Hanna Lis. Wikimedia/SereckiŹródło: Wikimedia/Serecki
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 14 Października 2020

Hanna Lis w końcu zaczęła mówić. Ujawniła nieznane dotąd fakty, wielu się nie spodziewało

Hanna Lis musiała niedawno pożegnać swoją mamę. Ze względu na okoliczności związane z koronawirusem nie mogła z nią być w ostatnich chwilach jej życia. W rozmowie dla Plejady prezenterka bardzo krytycznie wypowiadała się o ministrze Czarnku, który miał odwiedzić w szpitalu swoją babcię, stawiając się tym samym powyżej pozostałych obywateli.

Mama Hanny Lis wymagała opieki już od 2014 roku, kiedy to w grudniu dostała zawału, wylewu i doszło u niej do zatrzymania krążenia.

Pod sklepami Biedronka ustawią się kolejki. Skorzysta jedna grupa PolakówPod sklepami Biedronka ustawią się kolejki. Skorzysta jedna grupa PolakówCzytaj dalej

Tragedia Hanny Lis

Aleksandra Stampf’l-Kedaj przez pół roku przebywała po feralnym zdarzeniu w szpitalu i mimo rehabilitacji musiała poruszać się już do końca na wózku inwalidzkim - nigdy nie odzyskała pełnej sprawności. Latem tego roku jej stan uległ znacznemu pogorszeniu - została natychmiast przewieziona do szpitala, gdzie po dwóch tygodniach zmarła. Hanna Lis zdołała pożegnać się z mamą jedynie przez telefon, ze względu na panujące wciąż obostrzenia związane z odwiedzinami w szpitalach.

Co jednak staje się głównym przedmiotem rozmowy Hanny Lis z Plejadą, możliwość odwiedzenia swojej babci w szpitalu mimo panujących zakazów miał Przemysław Czarnek. To sprawa sprzed paru dni - nowy minister nie tylko ominął zakaz przebywania osób trzecich w szpitalu, ale również dwa dni po tej wizycie wykryto u niego koronawirusa. Okazało się także, że aż 90% pacjentów i większość personelu szpitala również jest chora.

Najpierw Hanna Lis skomentowała sprawę na Twitterze:

"Moja Mama umierała w szpitalu. Jako odpowiedzialny obywatel nie polemizowałam z zakazem odwiedzin. Cholernie bolało nie móc się z Nią pożegnać. Chwilę po Jej śmierci zaproszono mnie na ODDZIAŁ (!) po odbiór karty zgonu. Nie ma procedur, poza jedną: jesteś z PiS- wszystko wolno".

Uwaga, możesz dostać mandat. Polska policja pokazała zatrważające statystykiUwaga, możesz dostać mandat. Polska policja pokazała zatrważające statystykiCzytaj dalej

Hanna Lis: stało się już rzeczą powszechną, że rządzący łamią ustanowione przez siebie samych prawo

Istnieje możliwość wejścia na oddział, jeśli bliska osoba, która się na nim znajduje, znajduje się w stanie krytycznym. W takim wypadku Hanna Lis mogłaby bez problemu wnioskować o pojawienie się przy swojej mamie w ostatnich chwilach jej życia, nie wiedziała jednak wtedy o takiej szanse. Jak się dowiedziała, babcia Przemysława Czarnka ani razu nie była w stanie agonalnym i nie było żadnych wskazań do uzyskania przez niego takiej zgody.

- Tego wymagałaby przyzwoitość (przeprosin), ale nie mam większych złudzeń w tej materii. W końcu pan Czarnek wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że wszystko jest okej. A nic w tej historii nie było okej. Tysiące Polaków od marca nie tylko nie mogą odwiedzać swoich bliskich w szpitalu, nie mogą także też pożegnać się z tymi, którzy są umierający. Moja mama odchodziła w szpitalu przez kilka dni. Lekarze mówili mi otwarcie, że zbliża się koniec. A jednak jedyne co mogłam zrobić, to poprosić pielęgniarkę o przystawienie mamie słuchawki do ucha, żebym mogła powiedzieć jej, że ją kocham. Koszmarnie bolało nie móc się z mamą pożegnać, czy w tych ostatnich chwilach, potrzymać ją za rękę. Ale takie są przepisy w dobie pandemii: od marca jest całkowity zakaz odwiedzin w szpitalach - mówiła w rozmowie z Plejadą Hanna Lis.

Ze smutkiem, zdając sobie sprawę z przegapionej szansy, dodała:

- Podobno od lipca, o czy mnie niestety nie poinformowano, dyrektor oddziału ma prawo w ściśle określonych, przypadkach, właśnie gdy istnieje zagrożenie życia pacjenta, wyrazić indywidualną zgodę na odwiedziny. Z całą pewnością takie przesłanki nie zaistniały w przypadku babci pana Czarnka, której nawiasem mówiąc życzę dużo zdrowia. Na oddziałach rehabilitacyjnych, a na jednym z nich leży babcia pana Czarnka, nie przebywają pacjenci w stanie ciężkim/ z zagrożeniem życia. Gdyby życiu starszej pani coś zagrażało, zostałaby przeniesiona na OIT lub na internę, na pewno nie leżałaby na rehabilitacji. Nie było zatem żadnych wskazań ku temu, by wpuszczać na oddział pana Czarnka, a wyłącznie przeciwwskazania, bo na rehabilitacji przebywają ludzie bardzo osłabieni, więc zachorowanie na COVID może się dla nich skończyć tragicznie.

Kolejna uczestniczka Kolejna uczestniczka "Rolnik szuka żony" przekazała radosną nowinę. Wspaniałe wieści dla fanów programuCzytaj dalej

Dziennikarka zwróciła uwagę na twierdzenie nowego ministra, który mówił, że podczas wizyty w szpitalu nikogo nie zaraził, mimo że niedługo potem okazało się, że jest chory.

- Pan Czarnek zapewnił, że na pewno nikogo nie zaraził, choć nie wiem, na jakiej podstawie formułuje taką tezę. Zapewnienia o tym, że nie miał bezpośredniej styczności z innymi pacjentami, o niczym nie świadczą. Jest już widzą powszechną, że SARS-CoV-2 przenosi się nie tylko drogą kropelkową, ale także aerozolową, a cząsteczki wirusa mogą utrzymywać się w powietrzu przez wiele godzin. Co więcej, w sprzyjających okolicznościach, gdy w pomieszczeniu jest klimatyzacja, lub głupi przeciąg, mogą także “podróżować" na odległość do kilku metrów. Ja o tym wiem, jest więc wielce rozczarowujące, że takiej wiedzy nie ma człowiek desygnowany do sprawowania funkcji Ministra Edukacji i Nauki - podkreśla Lis.

- Niestety stało się już rzeczą powszechną, że rządzący łamią ustanowione przez siebie samych prawo - dodała. - Ich kwarantanna jest krótsza, niż nasza, o czym świadczy skrócenie kwarantanny dla ministra Dworczyka do pięciu dni. Przepraszam, nawet do czterech, bo minister Dworczyk złożył wniosek o skrócenie kwarantanny już dzień PO tym, jak uczestniczył w posiedzeniu rządu.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Jak zareaguje Kurski? "Obrzydliwi ludzie, którzy krzywdzą dzieci", gwiazda "Pytania na śniadanie" zaczęła mówić o pedofilii w kościele
2. Robisz wszystko według przepisu, a ciasto ciągle pęka? Ania Starmach wyjaśnia jaki błąd masowo popełniają Polacy
3. Zatrważająca moda na TikToku bulwersuje. Dla kilku polubień znęcają się nad malutkimi dziećmi, wszystko trafiło do sieci

Oburzona Lis: skorzystał z tego, że należy do kasty rządzących

Hanna Lis twierdzi, że Przemysław Czarnek, dając taki przykład braku respektu do zasad, nie nadaje się na ministra edukacji.

- Czarnek skorzystał z tego, że należy do kasty rządzących, których nie obowiązuje prawo. Ktoś taki nie powinien zostać Ministrem Edukacji i Nauki, gdyż daje fatalny przykład naszej młodzieży. Myślę, że należy nie tyle oczekiwać od pana Czarnka przeprosin, a od premiera Morawieckiego, aby wycofał jego nominację na stanowisko ministra i znalazł kogoś, kto w tym strasznie trudnym dla wszystkich Polek i Polaków czasie wykaże się odpowiedzialnością i szacunkiem wobec prawa - powiedziała rozeźlona Hanna Lis.

Według Hanny Lis wszyscy rządzący pokazują, że prawo ich nie obowiązuje i dają tym samym zły przykład obywatelom.

źródło: [Plejada.pl]

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Popularna aktorka TVP reklamuje ubrania z Biedronki. Sieć rusza z wyjątkową ofertą na jesień z produktami z wyższej półki
  2. Jasnowidz Jackowski nie ma dobrych wieści. Sytuacja wymknie się spod kontroli, będą nowe restrykcje
  3. Czy kary za śmiecenie w lesie muszą być wyższe, aby przemówić ludziom do rozsądku? Najnowsze odkrycie leśników zatrważa
  4. Polska przez homofobię bez dostępu do kolejnej usługi. Jesteśmy na liście z Afganistanem, Białorusią i Kirgistanem
  5. Ksiądz myślał, że nikt nie zobaczy, co robi w internecie? OMZRiK nagłaśnia niewiarygodnie skandaliczne wpisy
  6. Śmierć Polaków w Niemczech. Jeden z nich osierocił 4-letnią córeczkę. Młoda wdowa prosi o pomoc

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News