Irena Santor
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 28 Listopada 2019

Irena Santor o radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami. Czego możemy nauczyć się od diwy?

Irena Santor, choć do dziś uchodzi za ikonę polskiej estrady, nie miała łatwego życia. Ma za sobą zarówno śmierć najbliższych, jak i diagnozę poważnej choroby. Jak diwie udało się poradzić z licznymi tragediami?

Mogłoby się wydawać, że obdarzona mezzosopranem koloraturowym o szerokiej skali, znana w całym kraju diwa, żyje jak w bajce. Niewiele było w kraju artystek, którym udało się odnieść sukces tak ogromny, jak Santor. Niewiele też przeszło tak trudną drogę w życiu prywatnym.

Kiedy miała 5 lat wybuchła wojna. W tym samym roku Niemcy zamordowali jej ojca. Karierę rozpoczęła w 1951 w zespole "Mazowsze", ale szerokiej publiczności objawiła się dopiero po rozpoczęciu kariery solowej. Dekadę po debiucie uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu, w którym zginęła jej koleżanka, Ludmiła Jakubczak.

Jak zmieniła się najpopularniejsza para prezydencka? Aleksander i Jolanta KwaśniewskaJak zmieniła się najpopularniejsza para prezydencka? Aleksander i Jolanta KwaśniewskaCzytaj dalej

W 2000 roku u artystki wykryto nowotwór piersi. Już wtedy mogliśmy zobaczyć, jakie cechy Santor sprawiają, że tak znakomicie radzi sobie z trudnymi chwilami. Piosenkarka od razu przyznała się do swojej choroby i podjęła działania, zachęcające kobiety do badań. Operacja w Centrum Onkologii powiodła się.

W ubiegłym roku artystka pożegnała swojego męża.

Irena Santor o radzeniu sobie w trudnych chwilach

Jakiś czas temu, w rozmowie z "Dobrym Tygodnikiem", Santor pytana była o to, jak radzi sobie z najtrudniejszymi sytuacjami oraz co sprawia, że tak dobrze czuje się w swoim wieku.

- Starość nie jest kwestią wieku, to stan umysłu. Dla mnie to słowo oznacza degrengoladę, godzenie się na odejście, miazgę, w którą się wchodzi. A ja uważam, że ten etap życia może być czynny, może mieć jasne oczy i nadzieję. I tak przyjdzie to, co ma przyjść, człowiek musi to przyjąć, ale nie czekajmy na to. Dołóżmy wszelkich starań, żeby to opóźnić. Nawet jeśli dowiem się, że zostało mi trzy dni, to jeszcze mam czas, by popatrzyć na słońce, przyrodę czy posadzić drzewo. Trzy dni życia to dużo! - mówiła w wywiadzie Santor.

Artystka została zapytana o to, jak radzi sobie w najtrudniejszych chwilach.

- Ważni są przyjaciele. To drugi człowiek jest najistotniejszy! Gdy jest mi źle, zadzwonię do kumy, pójdziemy do kina. Wypijemy kawę i pożartujemy. I znów będzie dobrze - radzi diwa.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Minął już rok od śmierci Ireny Dziedzic. Dlaczego o jej odejściu dowiedzieliśmy się po czasie?

2. Zrozpaczona właścicielka szuka swojego pupila. Wyznaczyła bardzo wysoką nagrodę

3. Duda nie był jedynym politykiem PiS, który pogratulował Viki Gabor. Na małopolską kurator spadły gromy

4. Wiele osób zdążyło o niej zapomnieć. Gayga miałaby dziś 65 lat

5. Jeszcze tylko trzy dni i na półki trafi hit. W sobotę Lidl przeżyje oblężenie

6. Edyta Górniak dostała SMS-a i osunęła się na ziemię. Treść o śmiertelnym wypadku zmroziła gwiazdę