Koń. (screen) Youtube/Fundacja VivaŹródło: (screen) Youtube/Fundacja Viva
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 13 Października 2020

Ludzie nie znają żadnych granic. Do cna wykorzystują konie nad Morskim Okiem, bo nie chce się im spacerować pod górę

Konie z Morskiego Oka mają okropny los - po niezwykle krótkiej pracy na rzecz ludzi nie trafiają do stadnin lub jako konie towarzyszące, ale przeznaczane są do rzeźni. Jako zwierzęta przewozowe pracują w skandalicznych warunkach, są wyczerpane. Wiele z nich upada w trakcie jazdy i nie jest w stanie wstać, co zarejestrowało już wielu fotografów i internautów.

Wszystkiemu winne jest ludzkie lenistwo i chęć robienia biznesu kosztem zwierząt. Fundacje prozwierzęce apelują do turystów o powstrzymanie się od korzystania z wjazdu bryczką nad Morskie Oko.

Fantastyczna informacja. Dodatkowe pieniądze dla emerytów, najważniejsze są jednak terminy - dowiedz się, co zrobić, aby je otrzymaćFantastyczna informacja. Dodatkowe pieniądze dla emerytów, najważniejsze są jednak terminy - dowiedz się, co zrobić, aby je otrzymaćCzytaj dalej

Konie znad Morskiego Oka cierpią katusze

- Konie na trasie do Morskiego Oka idą do rzeźni po 11 miesiącach pracy, ale Tatrzański Park Narodowy przymyka oko, bo z transportu konnego ma blisko milion złotych rocznie wpływu do budżetu - pisze Anna Plaszczyk z Fundacji Viva! W walkę z zakopiańskim transportem konnym włączyła się już sześć lat temu i od tego czasu obserwuje działania właścicieli koni oraz turystów, chcących wjechać konno nad Morskie Oko.

Działaczka kończy właśnie 400-stronicowy raport, w którym kompleksowo ujmuje sytuację koni z Morskiego Oka. Jest on o tyle szeroki, że autorka przywołuje w nim historię transportu, korzysta z obszernej literatury naukowej oraz wykorzystuje ekspertyzy pracy koni. Obficie przywołuje również kronikę wypadków, do których doszło na tej trasie.

- Rozmowy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym utknęły wiele lat temu w martwym punkcie i mam wrażenie, że to się nie zmieni. Park zarabia na tym transporcie około miliona zł rocznie z licencji wydawanych wozakom na transport konny do Morskiego Oka. To znaczna część budżetu parku - pisze aktywistka.

- Ponadto TPN w ostatnich latach zainwestował wiele w budowanie pozytywnego wizerunku transportu konnego oraz walkę z organizacjami społecznymi, które chcą jego likwidacji i teraz trudno im przyznać, że jednak się mylili. Więc brną w pudrowanie problemu kosztem cierpienia koni, których los wydaje się być dla urzędników powołanych do ochrony przyrody mało istotny, w odróżnieniu od kozic czy niedźwiedzi żyjących w Tatrach - dodaje.

Mity na temat przewozu konnego nad Morskim Okiem

Regulamin przewozów konnych nie chroni według Anny Plaszczyk pracujących zwierząt.

Niesamowite nagranie, kot wyprowadzony z pociągu. Cała sieć pod wrażeniem, ludzie oniemieli na widok futrzakaNiesamowite nagranie, kot wyprowadzony z pociągu. Cała sieć pod wrażeniem, ludzie oniemieli na widok futrzakaCzytaj dalej

"Regulamin mówi, że jednorazowo koń może ciągnąć wóz z 12 pasażerami oraz piątką dzieci do czwartego roku życia, przy nieograniczonej ilości bagaży. Co prawda, norma ta powstała w oparciu o wyliczenia hipologa z tytułem profesora. Ale obliczenia zostały oparte o pomiar sił działających na konie wykonany z tzw. zwanym grubym błędem metody i błędne dane, dotyczące na przykład znacznie zaniżonej wagi wozów" - twierdzi biegły sądowy, który przyznał rację Fundacji Viva!. Regulamin ponadto dopuszcza do pracy konie zbyt młode, bo jedynie 4-letnie, a zwierzęta ciągną na trasie co najmniej o tonę za dużo.

Drugim mitem jest kwestia tego, że jeśli transport nad Morskie Oko zostanie zlikwidowany, wszystkie te konie trafią do rzeźni. Już teraz tak się dzieje, kiedy trafiają na emeryturę. W 2014 roku pracowały średnio 19,9 miesiąca, a w 2012 roku - 11 miesięcy. Dane są bardzo stare, bo od dłuższego czasu Polski Związek Hodowców Koni i Tatrzański Park Narodowy blokuje Fundacji Viva! dostęp do danych. Wszystkie konie wymieniają się średnio co 5 lat, a do obiegu trafiają takie, które są zbyt młode i szybciej się wyniszczają.

Mitem trzecim jest ten, mówiący o regularnych badaniach koni, które wskazują na brak ich przeciążenia. W skład badających wchodzą doświadczeni lekarze, ale Fundacja Viva! od lata bada pojawiające się w nich nieprawidłowości. Badanie pokazuje też stan zwierzęcia z jednego dnia, a jak wskazuje raport Plaszczyk, furmani oszukują:

"W dniu badań furmani uspokajają tempo jazdy – zamiast pokonywać trasę w około 45 minut, przejazd trwa wówczas od jednej do nawet półtorej godziny. To znacząco wpływa na wyniki i nie pozwala ocenić wpływu codziennej pracy na organizm koni" - można przeczytać w raporcie. To tylko jedna z wielu sztuczek stosowana przed badaniem.

Ostatnim, czwartym mitem jest ten mówiący o tym, że Tatrzański Park Narodowy dba o konie. Inne informacje można przeczytać w raporcie:

"Z zebranych przez nas informacji wynika, że jeśli Straż Parku wykrywa nieprawidłowości dotyczące łamania przepisów ustawy o ochronie zwierząt, to nie kieruje do prokuratury zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad końmi".

Nowe zmiany w szkołach. Trzeba się przygotować, ważne informacje dla uczniów i rodzicówNowe zmiany w szkołach. Trzeba się przygotować, ważne informacje dla uczniów i rodzicówCzytaj dalej

Świadomi turyści

Fundacja Viva! działa teraz na rzecz uświadamiania turystów. Coraz rzadziej korzystają oni z usług furmanów, a ci skarżą się na coraz mniejsze zyski.

"W ciągu ostatnich kilku lat udało nam się skutecznie dotrzeć do turystów i przekonać ich, że nie powinno się płacić za cierpienie zwierząt dla własnej wygody" - pisze Plaszczyk w raporcie.

Oponenci są zdania, że furmani dbają o zwierzęta, bo dają im dostęp do pożywienia i wody, a tak naprawdę nie widzą krzywdy przeciążonych pracą zwierząt.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Jak zareaguje Kurski? "Obrzydliwi ludzie, którzy krzywdzą dzieci", gwiazda "Pytania na śniadanie" zaczęła mówić o pedofilii w kościele
2. Robisz wszystko według przepisu, a ciasto ciągle pęka? Ania Starmach wyjaśnia jaki błąd masowo popełniają Polacy
3. Zatrważająca moda na TikToku bulwersuje. Dla kilku polubień znęcają się nad malutkimi dziećmi, wszystko trafiło do sieci

źródło: [OKO.press]

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Popularna aktorka TVP reklamuje ubrania z Biedronki. Sieć rusza z wyjątkową ofertą na jesień z produktami z wyższej półki
  2. Jasnowidz Jackowski nie ma dobrych wieści. Sytuacja wymknie się spod kontroli, będą nowe restrykcje
  3. Czy kary za śmiecenie w lesie muszą być wyższe, aby przemówić ludziom do rozsądku? Najnowsze odkrycie leśników zatrważa
  4. Polska przez homofobię bez dostępu do kolejnej usługi. Jesteśmy na liście z Afganistanem, Białorusią i Kirgistanem
  5. Ksiądz myślał, że nikt nie zobaczy, co robi w internecie? OMZRiK nagłaśnia niewiarygodnie skandaliczne wpisy
  6. Śmierć Polaków w Niemczech. Jeden z nich osierocił 4-letnią córeczkę. Młoda wdowa prosi o pomoc

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News