Elżbieta Czyżewska i Daniel Olbrychski. youtube/ [A]rchiwaŹródło: youtube/ [A]rchiwa
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 4 Stycznia 2020

Była jedną z najpopularniejszych, polskich aktorek. Całe życie piła, by zapomnieć o koszmarze dzieciństwa

Elżbieta Czyżewska była jedną z niewielu, polskich aktorek, którym udało się zrobić karierę za granicą. Jedyną, która zdobyła epizodyczną rolę w kultowej produkcji "Seks w wielkim mieście". Trudno uwierzyć w to, jak mimo gigantycznych sukcesów zawodowych, wyglądało jej życie prywatne.

We wspomnianej, znanej na całym globie produkcji HBO, Czyżewska wcieliła się w rolę dr Guinevere Shapiro, instruktorki seksu tantrycznego. Była to jednak jedna z mniej znaczących kreacji w biografii aktorki. Większość, wychowanych w PRL Polek i Polaków, pamięta ją, jako "królową komedii". Czyżewska zagrała bowiem główne role w "Giuseppe w Warszawie" i "Gdzie jest generał...".

Jest kontynuacja dramatycznej historii. Joanna Szczepkowska nie poddała się w obliczu tragedii drugiego człowiekaJest kontynuacja dramatycznej historii. Joanna Szczepkowska nie poddała się w obliczu tragedii drugiego człowiekaCzytaj dalej

W 1967 roku postanowiła udać się na emigrację. Początki jej kariery w Stanach Zjednoczonych nie były łatwe. Włożyła wiele pracy, aby wejść w do "towarzystwa" oraz pozbyć się akcentu. Niedługo po przyjeździe zaczęła być angażowana do amerykańskich produkcji. Występowała również na Broadwayu.

- Jestem aktorką, która ciągle pracuje i - to ważne - pracuje w swoim zawodzie. W Ameryce liczą się dwa miejsca: Los Angeles, gdzie aktorzy grają wyłącznie w filmach i serialach, oraz Nowy Jork, gdzie mieszkają aktorzy teatralni. Los Angeles to fabryka produkująca filmy. Tam bywam rzadko. Żyję w Nowym Jorku, bo tu jest Broadway, tu są teatry, tu mam pracę. Jestem aktorką charakterystyczną, a do tego kobietą w określonym wieku - moja sytuacja na amerykańskim "rynku" jest dokładnie taka, jaka powinna być - mówiła w 2003 roku.

Zawrotna kariera przyćmiła tragedię, jaka rozgrywała się w kuluarach. Aktorka coraz rzadziej odmawiała alkoholu. Uzależnienie wywołały u niej liczne traumy.

Elżbieta Czyżewska miała koszmarne dzieciństwo

Aktorka zmarła w szpitalu New York Presbyterian Hospital na Manhattanie, w wieku 72 lat. Zabił ją nałóg, ale nie ten wspomniany. Czyżewska nie tylko lubiła alkohol ale i papierosy, które paliła w ogromnych ilościach. Zmarła na skutek raka przełyku.

Po śmierci media poznały aktorkę od strony, z której nigdy się nie pokazywała. Okazało się, że za jej uzależnieniami stała trauma z dzieciństwa. Ojciec Czyżewskiej zginął podczas wojny. Mieszkała w maleńkiej kwaterze na Tamce z siostrą i matką. W końcu trafiła do sierocińca, ponieważ uboga krawcowa nie była w stanie odpowiednio się nią zaopiekować.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Wystarczy jeden telefon, aby wymigać się od kary z urzędu. Może dzwonić twój znajomy

3. W zoo w Krefeld zginęło 30 zwierząt. Policja podejrzewa, kto jest sprawcą

4. Dziesiątki oszukanych po sylwestrze w Zakopanem. Policja odbiera kolejne zgłoszenia

5. TVP odpowiada za materiały o Aleksandrze Dulkiewicz. "Nic im o tym nie wiadomo"

6.Tysiąc turystów uwięzionych. Nie mogą wyjść z hotelu na uwielbianej, europejskiej wyspie

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News