Informacje koronawirus jako "kara za grzechy"
Źródło: LILLIAN SUWANRUMPHA/AFP/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 26 Lutego 2020

Katolicki polski serwis głosi, że koronawirus to kara za grzechy. Kuriozalna teza, w sieci zawrzało

Informacje podane przez katolicki portal Polonia Christiana wprawiły nas w osłupienie. Artykuł traktuje o epidemiach oraz ich wpływie na wiarę. Autorzy tekstu zatytułowanego "Epidemia… Czas na nawrócenie!" sugerują, że pukający do drzwi Europy koronawirus jest "karą za grzechy".

"Cierpienie człowieka, wielkie tragedie, wojny, zarazy i epidemie dziesiątkujące ludzkość" przedstawione są jako "szansa na nawrócenie". Autorzy artykułu – Marcin Austyn i Marcin Jendrzejczak – przytaczają wielkie epidemie w historii ludzkości i wietrzą w nich pewną szansę – szansę na zwiększenie pobożności.

Publicyści wykazują, że stający wobec zagrożenia życia ludzie zawsze zwracali swe oczy ku absolutowi. Jako przykład podają epidemię dżumy z 1347. Szacuje się, że "Czarna Śmierć" zabrała od 75 do nawet 200 milionów. W artykule przeczytamy jednak o pozytywnych skutkach jednej z największych tragedii w historii Europy. Rzecz prosta: wzrost pobożności.

"Prosty lud odczytywał nadejście śmiertelnej zarazy jako karę Bożą zesłaną za grzechy. I niosło to za sobą duchowe konsekwencje. Ludzie zwracali się częściej w kierunku Boga i świętych. (...) Wierni przystępowali do spowiedzi, chcąc przed śmiercią pojednać się z Bogiem, a liczba Mszy św. w intencji zmarłych rosła. Rósł też ruch pielgrzymkowy", czytamy.

Odpowiedź ze sztabu wyborczego Dudy w sprawie jego wielbicielki. Nikt się tego nie spodziewałOdpowiedź ze sztabu wyborczego Dudy w sprawie jego wielbicielki. Nikt się tego nie spodziewałCzytaj dalej

Informacje podane przez katolickich publicystów niosą za sobą pewne zagrożenietej

Dziennikarze wykazują, że dotykające ludzkość epidemie miały ogromny wpływ na wzrost religijności. Jak czytamy, w bezpośredni sposób doprowadziły do "zainteresowania świętymi", a co za tym idzie – rozbudowy kościołów i kaplic w miejscach kultu. Tu należałoby przyznać słuszność autorom i zgodzić się ze stawianą przez nich tezą. Problem polega na tym, że artykuł niemal całkowicie omija tragiczne skutki wielkich katastrof, jakie na przestrzeni wieków dotknęły ludzkość, i gloryfikuje cierpienie.

Owa gloryfikacja cierpienia jest punktem wyjścia do głównego, jak się zdaje, tematu poruszanego przez katolickich publicystów, a więc koronawirusa. W podpunkcie zatytułowanym "Koronawirus – czas na wnioski!", przeczytamy, że coraz silniej pukającą do drzwi naszego kontynetu epidemię można odczytać jako "karę za nasze grzechy".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Skakały po szczelnie zamkniętym worku, z którego słychać było straszne dźwięki. Skandaliczne zachowanie matki i córki
2. Tutaj badają koronawirusa w Polsce. Wyjątkowe zdjęcia laboratorium PZH od środka

"Na utrapienia będące czy to konsekwencją naszego grzechu, czy też Bożą ingerencją trzeba spojrzeć jako na wołanie o nawrócenie, jako wyraz Bożego Miłosierdzia wzywającego nas do duchowego odwrotu z drogi ku przepaści", przekonują autorzy.

I tu pojawia się pewne zagrożenie. Mianowicie: czytając opublikowany na portalu "polonia Christiana" tekst, możemy dojść do wniosku, że wspomniany wirus jest Bożą karą i, będąc Boską, jest ona zasłużona. Tu narodzić może się myśl, że warto się jej poddać. Walczenie ze skutkami koronawirusa można by bowiem odebrać jako "sprzeciwianie się Bożej woli".

I dzieje się tak istotnie. Komentujący artykuł internauci zaznaczają, że nie boją się wirusa, ponieważ "ich maseczką był i jest Jezus Chrystus", a wirus nie powinien "ruszyć ludzi o czystych sercach".

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostatniej chwili: Robert Lewandowski kontuzjowany. Nie zagra przez dłuższy czas
  2. Za psa musisz zapłacić do 30 kwietnia. Chyba, że należysz do jednej z pięciu grup
  3. Felietonista Radio Maryja ujawnił dane ofiary pedofila. Teraz poniesie konsekwencje
  4. Została pobita do nieprzytomności i hospitalizowana. Nie żyje lokalna polityk PiS
  5. Dziś prezydent podpisze ustawę o "trzynastkach". Jakie są warunki przyznania świadczenia?
  6. Turyści jadący do Zakopanego będą wściekli. Ogromne problemy aż przez 3 lata