Kamil Kurosz jest byłym szefem Nowoczesnej w Przemyślu. (zdj. ilustracyjne) Piotr Molecki/East NewsŹródło: (zdj. ilustracyjne) Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 10 Maja 2020

Polityk PiS złożył zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o słowa o "fizycznej eliminacji" i "gazowaniu senatorów PiS"

Kamil Kurosz, były szef Nowoczesnej w Przemyślu, za pośrednictwem swoim mediów społecznościowych opublikował serię niezwykle niepokojących wpisów. Złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa złożył europoseł PiS Dominik Tarczyński. Od słów polityka odciął się także jego pracodawca.

"Jestem coraz bliżej decyzji o poświęceniu się dla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej i fizycznej eliminacji kaczego ch***ka", to jeden z wielu obraźliwych wpisów Kurosz, cytowanego przez portal "Do Rzeczy". Później było już tylko ciekawiej. I groźniej.

"Już za późno na litość. Trzeba tę pisowską zarazę unicestwić. Fizycznie", pisał związany z Nowoczesną mężczyzna.

Jarosław Kaczyński zatrudnił 26-latka na wysokie stanowisko. Zastanawiająca historia młodego mężczyznyJarosław Kaczyński zatrudnił 26-latka na wysokie stanowisko. Zastanawiająca historia młodego mężczyznyCzytaj dalej

Kamil Kurosz i "ostateczne rozwiązanie kwestii pisowskiej"

"Chyba naprawdę czas już wyjść na ulicę i ostatecznie rozwiązać kwestię pisowską", przekonywał Kurosz.

Wpisy polityka nie przeszły, rzecz jasna, bez echa. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zapowiedział już wspomniany Dominik Tarczyński. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości przekazał portalowi TVP.Info, że w jego ocenie jest to "nawoływanie do morderstwa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, do gazowania senatorów PiS". – To jest mowa nazistów – przekonywał.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Zamieszanie w centrum Warszawy. Jarosław Kaczyński otoczony przez policję
2. Dzisiaj historyczny moment w dziejach Polski. Wydarzenie, które nigdy wcześniej nie miało miejsca

Nic wspólnego z poglądami byłego szefa Nowoczesnej w Przemyślu nie chciał mieć także jego obecny pracodawca Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej DAS. "Informujemy, że DAS nie identyfikuje się z prywatnymi treściami prezentowanymi na profilu Kamila Kurosza na Twitterze", czytamy w przytaczanym przez dorzeczy.pl wpisie.

"Jako firma, stanowczo potępiamy mowę nienawiści i jesteśmy bardzo mocno zaniepokojeni obecną sytuacją. Podjęliśmy również natychmiastowe, stosowne kroki prawne względem naszego pracownika", dodano.

Oświadczenie Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej DAS

ZOBACZ TAKŻE:

        1. Sytuacja trudna do skomentowania. Szpital obciął pensje pielęgniarkom
        2. Snajperzy na dachu, tłumy policji i zamknięte ulice. Szarpanina podczas miesięcznicy
        3. O. Rydzyk o sianiu paniki. Wielu katolików będzie przestraszonych i wściekłych "Daliśmy się puścić w taki kanał zła"
        4. Uwaga ostrzeżenie. Z konta bankowego zniknęła astronomiczna kwota, może dotyczyć każdego
        5. Zatrważające słowa Krystyny Pawłowicz ws. przyszłości naszego kraju. Wzywa do modlitwy, o co chodzi?
        6. Wuhan ujawniło nowe dane. Spełnia się czarny scenariusz?

Źródła: dorzeczy.pl / facebook.com/DAS Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News