Koronawirus wywołuje panikę.. Pixabay/Marco_PomellaŹródło: Pixabay/Marco_Pomella
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 2 Marca 2020

Zdjęcia półek w sklepach podbijają internet. Polki i Polacy popadli w paranoję?

Koronawirus rozprzestrzenia się po świecie w zawrotnym tempie, atakując kolejne kontynenty i kraje. Sieje przy tym wiele strachu i wywołuje w ludziach panikę. I to na tyle poważną, że niektórzy zaczęli robić już nawet zapasy na wypadek wybuchu epidemii. Zjawisko nie ominęło także Polski. Mało tego, można zaobserwować, że udziela się to naprawdę wielu osobom, chociaż w minimalnym stopniu. Polacy w ostatnich dniach częściej myją ręce i sięgają po żele antybakteryjne, wykupili z aptek maski ochronne, zażywają witaminy i podejrzanie patrzą na osoby kaszlące i kichające w komunikacji miejskiej.

Polki i Polacy najwyraźniej bardzo wzięli sobie do serca wszelkie zalecenia o ostrożności i większym dbaniu o higienę w obliczu wirusa COVID-19, z którym obecnie zmaga się świat. Tak oto w związku z kolejnymi doniesieniami o koronawirusie, który dotarł już do Europy i jest coraz bliżej Polski, a jego dotarcie do nas jest nieuniknione, o czym mówi nawet sam minister zdrowia, rodacy masowo zaczęli wykupywać ze sklepów różne niezbędne produkty do zapobiegania i walki z tym potworem. Ze sklepowych półek znikają przede wszystkim żele i mydła antybakteryjne, ale nawet i żywność, szczególnie ta długoterminowa, gdyż wielu ludzi postanowiło robić zapasy żywności. W aptekach natomiast brakuje masek ochronnych. O sytuacji donoszą media i osoby prywatne za pośrednictwem mediów społecznościowych. Sami na własnej skórze także mamy okazję się o tym przekonać. Jak w przypadku żeli i mydeł antybakteryjnych - wystarczy wejść do pierwszego lepszego Rossmanna.

Ksiądz na porodówkę wchodzi bez pytania. Zupełne obdarcie z intymnościKsiądz na porodówkę wchodzi bez pytania. Zupełne obdarcie z intymnościCzytaj dalej

Koronawirus = "koronaświrus"? Puste półki sklepowe nie pozostawiają złudzeń. Polacy przejęli się tym groźnym wirusem

Ludzie w Polsce wyraźnie przejęli się koronawirusem i choć, jak zapewnia rząd i Ministerstwo Zdrowia - nie odnotowano w naszym kraju jak dotąd ani jednego potwierdzonego przypadku zarażenia, to popadają pomału w panikę i boją się. Starają się wobec tego zrobić wszystko, żeby zabezpieczyć siebie i bliskich, skoro już jest o tym tak głośno i wirus zbliża się do naszego kraju. Zwłaszcza, że rząd i minister zdrowia sami przyznają, że dotarcie koronawirusa do Polski to tylko kwestia czasu i jest to raczej nieuniknione.

Wirus ten jest niestety śmiertelny, szczególnie dla osób w podeszłym wieku i cierpiących na różne choroby immunologiczne, a zachorowalność na niego i umieralność niestety zamiast maleć - rośnie. Jak się przed nim uchronić? Jak zalecają eksperci i lekarze, najprostrzy sposób to dbanie o higienę i mycie rąk. A sposób na przetrwanie w przypadku kwarantanny i konieczności siedzenia w domu - zapasy żywności, które warto zgromadzić, na taki wypadek.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wyrzucono go z TVN, stworzył zbiórkę pieniędzy. Chce lecieć na drugi koniec świata i przepraszać za swój materiał
2. Atak nożownika w Brwinowie. 22-latek walczy o życie w szpitalu

Zatem czy jest się co dziwić ludziom, którzy bardziej niż reszta przejęli się tą sprawą i wykupują poszczególne produkty?

Oczywiście co człowiek, to opinia, jednak może warto dmuchać na zimno i skoro można, to czemu by nie próbować zapobiegać zarażeniu i rozpowrzechnianiu się wirusa? Częstsze mycie rąk, dbanie o higienę i zażywanie witamin raczej nikomu nie zaszkodzi, a może pomóc i zminimalizować ryzyko zakażenia. Warto jednak pamiętać, żeby nie tracić przy tym głowy, zachować spokój i umiar oraz nie popadać w paranoje. Panika też nie jest zdrowa ani potrzebna w takiej sytuacji. Apelujemy o zachowanie zdrowego rozsądku.

"No poszaleli ludzie. Zaraz mydła w Leclercu zabraknie... koronaŚwirus" - możemy na przykład przeczytać w opisie do zdjęcia półki z brakami, na stronie "Warszawskie Bielany" na Facebooku.

Do sprawy na Facebooku odniósł się m.in. także pisarz Wojciech Gunia, który pozostaje sceptyczny i nie kryje swojego oburzenia w związku z szaleństwem Polaków. Padają przy tym mocne słowa. Do swojego emocjonalnego wpisu opublikował zdjęcie, na którym widać puste kartony po makaronie na półkach sklepowych.

Przed masową paniką i strachem przestrzega wiele osób na całym świecie. Niektórzy twierdzą, że bardziej należy się obawiać paniki przed koronawirusem, niż koronawirusa samego w sobie.

- Ludzki strach nie jest nie czymś, czego nie można lekceważyć. Ludzki strach jest czymś, czego należy się naprawdę bać - pisze dziennikarz lokalnej gazety z Bolonii we Włoszech. W tym kraju potwierdzony został bowiem pierwszy przypadek koronawirusa w Europie i wybuchła panika w narodzie włoskim. Zaczęły masowo znikać produkty żywności i środki czystości ze sklepów, co teraz w nieco mniejszym stopniu można zaobserwować także i u nas.

facebook.com/w.gunia

facebook.com/w.gunia

facebook.com/warszawskiebielany

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Hitowy transfer lidera reprezentacji Polski. Nasz zawodnik dołączy do giganta
  2. Koniec 500 plus w 2021? Program się nie sprawdził, dalszych planów nie ma
  3. Porusza się na wózku i pracuje na lotnisku. Piesek podbija serca podróżnych z całego świata
  4. Przerażony 3-latek utknął w windzie w przejściu podziemnym. Pomoc przybyła w samą porę
  5. Rydzyk wpadł w nagłą furię. "Zboczenia, wprowadzanie w nienormalność"
  6. Bilety na samolot za 34 złote. Tysiąc miejsc wyprzedanych w niecałą godzinę mimo kryzysu

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News