Ksiądz Piotr. (zdj. il.) Pexels / Georgia Maciel
Źródło: (zdj. il.) Pexels / Georgia Maciel
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 6 Sierpnia 2020

Ksiądz Piotr wykorzystał niepełnosprawne dziewczynki. Wierni modlili się pod sądem, wychodzi na wolność

Ksiądz Piotr miał wykorzystywać seksualnie dziewczynki z niepełnosprawnościami. Sąd pierwszej instancji wymierzył mu surową karę. Pełnomocnicy duchownego złożyli jednak apelacje. Do kolejnej rozprawy kapłan będzie przebywać na wolności.

Do skandalicznych zdarzeń doszło w 2019 roku. Do końca maja trwało śledztwo w sprawie księdza Piotra z Ruszowa. Mama małej Julii złożyła doniesienie w sprawie przemocy seksualnej, jakiej miała zostać poddana dziewczynka. Kilka miesięcy później, w październiku wymiar sprawiedliwości dokładnie przeanalizował postawione zarzuty. Duchowny został skazany za molestowanie bezbronnych dzieci. Po złożeniu apelacji i wpłaceniu poręczenia w wysokości 40 tysięcy złotych mężczyznę wypuszczono na wolność.

Obrazy WTV"Z Moniki zrobił swoją służącą". Przerażające szczegóły relacji Jacka Kurskiego z byłą żoną miały zostać ujawnione przez znajomąCzytaj dalej

Ksiądz Piotr miał molestować dziewczynki. Wierni modlili się pod sądem w jego obronie

"Gazeta Wyborcza" informuje, że cały proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Decyzja ta została podjęta przez wzgląd na bezpieczeństwo prześladowanych dziewczynek. Jedna z nich, Julia zmaga się z niepełnosprawnością umysłową. Podczas przesłuchania tłumaczyła, że ksiądz Piotr "pukał ją paluszkiem". Deklarowała, że wywoływało to u niej ból. Miała być dotykana przez kapłana po brzuchu, udach oraz miejscach intymnych, co sama miała odwzajemniać.

Pod pretekstem dodatkowych zajęć z przemocą spotkała się jej koleżanka Alicja. Na nie korzyść kapłana zeznawały też dawne wychowanki, które miały spotkać się z identyczną postawą. "Gazeta Wyborcza" podaje, że ich zarzuty były przedawnione, jednak stanowiły wsparcie w procesie sądowym. Ksiądz Piotr obarczony poważnymi zarzutami wystosował do wiernych list. "Za miłość, dobroć, poświęcony czas, dobre słowo, wyrozumiałość, uśmiech – kajdany na rękach. Liczne pielgrzymki, wycieczki, wyjazdy – kajdany na nogach. Za pieśni, piosenki – zniewolenie i ból w sercu zadane przez ludzi" - czytamy. Materiały te miały być wręczane członkom wspólnoty.

O krok od tragedii w McDonald`s. 6 latka zakrztusiła się fragmentem przedmiotu, który nigdy nie powinien znaleźć się w jej posiłku. Na ratunek pospieszyła matkaO krok od tragedii w McDonald`s. 6 latka zakrztusiła się fragmentem przedmiotu, który nigdy nie powinien znaleźć się w jej posiłku. Na ratunek pospieszyła matkaCzytaj dalej

Ksiądz Piotr opuścił areszt, bo nie podjął działań, aby zdestabilizować proces

"Gazeta Wyborcza" przedstawiła też zdarzenia, jakie miały miejsce przed salą sądową. Grupa obrońców duchownego gromadziła się w czasie rozprawy, odmawiając modlitwy. Śpiewano też "Zbawienie przyszło przez krzyż". Matkę małej Julii oskarżano o niszczenie zasłużonego autorytetu. Jeleniogórski wymiar sprawiedliwości na wniosek skazanego wypuścił go z aresztu do czasu rozpatrzenia apelacji. Jako argument podawano brak powodu, dla którego ksiądz Piotr miałby destabilizować proces.

Nie ustalono jeszcze terminu kolejnego posiedzenia. - Na razie mamy kalendarz wypełniony do połowy października. Najprawdopodobniej termin tej rozprawy zostanie wyznaczony na drugą część miesiąca albo listopad - mówi dla "Gazety Wyborczej" Tomasz Skowron, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nie żyje gwiazda głośnego hitu. Zgwałcił ją wnuk wpływowego polityka, matka przekazała informacje o jej śmierci 2. Krystyna Janda bez ogródek skrytykowała władze: To poniżej godności 3. Zakaz seniorów na weselach? Szykują się nowe wytyczne

Ksiądz Piotr uważa, że jest niewinny. Dziewczynka z niepełnosprawnością po raz pierwszy przedstawiła swoją historię kilka dni po Pierwszej Komunii Świętej. "Gazeta Wyborcza" donosi, że chwilę przed wyjściem na mszę Julia zaczęła płakać. Pokazała mamie części ciała, po których była dotykana. Tłumaczyła, że kapłan miał sadzać ją na kolanach. Prosił, aby też go dotykała. Decyzja sądu spotkała się ze sprzeciwem pełnomocnika ofiary. - Z jednej strony faktycznie jest tak, że wszyscy świadkowie zostali przesłuchani. Ale z drugiej strony zapadł przecież surowy wyrok, dlatego ta decyzja bardzo mnie zaskoczyła - mówi mec. Artur Nowak dla "Gazety Wyborczej"

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Młoda kobieta zginęła w wypadku. Na jaw wychodzą nowe fakty
  2. Zmiany w “500 plus”? Kaczyński: fake news lub nieporozumienie
  3. Jaka stacja była najbardziej obiektywna w czasie kampanii? Sondaż
  4. O krok od tragedii w McDonald`s. 6 latka zakrztusiła się fragmentem przedmiotu, który nigdy nie powinien znaleźć się w jej posiłku. Na ratunek pospieszyła matka
  5. Mieli nauczyć kota chodzić na smyczy. Nagle stało się coś niespodziewanego, wszyscy oniemieli, a wideo bije rekordy popularności w sieci
  6. Szumowski wyjawił, gdzie zaostrzą restrykcje. Dotyczy tysięcy Polaków

Źródło: [Gazeta Wyborcza]

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!