Kancelaria Sejmu dementuje wcześniejsze doniesienia. Wikimedia/ Piotr VaGla Waglowsk
Źródło: Wikimedia/ Piotr VaGla Waglowsk
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 3 Maja 2020

Kancelaria Sejmu twierdzi, że nie wydała poufnych danych. Gdzie leży prawda?

Kancelaria Sejmu zdementowała informację jakoby Biuro Analiz Sejmowych udostępniało dokumenty z logotypem BAS oraz Sejmu w celu sporządzenia zewnętrznej ekspertyzy. Wspomniano o skierowaniu sprawy do prokuratury.

Cytowana przez Interię Elżbieta Witek twierdzi, że zamówiona u eksperta z Uniwersytetu Wrocławskiego opinia miała charakter zewnętrzny, a wspomniany ekspert nie miał dostępu do dokumentów z logotypem Biura Analiz Sejmowych.

Rozpowszechnianie dokumentu z logotypem BAS zostało określone "ewidentnym i nieuczciwym wprowadzaniem odbiorców w błąd".

Donald Tusk ukrywał przed światem tajemnice swojej przeszłości. Porażające fakty z życiaDonald Tusk ukrywał przed światem tajemnice swojej przeszłości. Porażające fakty z życiaCzytaj dalej

Kancelaria Sejmu: "To kłamstwo"

W opublikowanym wczoraj oświadczeniu Kancelaria zaznacza, że "ze zdumieniem odnotowuje kolejne nieprawdziwe informacje pojawiające w przestrzeni medialnej, sugerujące jakoby sporządzenie i kolportowanie opinii dr. hab. Michała Bernaczyka odbyło się zgodnie z obowiązującymi regułami".

Wspomniana opinia miała zostać zamówiona u zewnętrznego eksperta przez wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską. Wobec nielegalnego, zdaniem Witek, wykorzystania logotypu BAS oraz Sejmu, marszałek poinformowała o skierowaniu sprawy do prokuratury.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Tragiczne doniesienia PAP. Zakażony lekarz wypadł z okna w szpitalu, wcześniej miał problem z przełożonymi
2. Pieniądze klientów największego banku w Polsce zagrożone. Instytucja apeluje

Jak podaje portal wpolityce.pl, ekspertyza miała odpowiadać na pytanie o "dopuszczalność zastosowania" art. 99 ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa "w celu udostępnienia danych ze spisu wyborców".

Dodajmy, że według wspomnianego artykułu operator pocztowy "po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przełomowe odkrycie w badaniach nad koronawirusem. Polski zespół rozpracował kluczowy enzym
  2. Pacjent wszczął awanturę w przychodni. Doszło do rękoczynów, jedna osoba ranna
  3. Rada Ministrów właśnie wprowadza zmiany, o których musicie wiedzieć. Chodzi o obostrzenia
  4. Tadeusz Rydzyk ma dzisiaj urodziny. Tak wyglądała jego kariera
  5. A więc jednak. Nagle podjęto decyzję w sprawie funkcjonowania galerii handlowych, niespodziewana zmiana
  6. Mają tylko kilka godzin na opuszczenie domu. Tłumy wyszły na ulice w zagranicznych miastach

Źródła: interia.pl / wpolityce.pl