Gazeta Wyborcza: polski ambasador na Islandii nazwał "ped**em" niemieckiego szefa misji dyplomatycznej.. (zdj. ilustracyjne) pikist.comŹródło: (zdj. ilustracyjne) pikist.com
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 6 Września 2020

Gazeta Wyborcza: Polski ambasador wulgarnie obrażał osoby LGBT. Okropnych zachowań było więcej

"Gazeta Wyborcza" opublikowała wywiad z byłą już pracownicą polskiej ambasady na Islandii. Z relacji Margrét Adamsdóttir wynika, że Gerard Pokruszyński nazwał "ped**em" swojego niemieckiego odpowiednika, a także wskazał, że "musiał wstydzić się" za swoją pracownicę na przyjęciu kościelnym, ponieważ ta wzięła udział w Paradzie Równości.

"Gazeta Wyborcza" dotarła do Margrét Adamsdóttir, byłej już pracownicy polskiej ambasady na Islandii, która odeszła z pracy po tym, jak jej szef oznajmił, że musiał wstydzić się za nią na kościelnym przyjęciu, ponieważ w mediach społecznościowych opublikowała ona fotografię obrazującą swoje uczestnictwo na Paradzie Równości. – Pan ambasador wezwał mnie na dywanik. Kompletnie się tego nie spodziewałam. Myślałam, że chodzi o sprawę służbową. Najpierw oznajmił, że się na mnie zawiódł, bo oczekiwał, że – tak jak obiecałam – będę apolityczna – wskazuje rozmaówczyni dziennika.

Obrazy WTV"Pytanie na śniadanie" afery ciąg dalszy. Nagle dziennikarz nie wytrzymał i postanowił odpowiedziećCzytaj dalej

– Powiedział mi wtedy, że musiał się za mnie wstydzić na przyjęciu kościelnym. Ktoś z Polaków pokazał mu moje zdjęcia na telefonie, mówiąc: "Zobacz, co robi twoja sekretarka" – dodaje Margrét Adamsdóttir, Polka od wielu lat mieszkająca na Islandii.

Gazeta Wyborcza: Ambasada milczy

Była pracownica ambasady wskazuje, że relacje z szefem zaczęły się psuć właśnie od czasu wspomnianej parady. – Byłam w szoku, jakby ktoś wymierzył mi policzek. Już wtedy powiedziałam mu, że może nie powinnam pracować w ambasadzie. "No, chyba nie", odparł – wspomina rozmówczyni "Wyborczej". Jak zaznacza, nie był to jedyny przykład ksenofobicznych zachowań ze strony polskiego ambasadora.

– To było jesienią 2019 r. Wtedy zmieniał się ambasador Niemiec, przyjechał do nas, żeby się przywitać. Po tym spotkaniu w rozmowie z innymi pracownikami pan Pokruszyński nazwał go "pedałem". Byłam tego świadkiem – mówi Adamsdóttir. I dodaje: – Dietrich Becker nie ukrywa, że jest homoseksualistą, a jego partner jest Rosjaninem. Wzburzyliśmy się wszyscy, jak nasz szef może używać tak niedyplomatycznego języka – na takim stanowisku powinno się uważać. Takie słowa nie powinny nigdy paść. [...] A czy gdyby któryś z ambasadorów miał czarny kolor skóry, to pan Pokruszyński powiedziałby o nim "czarnuch"?

Nie ma wątpliwości, fatalne informacje dla emerytów. Wszyscy byli w błędzie?Nie ma wątpliwości, fatalne informacje dla emerytów. Wszyscy byli w błędzie?Czytaj dalej

Kobieta opowiedziała również o mocno osobliwej funkcji, jaką w ambasadzie pełni żona Gerarda Pokruszyńskiego. – [...] wielokrotnie krzyczała na mnie i na innych pracowników ambasady. Wydaje się osobą o wysokiej kulturze, ale nie potrafi utrzymać najprostszych relacji z ludźmi na kulturalnym poziomie. Uważam, że nigdy nie dostałaby pracy w takim miejscu, gdyby nie stanowisko, które zajmuje jej mąż. I w ogóle nie znam innej placówki na Islandii, w której byłby zatrudniony partner bądź partnerka ambasadora – mówi w rozmowie z "GW". Rozmówczyni dodaje ponadto, że gdy odłożyła słuchawkę po tym, jak żona amasadora zaczęła krzyczeń na nią przez telefon, została wezwana do gabinetu ambasadora.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Przykre doniesienia z samego rana. Nie żyje jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II
2. Kiedy solisz rosół - na początku czy pod koniec gotowania? W zależności od odpowiedzi smak zupy może się diametralnie zmienić

– [...] dowiedziałam się, że powinnam słuchać żony pana Pokruszyńskiego, bo ona jest "druga po nim". Wtedy pomyślałam sobie: "Co on plecie, przecież to nie ambasadorowa jest drugą osobą na placówce, ale konsul generalny" – wskazuje Margrét Adamsdóttir. "GW" zaznacza, że mimo wystąpienia o komentarz do polskiej ambasady na Islandii dziennik nie otrzymał odpowiedzi od zeszłego poniedziałku. Była pracownica ambasady wystosowała oficjalną skargę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Informację tę potwierdziło już MSZ, nie zamierzając jednak szerzej komentować sprawy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie ominie cię rejestracja jeśli używasz jednego gadżetu. Czasu coraz mniej
  2. Interwencja policji w Jeleniej Górze z powodu hulajnogi. Zajście nie trwało kilku minut, tylko ok. godzinę
  3. TVN żegna najważniejszą postać w załodze. Nagła decyzja
  4. Obostrzenia wracają, podano listę czerwonych i żółtych stref. Sytuacja robi się poważna
  5. Najgorsza wpadka w karierze Anny Popek. Słowa, które padły w programie na żywo oburzyły opinię publiczną
  6. Wideo - Kuriozalny wypadek. Podwójne potrącenie na rondzie. Ucierpiała kobieta udzielająca pomocy

Źródło: Gazeta Wyborcza

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News