Koronawirus zbiera swe żniwa. Ofiar jednak jest jeszcze więcej niż myślimy?. Pixabay/geraltŹródło: Pixabay/geralt
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 26 Marca 2020

Medyk sądowy w "Gazecie Wyborczej": Ofiar koronawirusa jest więcej, niż podaje rząd

Koronawirus zbiera żniwo. Potwierdzonych przypadków osób zakażonych oraz ofiar tego groźnego wirusa niestety z każdym dniem w Polsce przybywa. Statystki podawane przez rząd i Ministerstwo Zdrowia wydają się jednak nie aż tak dramatyczne, jak można było się tego spodziewać. Natomiast czy możemy temu wierzyć? Medyk sądowy dla "Wyborczej" ujawnia prawdę.

- Nie mam wątpliwości, że ofiar koronawirusa w Polsce jest więcej, niż podają rządowe statystyki - mówi dla "Wyborczej" anonimowy medyk sądowy z dużego miasta.

Awantura na Nowogrodzkiej. Właśnie rozpoczęto manifestację, interweniuje policjaAwantura na Nowogrodzkiej. Właśnie rozpoczęto manifestację, interweniuje policjaCzytaj dalej

Koronawirus zbiera żniwo. Ofiar jednak jest jeszcze więcej niż myślimy, a rząd nie mówi nam całej prawdy?

Medyk sądowy w rozmowie z "Wyborczą" wskazuje, że państwo nie wlicza niektórych ofiar wirusa do statystyk podawanych do opinii publicznej. Mężczyzna podkreślił, że dotyczy to głównie osób przechodzących domowe kwarantanny oraz takich, które nie doczekały się testów. Kilka dni temu pisaliśmy o śmierci matki pewnego internauty, który opowiedział o tym dramatycznym zdarzeniu za pośrednictwem mediów społecznościowych.

"Moja mama umarła dusząc się. Nie ma procedury, żeby zbadać, czy był to koronawirus" - napisał pan Tomasz Ssak Sikora.

Podczas gdy nie ma pewności, przypuszczalną przyczyną zgonu, jaką się podaje, jest wówczas często niewydolność układu krążenia lub inna. "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia" - zauważa.

Jak wynika z ustaleń dziennika, państwo nie jest gotowe by łączyć zgon na Covid-19 z leczeniem w domu. Wspomnieć można tu chociażby śmierć 50-latki z Konina.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nie żyją dwie osoby zakażone wirusem, zamknięto oddział. Ministerstwo jednej nie wlicza do statystyk
2. Seria pożarów na Ursynowie. Mieszkańcy boją się podpalacza, musieli uciekać na balkony

- Drzwi do mieszkania były zamknięte, zmarła nie miała obrażeń, a wezwany do stwierdzenia zgonu lekarz rodzinny wykluczył udział osób trzecich (…) W takich sytuacjach wpisujemy w karcie zgonu, że był to zgon nagły, a jako przyczynę wskazujemy zatrzymanie krążenia. Bez dodatkowych badań nie mamy możliwości, by ustalić coś więcej - tłumaczy jeden z lekarzy rodzinnych.

- Sanepid, który jest częścią administracji rządowej, nie jest zainteresowany ustaleniem, że człowiek zmarł z powodu koronawirusa, bo to pogarszałoby statystyki - dodał w rozmowie z "Wyborczą" medyk sądowy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Fatalne wieści ws. reprezentantów Polski. 13 zawodników zagrożonych koronawirusem
  2. Watykan zajął nowe stanowisko w sprawie Świąt Wielkanocnych. Wierni mogą być zadziwieni
  3. Nietrzeźwy ksiądz z pomorskiego doprowadził do kuriozalnego wypadku. Wylądował w cudzym ogrodzie
  4. Uratowali skrajnie zaniedbanego psa. Zwracał plastik, właściciele byli agresywni
  5. Biedronka przerywa działanie w trakcie dnia. Ważne zmiany, związane z epidemią
  6. 21-dniowy zakaz wychodzenia z domu w kolejnym kraju. Kto go złamie, tego biją i każą robić pompki

Źródło: Gazeta Wyborcza

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News