polska dowiedziała się w maju 2019 r. Miało to miejsce za sprawą głośnego filmu dokumentalnego braci Sekielskich pt. "Tylko nie mów nikomu". Były, emerytowany proboszcz z miejscowości Topola został odwiedzony przez obecnie już dorosłą kobietę, która jako 7-latka miała być przez niego wykorzystywana seksualnie. Ksiądz, choć bardzo zaskoczony i skrępowany, przyznał się do wszystkiego przed kamerą w filmie braci Sekielskich. Jak wynikało z jego wypowiedzi, wykorzystywanych przez niego dzieci mogło być więcej. Sprawą zajęła się prokuratura. W marcu br. duchowny zmarł, o czym media dowiedziały się dopiero kilka dni temu, jak i o pogrzebie oraz gościach, którzy się na nim pojawili.

Ile naprawdę zarabia Danuta Holecka? Niebotyczna suma zwala z nógIle naprawdę zarabia Danuta Holecka? Niebotyczna suma zwala z nógCzytaj dalej

Ksiądz pedofil Jan A. zmarł w marcu. Kontrowersje wokół jego pogrzebu i gości

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kaplicy Domu Księży Emerytów w Kielcach. Obecny był tam, a nawet przewodniczył im biskup ordynariusz kielecki ks. Jan Piotrowski. Wywołało to sporo kontrowersji i pytań, czy obecność biskupa na pogrzebie człowieka oskarżonego o tak haniebne czyny z przeszłości, jak molestowanie seksualne dzieci, była słuszna, uzasadniona i na miejscu. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik kieleckiej kurii ks. Mirosław Cisowski przekazał, że biskup nie uczestniczył w pochówku na cmentarzu, ale zdecydował się wyjaśnić obecność w kaplicy.

"Być może w tym przypadku biskup brał pod uwagę także to, że każdy jest grzesznikiem, może być nawet wielkim grzesznikiem, ale jest też prawo miłosierdzia, które przeważa" - powiedział ks. Cisowski.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Stanisław Karczewski ujawnia prawdę o rezygnacji z funkcji wicemarszałka Senatu. Sytuacja, jakiej nie było
2. Ile zarabia pierwsza dama Agata Duda? Odpowiedź nie pozostawi nikogo obojętnym

"Obecność biskupa na pogrzebach księży jest czymś naturalnym. To przyjęta i powszechna praktyka, że biskup przewodniczy mszy pogrzebowej księdza, który pracował w jego diecezji. Jest to sprawa niezależna od tego, czy ksiądz był dobrym duszpasterzem, czy też dopuścił się przestępstw" - tłumaczy zaś w rozmowie z Onetem ks. Piotr Studnicki, kierownik biura delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bill Gates ostrzegał przed pandemią, teraz mówi kiedy się skończy
  2. Górnicy jadą do Warszawy. Będzie wielki protest w stolicy
  3. Uczniowie wracają do szkoły? Nagła decyzja i pilne oświadczenie
  4. Pamiętacie dyrektora z Biebrzy, który robił wielkie oczy na Morawieckiego? Właśnie został zwolniony
  5. Pielęgniarka nie miała wyboru i musiała skłamać w sprawie zakażenia. Powód wprowadza w osłupienie
  6. Łukasz Szumowski ostro skrytykował Polaków. Wszystko przez jedną, bardzo ważną rzecz

Źródło: Onet / Gazeta Wyborcza

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News