Jarosław Kaczyński bohaterem "śledztwa". youtube.com/Wolne MediaŹródło: youtube.com/Wolne Media
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 20 Kwietnia 2020

Poszli pod dom Kaczyńskiego i dokonali zdumiewającego odkrycia. Interweniujący policjanci nie wiedzieli, jak się zachować

Jarosław Kaczyński od kilku tygodni próbuje przekonać obywateli, że korespondencyjna forma majowych wyborów prezydenckich to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie w dobie epidemii. Ze "śledztwa" dziennikarzy wynika jednak, że prezes Prawa i Sprawiedliwości sam nie mógłby wziąć w nich udziału.

Forma oraz termin przeprowadzenia nadchodzących wyborów prezydenckich nadal pozostają niewiadomymi. Według proponowanego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości rozwiązania miałyby one odbyć się w sposób korespondencyjny, angażując do zbierania kart do głosowania pracowników Poczty Polskiej.

Dwóch dziennikarzy z portalu "Wolne Media" postanowiło przeprowadzić "śledztwo" i sprawdzić, czy prezes Kaczyński mógłby wziąć udział w proponowanej przez siebie formie głosowania.

Pamiętacie Panią Jadzię z sanepidu? Nikt się tego nie spodziewał, jej życie zupełnie się zmieniłoPamiętacie Panią Jadzię z sanepidu? Nikt się tego nie spodziewał, jej życie zupełnie się zmieniłoCzytaj dalej

Jarosław Kaczyński i skrzynka na listy

Prowadzący "dochodzenie" reporterzy zostali – co stało się już niemal tradycją – skontrolowani przez obecnych pod domem prezesa PiS funkcjonariuszy. Po raz kolejny okazało się, że mundurowi bez wyraźnej potrzeby patrolują teren. Na pytanie, czy zostali oni wezwani, policjanci odpowiadają krótko: "Nie". – Czyli patrolujecie tutaj – skomentowali dwaj "śledczy".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Koniec epoki, której nie zapamięta młodsze pokolenie. Operatorzy wyłączają słynną usługę SMS, nie będziemy już mogli korzystać z bramek
2. Chciał popływać, w basenie nie było wody. Wpadł w pułapkę, nie mógł się wydostać

Wspomniane kilkukrotnie "śledztwo" miało na celu upewnienie się, czy lider partii rządzącej będzie mógł w bezpieczny sposób wziąć udział w najważniejszym święcie demokracji i wrzucić kartę do głosowania z krzyżykiem postawionym obok nazwiska preferowanego przez siebie kandydata. Co ciekawe, wykazało ono, że prezes Kaczyński nie będzie miał takiej możliwości.

Dziennikarze wskazali mundurowym "naruszenie prawa pocztowego". Jak się bowiem okazuje, "u najważniejszego obywatela, takiego, który może sobie chodzić wszędzie i codziennie, skrzynki pocztowej nie ma". Mężczyźni wyrazili nadzieję, że policjanci, lekko zdziwieni prezentowanymi faktami, zgłoszą naruszenie do odpowiednich organów.

Całość materiału, mającego nieco żartobliwy charakter, odnaleźć można pod tym linkiem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska firma produkuje materiał nieprzepuszczający wirusów. Stał się prawdziwym hitem
  2. Ważne zalecenia dla klientów PKO BP. Bank ostrzega, możesz stracić kontrolę nad swoim kontem
  3. Alarm na południu Polski, płonie składowisko niebezpiecznych chemikaliów. Zamknijcie okna i nie wychodźcie z domu
  4. Najtragiczniejsze informacje od początku epidemii w Polsce
  5. Polityk PiS zachęca duchownych do obchodzenia prawa. Skandaliczna wypowiedź
  6. Ogromna afera wokół maseczek z Chin, które przyleciały do Polski. GW: mają fałszywy certyfikat

Źródło: youtube.com/Wolne Media