Joanna Gibner odnalezienie. Archiwum prywatne rodziny / Uwaga! TVNŹródło: Archiwum prywatne rodziny / Uwaga! TVN
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 28 Maja 2020

Nurkowie po latach znaleźli ludzkie ciało w torbie na dnie jeziora. Czy to mogła być Joanna?

Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku. Sprawa szybko została sklasyfikowana jako morderstwo. Został ze nie skazany mąż kobiety. Mężczyzna odsiedział wyrok, zmarł wkrótce po wyjściu z więzienia. Poszukiwania ciała trwały od 24 lat. Matce zamordowanej bardzo zależało na tym, by móc pochować córkę. Teraz prawdopodobnie będzie to możliwe.

Matce Joanny w poszukiwaniach pomagała fundacja "Na tropie", o czym informował m.in. program "Uwaga!" TVN. Dziś o zakończeniu prac poinformował prezes fundacji Janusz Szostak. Nurkiem, który wskazał miejsce zatopienia torby ze szczątkami był Marcel Korkuś. Na początku maja ten sam nurek odnalazł w rzece zaginionego 3,5-latka z Nowogrodźca.

Znany prezydent zwołał pilną konferencję prasową. Nie przeprowadzi wyborów prezydenckich?Znany prezydent zwołał pilną konferencję prasową. Nie przeprowadzi wyborów prezydenckich?Czytaj dalej

Tragedia Joanny Gibner

Informację o odnalezieniu ciała potwierdził również prokurator. - Odnalezione części garderoby i przedmioty osobiste wskazują na to, że nurkowie odnaleźli prawdopodobnie Joannę Gibner. Jedną z rzeczy, która ma na to wskazywać były m.in. okulary bardzo podobne do tych, jakie nosiła zaginiona - poinformował prokurator Arkadiusz Szulc.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Majątek nowej prezes Sądu Najwyższego zwala z nóg. Ujawniamy
2. Zmiany w świadczeniu cię ucieszą. Waloryzacja podniesie twoją emeryturę o niemal 10%, jest już termin

Zaginięcie Joanny zgłosił jej mąż, Marek W. Utrzymywał, że Joanna nie wróciła na noc do domu. Sam mocno angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym o zaginionych. Po kilku latach okazało się, że jego znajomi wysyłali z zagranicy kartki podpisane "Joanna", w których zaginiona miała relacjonować, że poukładała sobie życie na nowo. Jakiś czas po zaginięciu Joanny Marek W. związał się z nową partnerką. Żyli razem do czasu, gdy przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała, że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę - Joannę Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat jej męża pomagał zatopić zwłoki Gibner, a teraz ma szantażować Marka W. tą wiedzą.

W trakcie śledztwa ustalono, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka - Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia zeznali, że torbę z ciałem obciążyli i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka W. próbował pomóc śledczym w ustaleniu miejsca zatopienia zwłok, jednak aż do dziś nie udało się ustalić, gdzie dokładnie to nastąpiło.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. WHO oficjalnie potwierdza. Mamy nowe epicentrum pandemii
  2. Czarna wizja jasnowidza Jackowskiego. Zacznie się nagle, wszystkich nas zaskoczy
  3. Piotr Gliński wydał nagły komunikat. Otwiera placówki, niestety część z nich nie przetrwała
  4. Co się dzieje z Jarosławem Kaczyńskim? Wymowne zdjęcie, sytuacja, jakiej jeszcze nie było
  5. Tarcza antykryzysowa. Rząd postanawia się wycofać z bardzo kontrowersyjnych przepisów. Nikt się nie spodziewał
  6. Gigantyczna ofiara epidemii. Zaskakująca i bardzo przykra wiadomość obiegła światowe media

Źródło: Gazeta Wyborcza

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News