Emerytury to temat stale powracający. Teraz okazuje się, że obietnice PiS jednak się spełnią i nieoczekiwanie znalazły się brakujące pieniądze.. pixabay.com/gosiak1980Źródło: pixabay.com/gosiak1980
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 30 Grudnia 2019

Znalazły się pieniądze na emerytury. Brakowało 7 mld zł

Emerytury to temat stale powracający. Wiele na to wskazuje, że spełnią się obietnice PiS, a wszystko to zasługa prezesa Narodowego Banku Polskiego - Adama Glapińskiego. Nieoczekiwanie NBP wpłaci do budżetu brakujące ponad 7 mld zł zysku. Będzie to ogromny zastrzyk pieniędzy i ratunek dla obietnic rządu!

Jak ustalił "Fakt", obietnice PiS, które mają wejść w życie w 2020 roku, wyniosą nas równo 11 miliardów złotych na trzynastki, ponad 8 mld zł na waloryzację emerytur i rent, miliard na obniżkę ZUS dla najmniejszych firm. W tym wszystkim rząd nieoczekiwanie wspomoże Narodowy Bank Polski. Miliardy złotych zysku wypracowanego przez bank centralny ma zasilić budżet państwa. Bez nich z realizacją wszystkich reform PiS mógłby być spory problem. Mówi się "nieoczekiwanie", gdyż w pierwszym projekcie budżetu na 2020 rok, który został przyjęty przez rząd we wrześniu, takiej wypłaty nie przewidywano.

Masz staż pracy? Dostaniesz nawet kilkaset złotych podwyżkiMasz staż pracy? Dostaniesz nawet kilkaset złotych podwyżkiCzytaj dalej

Emerytury: Obietnice PiS jednak się spełnią. Znalazły się brakujące pieniądze

"W 2020 r. NBP nie przewiduje wpłaty z zysku za 2019 r. Należy przy tym zaznaczyć, że w celu przeciwdziałania negatywnemu wpływowi wahań kursu złotego na wynik finansowy NBP, ustawa o NBP zobowiązuje bank do tworzenia rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych" - wyjaśniano w pierwszej wersji ustawy budżetowej.

Po wyborach rząd musiał nanieść poprawki do projektu budżetu. Planowano bowiem, że budżet zyska 5 mld zł na wprowadzeniu wyższych składek ZUS dla osób najbogatszych. Chodzi o likwidację tzw. limitu 30-krotności, który pozwala osobom z dochodami powyżej 12 tys. zł miesięcznie nie płacić składek emerytalno-rentowych. z planów jednak nic nie wyszło, bo przeciwko takiemu projektowi był m.in. wiceminister Jarosław Gowin i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Jednocześnie okazało się, że rząd musi w takiej sytuacji znaleźć 5 mld zł.

Jak się okazuje, brakujących pieniędzy nie musiał długo szukać - z pomocą przyszedł właśnie Narodowy Bank Polski.

"W 2020 r. przewiduje się wpłatę do budżetu państwa pochodzącą z wpłaty z zysku NBP w wysokości 7.162.810 tys. zł. Prognoza została przygotowana w oparciu o bieżące dane dotyczące wyniku finansowego banku" - czytamy w drugiej wersji projektu budżetu, który już wpłynął do Sejmu. Przez rząd został przyjęty przed świętami.

7 mld zł, jakie ma wpłynąć w 2020 r. z NBP, niemal w całości pokryje koszt wyższej waloryzacji emerytur i rent. Rząd chce w marcu przeprowadzić waloryzację kwotowo-procentową, minimalna podwyżka wyniesie 70 zł brutto czyli 57 zł na rękę.

Z kolei by znaleźć pieniądze na trzynaste emerytury, rząd zastosował sprytny trick księgowy - by uniknąć powiększania deficytu, zdecydował że pieniądze wypłacane będą z Funduszu Solidarnościowego, zasilonego przez Fundusz Rezerwy Demograficznej zarządzanego przez ZUS.

I tak oto emeryci mogą spać spokojnie. W 2020 roku będzie i waloryzacja, i trzynaste emerytury.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Ewa Szykulska jest nieuleczalnie chora. Mimo to nie zamierza się nad sobą użalać

3. Z ukrycia nagrali siostry zakonne na Marszu Niepodległości. "Jakby siostra zrezygnowała to ja wolny jestem"

4. Absurdy w poradni życia małżeńskiego. "Nie odmawiaj zbyt często, pozwól sobie na śmielsze zachowania"

5. Zabił księdza krucyfiksem. Wcześniej był wykorzystywany

6. Uwielbiany wokalista disco polo przewieziony do szpitala, z samochodu został tylko wrak. Porażające zdjęcia z tragedii

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News