Informacje: dyspozytorka zbagatelizowała problem. Mężczyzna zmarł.. commons.wikimedia.org
Źródło: commons.wikimedia.org
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 18 Lutego 2020

Mężczyzna nie żyje. Dyspozytorka stwierdziła brak zagrożenia życia, oburzające

Informacje napływające z Krosna wstrząsnęły opinią publiczną. 60-letni z mężczyzna zmarł po tym, jak dyspozytorka miejscowego szpitala odmówiła mu udzielenia pomocy. W jej opinii życiu mieszkańca Krosna nie zagrażało niebezpieczeństwo. Mężczyzna zmarł po niespełna 24 godzinach.

O tragicznej śmierci pana Ireneusza poinformował portal krosno24.pl. Do tragedii miało dojść 8 lutego. Rodzina 60-letniego mieszkańca Krosna bezskutecznie próbowała wezwać pogotowie. Jak czytamy, mężczyzna od 4 dni wymiotował, a jego ręce drżały w niekontrolowany sposób.

– Dyspozytorka wymieniła kilka zdań z nim i mamą. Stwierdziła, że nie wyśle karetki, bo nie ma stanu zagrożenia życia – przekazuje pani Sylwia, córka zmarłego. Dodaje, że dyspozytorka miała polecić rodzinie, by sama przywiozła mężczyznę do szpitala lub by poczekała dwa dni, a następnie zgłosiła się do lekarza rodzinnego.

Co tam się dzieje? Rozpoczęli okupację Biedronki, klienci nie mogą zrobić zakupówCo tam się dzieje? Rozpoczęli okupację Biedronki, klienci nie mogą zrobić zakupówCzytaj dalej

Informacje dotarły do mediów. Dyspozytorka zbagatelizowała problem

Marcin Steliga, koordynator medyczny krośnieńskiego pogotowia, potwierdza, że dyspozytorka stwierdziła brak zagrożenia życia. Jednocześnie zaznacza jednak, że z ust pracownika dyspozytorni nie padły słowa o "zgłoszeniu się do lekarza rodzinnego". Mężczyzna przekonuje, że rodzina została poinformowana o możliwości zadzwonienia na numer świątecznej opieki zdrowotnej. Dodał, że nie może ujawnić pełnej treści rozmowy, ponieważ obowiązuje go zakaz ujawniania dokumentacji.

Portal krosno24.pl wskazuje, że rodzina mężczyzny zastosowała się do zaleceń dyspozytorki i zadzwoniła pod podany numer. – Tam lekarz stwierdził, że nie przyjedzie, bo jeżdżą tylko do obłożnie chorych – mówi pani Sylwia.

Stan pana Ireneusza ulegał tymczasem pogorszeniu. – Jego oczy były jak za mgłą. Mój mąż mówił, że tato chyba umiera, bo w jego oczach było widać śmierć – przekazuje córka zmarłego mężczyzny. Dodaje, że jej mąż udał się do szpitala, by ponownie prosić o wysłanie karetki. Rodzina nie była w stanie sama przetransportować go do placówki ("tatę ciężko było podnieść z fotela, a co dopiero wsadzić do samochodu"). Szpital ponownie odmówił.

Ratownicy zjawili się dopiero, gdy pan Ireneusz dostał drgawek. Mężczyzna przestał oddychać. Po godzinnej reanimacji 60-latka przewieziono na SOR.

W szpitalu rodzina dowiedziała się, że serce mężczyzny podczas transportu karetką stanęło dwukrotnie. W szpitalu kontynuowano reanimację. Niestety, pana Ireneusza nie udało się uratować.

Do sprawy odniósł się Piotr Czerwiński, dyrektor szpitala w Krośnie: – W przypadku objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia pacjenci powinni kontaktować się z pogotowiem ratunkowym bądź udać się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

– Z pomocy nocnej i świątecznej powinni korzystać pacjenci, u których nie ma objawów bezpośredniego zagrożenia życia, bądź istotnego uszczerbku na zdrowiu, a zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej poprawy i zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia – dodał dyrektor placówki, cytowany przez krosno24.pl.

Czerwiński nie odniósł się bezpośrednio do sprawy pana Ireneusza, ponieważ rodzina jak dotąd nie zgłosiła jej szpitalowi. Z informacji przekazanych przez miejscowy portal wynika jednak, że zamierza to zrobić. O sprawie ma zostać poinformowana także prokuratura oraz NFZ. Przyczyna śmierci 60-latka zostanie podana w marcu, po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Tłumy żegnały rodzinę z Warszawy. Wzruszający pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej

2. Ogromny wzrost rachunków domowych. Polska rodzina musi przygotować się na kolejne spore podwyżki opłat

3. Autobus grozy woził dzieci po Polsce. O krok od tragedii

4. Nie żyje twórca kultowego "Czterdziestolatka" i "Wojny domowej". Dziś w nocy, w wieku 87 lat zmarł Jerzy Gruza

5. Suczka przebywała na bogato urządzonej posesji. Zmarła przez zaniedbanie właścicielki, która chciała się zemścić

6. Strzały w centrum handlowym, jest ofiara i ranny. Trwa policyjna obława, dramatyczne wieści ze świata