Jarosław Kaczyński. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Źródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 17 Stycznia 2020

Jarosław Kaczyński wspomniał spacer ze swoim bratem. Według nowelizacji dziś groziłaby za to kara

Jarosław Kaczyński lata temu opowiedział historię o tym, jak wraz z Lechem Kaczyńskim zaczepili podczas spaceru jednego z myśliwych celującego do sarny. Według planowanej przez ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego nowelizacji prawa łowieckiego dziś groziłaby za to kara pozbawienia wolności.

"Wyborcza" zaznacza, że planowana nowelizacja będzie w efekcie prywatyzacją polskich lasów. Nad nowelizacją już niedługo ma głosować Senat. Zdaniem Adama Wajraka z "Wyborczej" jest to "prawo pisane na kolanie". "Wniesione najwyraźniej przez ludzi, którzy nie radzą sobie z kryzysową sytuacją, więc wykonują gwałtowne i rozpaczliwe ruchy, powodujące tylko bałagan", czytamy. W projekcie nowelizacji nie uwzględniono, dla przykładu, różnicy między zwykłym polowaniem a odstrzałem sanitarnym.

W nowelizacji znalazł się za to zapis o karaniu za "celowe utrudnianie polowania". W ten sposób myśliwi staną się istnymi panami lasów państwowych oraz prywatnych łąk, mogącymi decydować, kto będzie mógł przebywać na ich terenie.

"To prawo niebywałe, bo znosi dotychczasową równość w korzystaniu z lasów skarbu państwa, czyli należących do wszystkich obywateli. Hobby wąskiej i nielicznej grupy staje się ważniejsze niż prawo całego społeczeństwa", czytamy w Wyborczej i trudno nie zgodzić się z tą oceną.

Papież Franciszek zwrócił się bezpośrednio do Polek i Polaków. Ważne słowaPapież Franciszek zwrócił się bezpośrednio do Polek i Polaków. Ważne słowaCzytaj dalej

Jarosław Kaczyński: spotkaliśmy dwóch panów na furmance, mój brat gwizdnął

Według nowelizacji za celowe utrudnianie polowania będzie groziła kara pozbawienia wolności. Tu warto przypomnieć historię, jaką 1996 w rozmowie z "Życiem Warszawy" opowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

"Spotkaliśmy dwóch panów na furmance. Jeden miał na głowie myśliwski kapelusik, a jego twarz przypominała prawdziwego wieprza. Trzeba państwu wiedzieć, że dawno temu hodowano potwornie grube wieprze, bo wieprz z dużą ilością słoniny był dużo więcej wart. Otóż ten facet przypominał właśnie takiego wieprza, siedząc, a właściwie wpółleżąc na furmance. Wziął broń i zaczął celować w stronę sarny. Mój brat gwizdnął, doszło do ostrej wymiany zdań, ale tamci, z pewnością polując w czasie okresu ochronnego, w końcu poddali się i odjechali".

Po wejściu nowalizacji w życie za podobne zachowanie grozić będzie kara nawet roku pozbawienia wolnośc.

ZOBACZ TAKŻE:

1. 35 dni płatnego urlopu i ekstra przerwa w pracy. Szykuje się rewolucyjna zmiana dla wszystkich pracowników?

2. W Australii w końcu spadł deszcz. Niestety eksperci przed nim ostrzegają, może być jeszcze gorzej

3. Zapomniany wywiad z Anną Jantar przed śmiercią. Niezwykle poruszające słowa piosenkarki

4. Rzesze Polek i Polaków mogą skorzystać. Wyższe progi przy 500 plus

5. Wypłynął skandaliczny dokument. Tak duchowni chronią się przed oskarżeniami o pedofilię

6. Agonia dziecka trwała dniami, z głodu jadło proszek do prania. Jego mama w tym czasie oddawała się haniebnym czynnościom