ksiądz. Pixabay.com/kisistvan77
Źródło: Pixabay.com/kisistvan77
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 7 Maja 2020

Umorzono śledztwo księdza z Zielonki. Wielu zastanawia się dlaczego

Ksiądz z Zielonki nie zostanie ukarany, jego sprawę umorzono. Zorganizował procesję w czasie pandemii. Policja wszczęła postępowanie, ale konsekwencji nie będzie.

Ulicami Zielonki, pod koniec marca przeszła procesja. Jeden z księży zorganizował w czasie pandemii drogę krzyżową. Sprawą bardzo szybko zajęła się policja. Nieodpowiedzialne zachowanie kapłana nie zostanie ukarane. Nie znaleziono znamion wykroczenia. Taki obrót sprawy zaskakuje wiele osób.

Nieprzyjemne fakty z przeszłości Jarosława Kaczyńskiego ujawnione. Wolałby ukryć prawdę?Nieprzyjemne fakty z przeszłości Jarosława Kaczyńskiego ujawnione. Wolałby ukryć prawdę?Czytaj dalej

Ksiądz z Zielonki nie zostanie ukarany

Funkcjonariusze nie dopatrzyli się znamion przestępstwa, bo kapłan, chociaż drogę krzyżową ogłaszał, to prosił wiernych o nieuczestniczenie w niej. Nie jest jego winą, że wierni nie dostosowali się do jego prośby, łamiąc w ten sposób obostrzenia. Duchowny został tylko pouczony przez służby mundurowe. W procesji uczestniczyło wtedy około 40 osób. Nie zachowywali wymaganych odstępów.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Szymon Hołownia odpowiada na hejt w bardzo kontrowersyjnych słowach. Czy tak powinien się zachowywać kandydat na prezydenta? (OPINIA)
2. Nowe limity prędkości? Kierowcy będą częściej zatrzymywani nawet poza obszarem zabudowanym

To nie jedyne takie posunięcie mężczyzny. Niedługo po incydencie z procesją, kapłan z zielonki zorganizował chrzest. Wówczas także nie zostały zachowane zasady obowiązujące w czasie epidemii. Rządowe przepisy złamano, w mszy wzięło udział więcej osób, niż dopuszczało rozporządzenie. Sprawa jest w toku, decyzję wymiaru sprawiedliwości poznamy niebawem. Księżom, którzy złamali przepisy, grożą kary finansowe do pięciu tysięcy złotych.

Podobna sytuacja miała miejsce niedawno w Ostojowie koło Skarżyska (Świętokrzyskie). Miejscowy ksiądz złamał zakaz zgromadzeń. Jak poinformowała miejscowa kobieta, w nabożeństwie brało udział więcej niż 50 osób. Kiedy na miejscu pojawiła się policja, wielu wiernych zdążyło wrócić do domu. Funkcjonariusze nie byli w stanie zweryfikować, ile osób rzeczywiście przebywało w budynku podczas mszy. Duchownego pouczono, a sprawa rozeszła się po kościach.

- 50 osób? A skąd, gdzie tam! Niemożliwe! Może na parkingu - bagatelizował proboszcz.

Duchowni są często traktowani ulgowo. Pozwalają sobie na łamanie przepisów, bo wiedzą, że wysoce prawdopodobne, iż pozostaną bezkarni. Takie podejście szkodzi ludziom. W dobie pandemii stosowanie się do obowiązujących obostrzeń jest istotne dla zdrowia wszystkich obywateli. Miejmy nadzieję, iż księża będą się do tego stosować.

Źródło: [Fakt, Super Express]

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szumowski: Mogą wybuchnąć dwie epidemie w jednym momencie. Czeka nas trudna jesień
  2. Niespodziewane skutki epidemii. Lekarze alarmują o nowym problemie
  3. Skandaliczne zachowanie policjanta. Robi zdjęcia dokumentów tożsamości i publikuje w internecie
  4. Czy w kinach i teatrach obowiązywać będzie zachowanie bezpiecznej odległości? Nagłe oświadczenie wicepremiera
  5. Niewyobrażalnie tragicznie, doszło do okropnego wypadku. Nie żyje 11-latka i mężczyzna
  6. Pierwsze państwo w Europie otwiera granice dla turystów. Padła bardzo bliska data