Jarosław Kaczyński wszędzie chodzi z ochroną. Czego boi się prezes PiS?. Flickr.com/Piotr DrabikŹródło: Flickr.com/Piotr Drabik
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 25 Listopada 2020

Jarosław Kaczyński się boi? Podobno wszędzie chodzi z ochroną: "Pilnują go nawet w Kancelarii Premiera"

Jarosław Kaczyński od objęcia funkcji wicepremiera może korzystać z usług Służby Ochrony Państwa. Mimo tego zrezygnował z możliwości oferowanej przez SOP i pozostał przy byłych komandosach jednostki GROM. którzy osłaniają go już od lat - koszt tej usługi sięga ponad miliona złotych rocznie, a byli żołnierze towarzyszą prezesowi PiS nawet w Kancelarii Premiera.

Czego tak bardzo boi się Jarosław Kaczyński?

Meghan Markle poroniła dziecko. Informacja wstrząsnęła zagranicznymi mediamiMeghan Markle poroniła dziecko. Informacja wstrząsnęła zagranicznymi mediamiCzytaj dalej

Ochrona towarzyszy Jarosławowi Kaczyńskiemu nawet w Kancelarii Premiera

- Kaczyński przyjeżdża do KPRM w asyście tylko zaufanych GROM-owców. Obok gabinetu, w którym urzęduje wicepremier, mają swój pokój. Odprowadzają prezesa do gabinetu i przesiadują tam do chwili, kiedy wychodzi. Obok jest tylko pomieszczenie szefa gabinetu politycznego Kaczyńskiego – Michała Moskala - mówił informator Wirtualnej Polski. 

Pracownicy firmy ochroniarskiej Grom Group, która zrzesza byłych komandosów jednostki GROM i jest firmą ochroniarską strzegącą prezesa PiS już od paru lat, jeżdżą z nim nawet na Nowogrodzką i do Sejmu

- W pokoju przy gabinecie wicepremiera najczęściej rezyduje Wojciech Grabowski, wiceprezes firmy ochroniarskiej Grom Group. To on bezpośrednio chroni prezesa, pracuje z nim prawie codziennie. To najbardziej zaufany "ochroniarz” Kaczyńskiego, były żołnierz GROM z pierwszego zaciągu - opowiadał rozmówca WP. 

Jako jeden z nielicznych ma stały dostęp do wicepremiera. Ta sztuka udała się też najbardziej zaufanym i koniecznym specjalistom z jego otoczenia. 

Dlaczego Kaczyński zrezygnował z ochrony SOP?

Po rekonstrukcji rządu i otrzymaniu teki wicepremiera Kaczyńskiemu przysługiwała ochrona zapewniona przez Służbę Ochrony Państwa. Ewentualną rezygnację z ich usług trzeba formalnie uzasadnić, co prezes PiS uczynił.

Paulina Młynarska nie wytrzymała. Jest wstrząśnięta zachowaniem Piróga i Wolińskiego: Paulina Młynarska nie wytrzymała. Jest wstrząśnięta zachowaniem Piróga i Wolińskiego: "Przeproście i******i"Czytaj dalej

- Taka pisemna rezygnacja dotyczy konkretnego okresu, np. sprawowania funkcji w rządzie. W przypadku, gdyby coś się stało, odpowiedzialność ponosi Grom Group, nie SOP - tłumaczy informator Wirtualnej Polski. 

Czy nie lepiej jednak było wybrać usługę SOP? Jak mówi rozmówca WP, Kaczyński ufa jedynie swoim doświadczonym przy pracy z nim ochroniarzom. 

- Nie ma zaufania do byłego Biura Ochrony Rządu. I nie będzie zmieniał nawyków - stwierdził informator. 

Ogromne pieniądze dla ochroniarzy z Grom Group

Byli GROM-owcy chronią Kaczyńskiego już od 2010 roku. Jak ujawnił tygodnik "Polityka" za ochronę prezesa otrzymują ogromne pieniądze - za 2019 rok były to 2 mln 148 tys. zł. W tym roku ponownie pieniądze partyjne, na które łoży się z budżetu państwa, będą obciążone należnością za ochronę wicepremiera. 

- Firma posiada ośrodek szkoleniowy w Czerwonym Borze. Odkąd PiS doszedł do władzy, firma zdobywa coraz więcej biznesowych klientów z państwowych spółek - twierdzi informator Wirtualnej Polski. Potwierdzają to informacje ze strony ośrodka, gdzie widać, że partnerami są takie instytucje jak Poczta Polska, TVP, Elektrownia Bełchatów, PZU czy Link4.

- Są uznawani za bóstwa, bo są blisko prezesa PiS i sami taki mit wytwarzają. Nawet politycy PiS się ich boją, choć sam prezes nie ma z ochroną jakichś bliskich relacji - twierdzi jeden z byłych oficerów Biura Ochrony Rządu, tłumacząc, jaki status mają GROM-owcy w strukturach rządzenia. 

- Odkąd pamiętam kierownictwo służby dawało nam do zrozumienia, że mamy ich słuchać. Potrafili nakazać, byśmy wpuszczali za barierki ludzi bez sprawdzenia pirotechnicznego. Wykonywaliśmy de facto ich polecenia - mówił, opowiadając o ich działaniach w kontekście "miesięcznic". 

Czego boi się Kaczyński?

2010 rok przyniósł Jarosławowi Kaczyńskiemu tragedię - w katastrofie smoleńskiej zginął jego brat i wkrótce rozpoczęła się batalia polityczna wokół tego wydarzenia. Również w tym samym roku, ale jesienią, doszło do napadu na łódzkie biuro PiS, gdzie taksówkarz, Ryszard C., wparował do biura i zamordował asystenta jednego z europosłów Prawa i Sprawiedliwości, a innego poważnie ranił. Jak twierdził, planował zabić Jarosława Kaczyńskiego. To wydarzenie bardzo wstrząsnęło obecnym wicepremierem. 

Od tego momentu Jarosław Kaczyński bardzo polega na swojej ochronie, za którą jego partia płaci krocie. 

DZISIAJ GRZEJE:
1. TVP dostała 4,8 miliarda złotych z budżetu państwa. Inne państwowe spółki mogą tylko pomarzyć o takich pieniądzach
2. Popularny bank z ważnym apelem do klientów. Nawet się nie zorientujesz jak zabiorą wszystkie pieniądze
3. Rzecznik policji: Funkcjonariusze nie wiedzieli, że zatrzymują dziennikarkę. Tymczasem na zdjęciach widać coś innego

źródło: [wiadomosci.wp.pl]

Edyta Górniak odwraca kota ogonem? Teraz twierdzi, że koronawirus istnieje, a wszystko zwala na manipulację medialnąEdyta Górniak odwraca kota ogonem? Teraz twierdzi, że koronawirus istnieje, a wszystko zwala na manipulację medialnąCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. WHO wydało nowe zalecenia. Każdy pacjent z dusznościami powinien je znać
  2. Często pijesz sok jabłkowy? Możesz się zdziwić odkrywając jakie ma właściwości
  3. Szczegóły tajnego pogrzebu Henryka Gulbinowicza. Na grobie nietypowy wieniec
  4. "Pokaż, że masz jaja". Ostre słowa w stronę Przemysława Czarnka na antenie Polsat News
  5. "Uważaj na głowę". Niesamowita inicjatywa Szpitala Klinicznego w Krakowie
  6. Ministerstwo Zdrowia zabiera głos. Zła wiadomość dla Polaków na sezon zimowy, chodzi o hotele
  7. Rozebrał najdroższego iPhone'a na części pierwsze. Jeden szczegół robi piorunujące wrażenie