Abp Głódź
Źródło:wikipedia
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 31 Października 2019

Włos na głowie się jeży. Ujawniono kolejne skandaliczne fakty nt. zachowania abp Głódzia

Kościół katolicki w Polsce przeżywa coraz głębszy kryzys wizerunkowy. Pogłębić go mogą najnowsze doniesienia na temat abp. Głódzia, który, jak wynika z licznych relacji, nie jest prywatnie najsympatyczniejszą osobą.

Abp. Głódź nie schodzi z pierwszych stron gazet i portali, od kiedy reporterzy TVN24 ujawnili, jak traktuje swoich współpracowników. W głośnym materiale "Czarno na białym" przedstawiono relacje kapłanów archidiecezji gdańskiej, którzy oskarżali duchownego o mobbing i wymuszanie pieniędzy.

- Nie potrafią jajka ugotować cio…y pie...ne! - miał mówić do jednego z kapłanów arcybiskup.

Choć archidiecezja stanowczo odcięła się od doniesień o arcybiskupie, oskarżający go duchowni podtrzymują swoje zeznania. Warto podkreślić, oskarżenia, które pojawiły się w materiale TVN24, nie były pierwszymi, jakie pojawiły się pod adresem Głódzia.

Arcybiskup nie wylewa za kołnierz?

Jeszcze przed emisją materiału TVN24, pojawiały się głosy, jakoby arcybiskup miał problemy z alkoholem. Jak przypomniał ostatnio "Fakt", kilka lat temu jeden z księży ujawnił, iż "arcybiskup budził go w nocy, pijany, i kazał grać na akordeonie do tańca".

O impulsywnym zachowaniu Głódzia donosili nie tylko duchowni. Dwa lata temu dziennikarz Tytus Kondracki w rozmowie z "Newsweekiem" opisał sytuację, do jakiej miało dojść w Krakowie, podczas ingresu arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

– W pewnym momencie z kurii wyszedł arcybiskup z mężczyzną, który poprosił mnie o zdjęcie z duchownym. Miał na sobie dużo orderów. Kiedy sięgnąłem po aparat, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź wypalił do mnie: „Spierdalaj” - mówił wówczas Kondracki.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News