Fundusz Wsparcia Kultury rozdał pieniądze pod stołem? Ujawniamy.. Wikimedia Commons/Piotr DrabikŹródło: Wikimedia Commons/Piotr Drabik
Wszystkie wideo autora Anna Dymarczyk
Autor Anna Dymarczyk - 8 Grudnia 2020

Ujawniamy. Pieniądze w ramach Funduszu Wsparcia Kultury są rozdawane pod stołem?

Afera z Funduszem Wsparcia Kultury dotyczyła przyznania ogromnych dotacji dla takich gwiazd jak bracia Golec, Sławomir Świerzyński czy Kamil Bednarek. Całość miała opierać się na konkursie i wypełnieniu wniosku z wyliczeniem kosztów, skończyło się jednak na ogromnej burzy medialnej i wycofaniu się ministerstwa z projektu. Pudelek ujawnił jednak, że pieniądze zostały przyznane - tym razem potajemnie.

  • Fundusz Wsparcia Kultury po opublikowaniu wyników konkursu pokazał, że najwięcej otrzymają głównie najbogatsi - bracia Golec, Sławomir Świerzyński czy Kamil Bednarek.
  • Tuż po pojawieniu się rezultatów w mediach wybuchła afera - do głosu doszli artyści, którzy wyraźnie sprzeciwili się takiej formie działań rządu.
  • Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało, że przyjrzy się bliżej sprawie i wstrzymało wypłacanie środków.
  • Jak się jednak okazało, pieniądze są teraz przekazywane niejawnie. 

Ministerstwo próbowało rozstrzygnąć sprawę bez udziału mediów?

Afera na polskim YouTube. W tle wykorzystywanie małoletnich dziewczynek, Lord Kruszwil i Kamerzysta?Afera na polskim YouTube. W tle wykorzystywanie małoletnich dziewczynek, Lord Kruszwil i Kamerzysta?Czytaj dalej

Zmniejszone kwoty, niejawne listy - Fundusz Wsparcia Kultury rozdał znów pieniądze

Ostatnia afera wokół Funduszu Wsparcia Kultury ucichła, choć dzięki niej ponownie na języki wróciła kwestia dochodów artystów w czasie pandemii. Koronawirus sprawił, że odwołano wiele wydarzeń, koncertów i spektakli, a część instytucji lub firm przewidywała zanotowanie znaczących strat.

Zobacz także: Internauci miażdżą Macieja z "Rolnik szuka żony". Ogromna krytyka

Ministerstwo Kultury postanowiło rozpisać konkurs na dotacje dla poszczególnych podmiotów, by w miarę możliwości móc zrównoważyć im poniesione przez pandemię straty. O ile idea była szlachetna, o tyle skończyła się niezbyt dobrze - największe, czasem nawet milionowe kwoty, nie trafiły do najbardziej potrzebujących instytucji i osób, ale najbardziej popularnych muzyków, co wywołało medialną burzę. 

Na wyniki przedstawione na upublicznionej liście narzekali nie tylko ci, którzy nie dostali ani grosza, ale również beneficjenci, m. in. dyrektorzy teatrów - Janusz Józefowicz i Krystyna Janda, którzy otrzymali w stosunku do tego, o co prosili, bardzo niewielkie kwoty. 

Zobacz także: 45 tys. zgonów, aż 30 tys. ukrytych. Porażający bilans w Polsce

Wkrótce minister Gliński zapowiedział, że transza zostanie wstrzymana, a pieniądze - przyznane na nowo po dokładnym przyjrzeniu się liście. Tak też się stało, okazało się jednak, że wyników nie ogłoszono jawnie, środki przekazano po cichu i to w dodatku pomniejszone o 10%. Kto dostał mniej?

Teatry wciąż biedują, muzycy ukrywają otrzymane kwoty

Jak dowiedział się Pudelek, najwięcej w skutek nowego rozdania straciły właśnie teatry, co wydaje się tym bardziej kontrowersyjne, że instytucje utrzymują wielu aktorów, obsługę techniczną i pracę tych, których nie widać, a którzy są niezbędni - inspicjentów, rekwizytorów, księgowość i biuro obsługi widza. Choć te instytucje starają się jak mogą, by utrzymać przy sobie uwagę i portfele widzów.

Wydaje się być to również ciosem w najbardziej "niewdzięcznych" po pierwszym rozdaniu. Janda i Józefowicz zaznaczali, że złożyli wniosek wykazujący dokładne straty ich instytucji w czasie pandemii, a pieniędzy otrzymali bardzo mało. Prawdopodobnie, w wyniku przetasowania, otrzymają jeszcze mniej.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Po próbie kontaktu z menadżerami zespołów Bayer Full i Golec uOrkiestra, redaktorzy Pudelka otrzymali odpowiedź, że ci nic nie wiedzą o przyznanych kwotach. Jak podała jednak redakcja, według jej informacji pieniądze spływają już powoli na konta artystów z pomniejszeniem sięgającym 10%. Ponadto część z nich otrzymała fundusze jeszcze przed 6 grudnia.

Na stronie Funduszu nie pojawiła się również lista beneficjentów - możemy jedynie zgadywać kto otrzymał jakie kwoty lub pytać o to zainteresowanych. Zamiast tego na portalu możemy przeczytać tłumaczenie w sprawie "kontrowersyjnych beneficjentów" z definicją "znanych i bogatych". 

- Znani i bogaci”, to głównie gwiazdy dużego formatu, czyli tak naprawdę przedsiębiorstwa, mające na utrzymaniu wiele osób (niekoniecznie zatrudnionych na etatach). Ponoszą oni różne koszty, w tym koszty sprzętu, są niejednokrotnie obciążeni wysokimi kredytami, leasingami i muszą utrzymać siedziby firmy. Wysokość dotacji zależała od spadku przychodów w porównaniu rok do roku oraz – oczywiście – od wnioskowanej kwoty. Aż 81 podmiotów otrzymało taką samą kwotę – 664 500 zł - można przeczytać.

Do kogo trafiły pieniądze? Tego zapewne się nie dowiemy, nie wiadomo też, ile na pewno zyskały lub straciły konkretne instytucje i firmy. 

źródło: [pudelek.pl]

Prowadzący Prowadzący "Dzień dobry TVN" parą nie tylko w programie. Nieznany faktCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach: