Filip Chajzer
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 3 Grudnia 2019

Filip Chajzer adresatem przeszywającego listu. Ostateczny cios, wymierzony w dziennikarza

Filip Chajzer swoim ostatnim "wyczynem" w DDTVN, wbił gwóźdź do własnej, wizerunkowej trumny. Po fali krytyki, również ze strony innych osób z branży medialnej, oraz petycji internautów za jego zwolnieniem, przyszedł kolejny cios. Tym razem wyjątkowo celny.

Dotychczasowe ekscesy młodego Chajzera, zostałyby mu zapewne zapomniane, gdyby nie jeden z ostatnich odcinków DDTVN. Jak już kilkukrotnie opisywaliśmy, tym razem, dziennikarz postanowił zażartować sobie z osób cierpiących na zaburzenia lękowe.

Prowadzący DDTVN sięgnął dna. Wyśmiewa się z osób, cierpiących na zaburzeniaProwadzący DDTVN sięgnął dna. Wyśmiewa się z osób, cierpiących na zaburzeniaCzytaj dalej

Lawina krytyki pod adresem prezentera przetoczyła się przez media społecznościowe. Zarówno po jego występie, jak i nieudolnej próbie tłumaczenia swojego nagannego zachowania. Dziennikarzowi wymierzony został właśnie kolejny, bardzo celny cios.

Filip Chajzer otrzymał list po kontrowersyjnym odcinku DDTVN

Jeden z czytelników Dziennika Zachodniego, cierpiący na zaburzenia afektywne dwubiegunowe, postanowił napisać list otwarty do Chajzera. Mężczyzna nie kryje swojego oburzenia, zachowaniem dziennikarza.

- Naprawdę Państwo myślicie, że taka błazenada pomoże innym w jakikolwiek sposób otworzyć ludzi na te zaburzenia? Przepraszam, ale tego inaczej nie można nazwać. Próbuję przypomnieć sobie inne słowa, które w miarę delikatnym językiem by to określiły, ale nie mogę. Inaczej – myślicie Państwo, że taki „pokaz” pomoże zrozumieć lęki i ataki paniki? Otworzył innych, zdrowych ludzi na to zaburzenie - pyta retorycznie autor listu.

Mężczyzna w bardzo mocny sposób wypunktował Chajzera i, jak nikt inny, miał do tego prawo.

- Wiernie odzwierciedlił to, jak czuje się osoba chora, jak świat nagle dla niej robi się przytłaczający, jak przestrzeń wokół nas nagle się kurczy, zostawiając niewiele miejsca na oddech, który z dużą częstotliwością chce wydrzeć nam się z płuc by po chwili zacząć całą walkę od nowa? To chciał nam Pan pokazać, Panie Chajzer? Cóż... nie wyszło Panu. Przeglądając czeluści internetu można dojść do wniosku, że z występów medialnych mało Panu coś ostatnio wychodzi. Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że mamy obecnie zapaść w polskiej psychiatrii. Że na Pomorzu wszyscy lekarze z oddziału dziecięcego złożyli wypowiedzenie i jedynemu takiemu ośrodkowi na Północy grozi zamknięcie? Że w kolejce na terapię czeka się nawet dwa lata? Napisałem to wszystko Panu na Fejsie. Wyszło całkiem merytorycznie i bez hejtu, bo daleki jestem od tego – ale Pan to wykasował. Wykasował Pan wszystkie komentarze zawierające konstruktywną krytykę, zostawiając jedynie te, które jasno dawały Panu do zrozumienia, że „nic się nie stało”. I wyszło na to, że obojętnie co Pan nie zrobi, ma Pan poparcie swoich fanów - napisał mężczyzna.

Dodał również, że nagana należy się obecnej w studio psycholog, która nie zaprotestowała, widząc haniebny żart Chajzera.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Kamil Durczok przyznał się do winy. Grozi mu 25 lat więzienia

2. Złe wieści. Ceny prądu mogą być wyższe, niż przewidziała to minister

3. Jest komentarz eksperta rodziny królewskiej ws. plotek o śmierci Królowej Elżbiety II

4. Publicysta Radio Maryja, który porównał ofiarę księdza do prostytutki, znalazł sojusznika. Broni go znany dziennikarz

5. Księża nie płacą, jak reszta Polaków. Obowiązuje ich specjalny system podatkowy

6. Tradycyjna sałatka jarzynowa nie musi być nudna! Wystarczy, że dodasz do niej jeden sekretny składnik, prawdziwe niebo w gębie