ksiądz. Pixabay.com/kisistvan77Źródło: Pixabay.com/kisistvan77
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 13 Marca 2020

Ksiądz krzywdził niepełnosprawne dziewczynki. Wierni go bronili, “dzieci opętało"

Ksiądz Piotr M., były proboszcz parafii w Ruszowie, bez żadnych wyrzutów i konsekwencji wykorzystywał seksualnie małe dzieci. Wyrok sądu jest szokujący, głównie dla opinii publicznej. Nikt nie spodziewał się, że tak bestialskie czyny zostaną tak łagodnie ocenione.

Duchowny z parafii w Ruszowie dopuszczał się czynów pedofilskich, manipulując przy tym niepełnosprawnymi dziećmi i ich psychiką. Działał wyjątkowo okrutnie, nie zważając na uczucia i traktując je, jak zwykłą rzecz.

Tusk ostro o propagandzie ws. wirusa. „Pożyteczni idioci”Tusk ostro o propagandzie ws. wirusa. „Pożyteczni idioci”Czytaj dalej

Ksiądz Piotr M. usłyszał bardzo łagodny wyrok

Piotr M. po pięciomiesięcznym procesie w piątek 13 marca usłyszał wyrok. Były proboszcz parafii w Ruszowej ma spędzić tylko 5 lat w więzieniu, a wyrok nie jest nadal prawomocny.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Kontrowersyjne słowa polityka PiS. “Społeczeństwa się odmłodzą”, zakpił z wirusa?
2. Trzaskowski: nie ma informacji o zamknięciu Warszawy

– Wyrok niestety nie jest prawomocny. Na pewno będzie apelacja, oni będą walczyć do końca – mówił mecenas Artur Nowak na łamach NaTemat.pl.

Jak to się zaczęło? Mama Ela (imię zmienione) widziała, że z jej dzieckiem dzieje się coś złego. Dziewczynka bała się chodzić do kościoła, przez co rodzice przyjrzeli się tej sytuacji bliżej.

– Jak się bawiłyśmy i przebierałyśmy lalki, to one nawet przez moment nie mogły być rozebrane. Marysia płakała, że muszą być w ubraniach. Tak samo było podczas bilansu. Nie pozwoliła się rozebrać, nie dała sobie zrobić badania, ściągnąć koszulki – mówiła Ela na łamach NaTemat.pl.

Mała Marysia nie chciała spać sama i płakała. Często mówiła, że śnią jej się "czarne rzeczy". 22 maja matka dziecka poszła na policję. Następnego dnia funkcjonariusze zabrali duchownego w kajdankach. Został zamknięty w areszcie, oskarżono go o molestowanie seksualne dwojga dzieci z niepełnosprawnością intelektualną.

Cały proces ruszył w październiku.

"Nie lubię tego księdza, bo on mnie dotyka. (…) Jak mnie ksiądz dotykał, to nie byłam w ubraniu. Nie wiem, gdzie było ubranie. (…) Siedziałam przodem na kolanach księdza. (…) Dotykanie to było pukanie: w nos, brzuch, kolana, tak paluszkiem. To było dotykanie, ale bolało. (…) Bałam się” – mowiła w prokuraturze Marysia.

Psycholog zeznała, że dziewczynki były bardzo wiarygone w swoich relacjach, niestety fakt, że zamieszkiwały wieś, działał na ich niekorzyść.

– Te dziewczyny były jakieś ułomne – mówił jeden z mieszkańców.

Najgorzej wstrząsające jest to, że lokalna społeczność stwierdziła, że dzieci to "lokalne prostytutki", a w sieci pisano, że "diabeł opętał te dzieci, żeby tak mówiły na naszego wysłannika z niebios".

Gdy były proboszcz przychodził na rozprawę, wokół sądu zbierał się wianuszek jego zwolenników, linczując ofiary przemocy seksualnej: "przepuśćcie świętego".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. To koniec sezonu skoków narciarskich? Kamil Stoch może skorzystać na odwołaniu zawodów
  2. "Najgorsze dopiero przed nami". Fatalne wieści szefa Narodowego Instytutu Zdrowia USA
  3. Kontrowersyjne słowa polityka PiS. “Społeczeństwa się odmłodzą”, zakpił z wirusa?
  4. Zadziwiające zdjęcie ministra zdrowia sprzed lat. Ujawniono, co robił tuż po studiach
  5. Niesamowite nagranie z Włoch. Nie mogą opuszczać domów, więc znaleźli nową rozrywkę
  6. Zamykają sklepy i punkty usługowe. Rząd podjął decyzję, sytuacja we Włoszech coraz gorsza

Źródło: NaTemat

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News