Kara za niszczenie środowiska. East News/Marek BazakŹródło: East News/Marek Bazak
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 17 Lutego 2021

Nawet 25 lat więzienia za "zbrodnię środowiskową". Szykuje się zaostrzenie kar za niektóre przestępstwa przeciwko środowisku

Kara za "zbrodnię przeciwko środowisku" może wynosić nawet do 25 lat więzienia, jeśli w jej skutku dojdzie do śmierci lub znacznego uszczerbku na zdrowiu człowieka. Do Sejmu trafić ma projekt ustawy znacznie zaostrzający przepisy dotyczące ochrony środowiska.

  • Za zanieczyszczanie środowiska ma grozić nawet do 25 lat pozbawienia wolności
  • Taka propozycja ma pojawić się w projekcie ustawy, który ma trafić do Sejmu
  • Zwiększenie kar ma posłużyć zniechęcaniu potencjalnych przestępców do popełniania "zbrodni przeciwko środowisku"

Nawet do 25 lat pozbawienia wolności oraz kara pieniężna może grozić osobom, które przyczynią się do znacznego zatrucia środowiska. 

Kara za niszczenie środowiska

W planach jest napisanie projektu ustawy, który zakładałby znaczące podwyższenie kar dla osób dopuszczających się wyniszczania środowiska. Pomysłodawcami inicjatywy są resort klimatu i środowiska, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. 

Kara ma za zadanie skutecznie zniechęcić przestępców od dopuszczania się "zbrodni na środowisku". Do tej pory środki prewencyjne nie były wystarczające. Za tego typu przestępstwo, w wyniku którego mogło dojść nawet do utraty zdrowia lub nawet śmierci człowieka groziło pozbawienie wolności od lat 2 do 12. 

Zaostrzenie obostrzeń niemal pewne. Rząd chce ponownie zamknąć stoki narciarskieZaostrzenie obostrzeń niemal pewne. Rząd chce ponownie zamknąć stoki narciarskieCzytaj dalej

"Widełki" zostaną jednak najprawdopodobniej znacznie poszerzone

- Prowadzone są także analizy w zakresie możliwości wprowadzenia kary 25 lat pozbawienia wolności za popełnienie czynu typu kwalifikowanego, tj. czynu, którego następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób. Chcemy, aby takie działanie było uznawane za zbrodnię środowiskową - powiedział szef Departamentu Zwalczania Przestępczości Środowiskowej w GIOŚ, Krzysztof Gołębiewski. 

Radykalne środki prewencji 

Nie tylko o wymierzanie kary tu chodzi, ale również o ekologiczne uświadamianie społeczeństwa i zachęcanie do samodzielnego usuwania poczynionych szkód. 

- Chcemy wprowadzić również mechanizmy aktywizujące przestępców środowiskowych do usuwania negatywnych skutków popełnionego czynu. Chcemy, aby przestępcy, którzy nielegalnie zgromadzili odpady, na swój koszt dokonywali ich usunięcia i prawidłowego zagospodarowania - powiedział Gołębiewski. 

Jego słowa zdaje się potwierdzać wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba, który podziękował GIOŚ-owi za determinację i podjęcie kroków w celu jak najszybszego doprowadzenia do podjęcia tematu na forum publicznym

- Rozpoczynamy w Polsce debatę o przestępstwach środowiskowych. Za istotny punkt w wojnie z zorganizowanymi grupami uważam podwyższenie kar i wykrywalność przestępstw. Nie ma zgody na bezkarność za śmiecenie czy niszczenie środowiska w większej skali - zaapelował. 

Krzysztof Gołębiewski zapowiedział również wprowadzenie kar pieniężnych, które mają wynikać z powagi popełnionego czynu. 

- Wysokość grzywny będzie zależała od stopnia szkodliwości czynu, tak jak to jest np. w przypadku przekroczenia prędkości. Jeśli przekroczymy dozwoloną prędkość o 10 km/h, płacimy mniejszy mandat, niż jakbyśmy przekroczyli ją o 50 km/h. W przypadku odpadów będzie podobnie, choć pojawi się obowiązek ich posprzątania, który będzie miał walor wychowawczy - zapewnił Gołębiewski. 

Źródło: interia.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: