Globalne ocieplenie a nadciągająca katastrofa. Co jeszcze możemy zrobić?

Globalne ocieplenie a nadciągająca katastrofa. Co jeszcze możemy zrobić?

Przemysław Stępień z Zielonych odpowiedział nam na pytania, w jakim świecie obudzimy się za 30 lat i czy możemy w jakikolwiek załagodzić dokonujące się na planecie przemiany. Osoby, niewierzące w globalne ocieplenie, najprawdopodobniej nie miały do tej pory styczności z raportami, przytaczanymi przez naszego rozmówcę.

A te są naprawdę katastroficzne. W kontekście samego globalnego ocieplenia wspomnieć wystarczy, że obecny wzrost temperatury na ziemi nastąpić miał dopiero za 10 lat. Bliżej równika – coraz większe połacie terenu pustynnieją – dalej, topnieją lodowce.

Przełomowy, w zachodzących na Ziemi zmianach, ma być rok 2050. Co nas wtedy czeka? Gigantyczny eksodus ludzi z terenów, które nie będą już nadawały się do zamieszkania. Powodem będą susze, brak dostępu do wody i pożywienia. Niektóre miejsca z kolei znajdą się całkowicie pod wodą. I nie dotyczy to bynajmniej odległych od Polski szerokości geograficznych.

Globalne ocieplenie a katastrofa klimatyczna. Co z Polską?

Nasz rozmówca, Przemysław Stępień z partii Zieloni, bardzo dokładnie nakreślił sytuację Polski w obliczu mających miejsce przemian klimatycznych.

To nie znaczy wcale, że opady zmniejszą się, tylko będą one skupione na o wiele węższych obszarach, więc będzie dużo więcej takich nagłych powodzi, większe obszary będą pustynne no i w Polsce też to będzie dotykać m.in. Łódź będzie bardziej pustynna, także w Wielkopolsce, na Mazowszu. Jest także kwestia podnoszenia się wód, jak szybko będą się podnosić. Do 2050 już nie powinno być tak źle, ale do końca wieku ma być tak, że duża część Wielkopolski ma być pod wodą, bo jednak jesteśmy dosyć nizinnym krajem – mówił nam Stępień.

Reprezentant Zielonych wskazał również na krótkowzroczność polityków, decydujących o niektórych inwestycjach.

Wszystko jest ciężko powiedzieć, ale w tej chwili nie wiadomo w ogóle, czy jest sens inwestycji na mierzei wiślanej, skoro tam będzie się poziom wody podnosić i najprawdopodobniej ta mierzeja w ogóle zniknie w najbliższym czasie. Przynajmniej do końca wieku – mówił nasz rozmówca.

Zobacz także