Jarosław Kaczyński przeszedł operację kolana i obecnie jest rehabilitowany. Głos w tej sprawie zabrał Tomasz Grodzki. Jest wniosek o jego ukaranie.. WikipediaŹródło: Wikipedia
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 28 Grudnia 2019

Grodzki mówił o zdrowiu Kaczyńskiego. Ma zostać ukarany

Jarosław Kaczyński jakiś czas temu przeszedł operację kolana, a później czekała go rehabilitacja, podczas której prezes PiS stopniowo dochodzi do siebie, a w międzyczasie stara się chociaż w niewielkim stopniu angażować się politycznie. Słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego wywołały oburzenie po stronie sympatyków Kaczyńskiego. Polityk podkreślił jednak, że nie ma zamiaru przepraszać za to, że radził Jarosławowi Kaczyńskiemu, by zajął się swoim zdrowiem. Teraz Grodzki może za to surowo odpowiedzieć. Jest wniosek o jego ukaranie.

- Jak się bierze silne leki przeciwbólowe, to naprawdę umysł człowieka reaguje trochę inaczej, więc na miejscu pana prezesa zająłbym się szybkim powrotem do zdrowia, do działalności i do pracy - mówił Tomasz Grodzki w Radiu Zet. Teraz może mieć przez to kłopoty. Stowarzyszenie Godność złożyło bowiem wniosek o ukaranie marszałka Senatu do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej.

Co z PiS po odejściu Kaczyńskiego? Bliski współpracownik ujawniaCo z PiS po odejściu Kaczyńskiego? Bliski współpracownik ujawniaCzytaj dalej

Jarosław Kaczyński ma problemy zdrowotne. Tomasz Grodzki postanowił wypowiedzieć się na ten temat. Jest wniosek o jego ukaranie

O sprawie poinformował portal tvp.info. Dowiadujemy się, że autorzy wniosku zarzucają Grodzkiemu "pozyskanie w nieuprawniony sposób niezweryfikowanych danych chorobowych" i "wypowiadanie się publicznie w sprawach objętych tajemnicą lekarską".

"Butny i arbitralny" - tak wnioskodawcy ocenili sposób wypowiedzi Grodzkiego. Czytamy także o "ładunku emocji w wypowiedzi profesora z jawną krytyką i niezasadnym podważaniem prawidłowego funkcjonowania świadomości prezesa", oraz o "niczym merytorycznie nieuzasadnionym publicznym wskazywaniu przez profesora Grodzkiego na jakościowe zaburzenia świadomości powodowane zażyciem leków przeciwbólowych".

Autorzy wniosku ponadto podkreślają, że lekarz "nie ma prawa publicznie rozprawiać o jakimkolwiek stanie zdrowia, jakiejkolwiek konkretnie wskazanej osoby, w jakimkolwiek kontekście". "Nie ma prawa publicznie pouczać chorego, o tym, co wolno, a czego nie powinien robić w czasie zwolnienia lekarskiego, tym bardziej, że nie był i nie jest jego lekarzem" - dodali.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Rakotwórcza substancja w mięsie. Eksperci ostrzegają

3. Jan Paweł II otrzymał pieniądze od księdza pedofila? Sensacyjne doniesienia "Washington Post"

4. Tygodnik dotarł do informacji o chorobie córki Dereszowskiej. Jej stan się pogarsza

5. Lepiej usuń te aplikacje ze swojego telefonu. Po niepokojącym raporcie dot. złośliwego oprogramowania, Google Play pozbyło się już 40

6. Dramat na bożonarodzeniowej mszy. 21 osób w ciężkim stanie trafiło do szpitala

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco