. TRICOLORS/East News
Źródło: TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 3 Lutego 2020

"Jak dla psa". Pacjentka nawet nie odważyła się zjeść posiłku, który dostała w szpitalu

Jedzenie w szpitalu pozostawia niekiedy wiele do życzenia. I niestety do takich przykrych sytuacji dochodzi stanowczo za często. Skala problemu jest tak duża, że w sieci i mediach społecznościowych powstały nawet liczne fora i grupy, na których to ludzie dzielą się między sobą swoimi przykrymi doświadczeniami ze szpitalami i żalą się na szpitalne jedzenie. Tym razem doszło do przekroczenia kolejnej granicy. W głowie się nie mieści, co znalazło się na talerzu pacjentki jednego z warszawskich szpitali. "Jak dla psa"

Jeśli myślicie, że jeśli chodzi o polskie szpitale i jedzenie w nich, widzieliście już wszystko i że już nic Was nie zaskoczy, czekajcie na to. Bowiem to, co znalazło się na talerzu pacjentki jednego z warszawskich szpitali woła o pomstę do nieba i aż nie chce się wierzyć, że to w ogóle możliwe. Oburzona i zniesmaczona pacjentka pyta, czy jest człowiekiem czy może psem. Choć niektórzy nawet czworonoga nie poczęstowaliby czymś takim. Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie powinien się wstydzić.

Wielu z nas nieświadomie krzywdzi te piękne zwierzęta. Zdjęcia mówią wszystkoWielu z nas nieświadomie krzywdzi te piękne zwierzęta. Zdjęcia mówią wszystkoCzytaj dalej

Jedzenie w szpitalu w Warszawie. "Jak dla psa"

- Dziękuję za przyjęcie do grupy. To pierwszy "normalny" posiłek po wczorajszym kleju ryżowym. Konia z rzędem temu, kto zgadnie - co znajduje się na szpitalnym talerzu? Czy ja jestem człowiekiem, psem, czy może kurą? - żali się i pyta na Facebooku oburzona internautka, pacjentka Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

"Wygląda jak zmielona parówka" - przyznaje jedna z komentujących na grupie "Jedzenie w szpitalach" na Facebooku.

"Pokruszona płyta pilśniowa?", "Serio,jak dla psa...", "Mój pies nie jada takich rzeczy", "Obrzydlistwo.... Wstydzili by się", "Puree z parówki" - brzmi część komentarzy pod postem.

- Świetne komentarze. Powiem Wam zatem, że zapytałam, co to jest i okazało się, że to kurczak wędzony zmielony że skórką. Pytała mnie później pielęgniarka, czy dobrze się czułam po zjedzeniu mielonki. Czułam się doskonale-bo nie skonsumowałam - odpowiedziała autorka.

A Wy co o tym sądzicie? Spotkaliście się już z podobnym przypadkiem?

Facebook/Jedzenie w szpitalach/Dorota Kaniewska

ZOBACZ TAKŻE:

1. Minimalne wynagrodzenie poszło w górę, jednak nie każdy dostał podwyżkę. Pracodawcy znaleźli sposób

2. Lokalne władze biją na alarm. Wprowadzono ostrzeżenia pomarańczowego stopnia za granicą

3. Badania wywracają do góry nogami wszystko, co myśleliśmy o kotach. Nawet nie wiecie, jak bardzo was kochają

4. Awantura w programie na żywo. Poseł nie wytrzymał, wyszedł ze studia

5. Co się stało Sikorskiemu? Do sieci wyciekły zdjęcia

6. Będzie naprawdę niebezpiecznie. Pilny alarm dla prawie całej Polski