Dzień dobry TVN. TRICOLORS/East NewsŹródło: TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 12 Sierpnia 2020

Dziennikarka "Dzień Dobry TVN" prowadziła jeden z najbardziej żenujących odcinków programu w historii. Teraz po raz kolejny wkłada kij w mrowisko

"Dzień dobry TVN", choć według najnowszego raportu portalu Wirtualnemedia.pl wyprzedza swojego największego konkurenta - "Pytanie na śniadanie" w TVP, ma na swoim koncie szereg wpadek. W ich kontekście wymieniane są trzy nazwiska - Anna Kalczyńska, Andrzej Sołtysik i Filip Chajzer. Choć, przynajmniej pozornie, żadne z nich nie poniosło konsekwencji swojego zachowania ze strony pracodawcy, za dziennikarzami ciągną się "wybryki" z końca ubiegłego i początku tego roku. Pierwsza z wymienionych prowadzących właśnie włożyła kij w mrowisko.

"Dzień dobry TVN" wyprzedza "Pytanie na śniadanie" w TVP i "Nowy dzień z Polsat News"

Niespodziewana reakcja Tomasza Komendy doprowadza do łez. Zobaczył coś, co bardzo go poruszyło i było gestem w jego stronęNiespodziewana reakcja Tomasza Komendy doprowadza do łez. Zobaczył coś, co bardzo go poruszyło i było gestem w jego stronęCzytaj dalej

Emitowany w TVN program śniadaniowy jest aktualnie najpopularniejszym, tego typu w Polsce. Z raportu portalu Wirtualnemedia.pl, opartego na danych Nielsen Audience Measurement wynika, że w kwietniu jego oglądalność wyniosła 488 tys. osób. To o 11 tys. więcej, niż w przypadku "Pytania na śniadanie". Podium zamyka oferta telewizji Polsat - "Nowy dzień z Polsat News" w analogicznym okresie oglądało średnio 356 tys. widzów.

Mimo że "Dzień dobry TVN" pozostawia konkurencję w tyle, programowi zdarzało się wzbudzać niemałe kontrowersje. Podczas, gdy wpadki na antenie TVP częściej związane są z bezpieczeństwem prowadzących (4 lata temu Marzena Rogalska uderzyła dłonią w gwóźdź a ostatnio zarwał się pod nią hamak), dziennikarze TVN kilkukrotnie przekroczyli granice dobrego smaku.

Nie żyje dwulatek, przebywał w przegrzanym pokoju. Zmarł z pragnienia, zapadł wyrokNie żyje dwulatek, przebywał w przegrzanym pokoju. Zmarł z pragnienia, zapadł wyrokCzytaj dalej

Filip Chajzer udaje atak paniki, Kalczyńska i Sołtysik nabijają się z koreańskiego muzyka

Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku krajowe media rozpisywały się na temat kontrowersyjnego zachowania Filipa Chajzera, na antenie TVN. W segmencie o tytule "Zachowaj spokój - to atak paniki", dziennikarz postanowił tytułowy atak zasymulować. Jego zachowaniu, określanemu później jako wyśmiewanie osób cierpiących na zaburzenia psychiczne, ze śmiechem przyglądała się zaproszona do studia psycholog, Maria Rotkiel.

Wówczas do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło aż 19 skarg a internet zalała fala komentarzy, nieprzychylnych prowadzącemu. On sam odniósł się do sprawy w sposób, który nie każdemu się spodobał. - Jedyną intencją, którą miałem było nawiązanie do rozmowy o zakupach świątecznych w zatłoczonym centrum handlowym, na które (jak zapewne większość facetów) reaguje mniej więcej w taki właśnie sposób - wyjaśniał na Facebooku, ściągając na siebie zarzuty o seksizm.

W styczniu 2020 roku popis dali z kolei Anna Kalczyńska i Andrzej Sołtysik. Ich materiał, dotyczący zwycięzcy rankingu najprzystojniejszych mężczyzn świata, określono jako seksistowski i rasistowski. Sposób, w jaki prezenterzy naśmiewali się z urody i "kobiecości" Jungkooka z korańskiego, niezwykle popularnego zespołu BTS obiegł nie tylko polskie ale i zagraniczne media. Konsekwencje po emisji odcinka poniosła tylko jedna osoba i nie była to żadna z wymienionych. Stacja zdecydowała o zwolnieniu Adama Federa, który w ramach reportażu pokazywał przechodniom zdjęcie innego członka koreańskiego zespołu, przedstawiając go jako Jungkooka, i pytał o zdanie.

Anna Kalczyńska wkłada kij w mrowisko

Anna Kalczyńska na krytykę odcinka "Dzień dobry TVN" zareagowała znacznie żywiej, niż jej kolega, Andrzej Sołtysik. - Szanowni Państwo, przepraszamy wszystkich, których uraziły nasze komentarze odnośnie Pana Jeona Jung Kooka. Jest nam ogromnie przykro, że nasze słowa zostały odebrane jako rasistowskie czy ksenofobiczne. Z całą mocą pragniemy Państwa zapewnić, że nie kierowały nami takie pobudki - odpowiedziała na Twitterze niedługo po emisji odcinka.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Radio Maryja podało smutną informację. Nie żyje, pożegnały go tłumy
2. W polskim mieście doszło do bardzo poważnego wypadku, są ranni, w tym dzieci. Na miejsce natychmiast ruszył śmigłowiec
3. Znaleziono wielki skarb na dnie Odry. Archeolodzy oniemieli

Od tamtej pory prowadząca program, zaczęła odnosić się do kwestii walki o prawa środowiska LGBT. Niestety, swoim działaniem, po raz kolejny sprowadziła na siebie gniew internautów. - A może błędem jest sposób opowiadania o ludziach LGBT? Zamiast agresywnych seksualnych parad na ulicach i wojujących polityków potrzeba empatii i spokoju w przedstawianiu historii ludzi wokół nas? - napisała na Twitterze Anna Kalczyńska a później dodała: - Ten tweet nikogo nie obraża. Nawiązuje do stylu berlińskich parad LGBT, które są niekompatybilne z mentalnością środowisk konserwatywnych w Polsce. A to, że nie chodzę na warszawskie parady równości (wiem, są inne) nie oznacza, że jestem faszystką i że stoję obok Putina. Sorry - napisała.

Temat walki o prawa człowieka zdaje się nadal poruszać Kalczyńską, która pozostaje oburzona na sposób, w jaki odbierane są jej słowa. - Ci, którzy walczą o prawa mniejszości w sposób wulgarny, powszechnie nieakceptowany,znieważając uczucia religijne, wzmacniają pozycję Z.Ziobry i grają w teatrzyku Solidarnej Polski,a nie wzmacniają prawa LGBT. Margot jest dzisiaj największym sojusznikiem Ziobry, a nie osób LGBT - napisał Jacek Nizikiewicz, dziennikarz Rzeczpospolitej. - Pan Jacek oddał optymalnie, precyzyjnie i świadomie politycznie sens mojego twitta, za który zgarnęłam cały hejt świata. Chodzi mi o politykę środowisk, które bardziej szkodzą niż pomagają LGBT - odpowiedziała Kalczyńska.

"Ci ludzie od grubo ponad dekady walczą "grzecznie" o swoje prawa. I co z tego wynikło? PiS i Konfederacja od lat określają ich mianem zboczeńców, dewiantów czy ideologii. Platforma zawsze miała i ma gdzieś prawa tych osób. Ile można jeszcze potulnie nadstawiać policzek?", "Naiwne jest takie twierdzenie. Wstydem dla Polski jest fakt, że w Polsce nie ma nawet związków partnerskich. Dlaczego nie ma? Bo także osoby publiczne z show-biznesu nie potrafią jasno się wypowiedzieć w tej sprawie, tylko takie ciamciaramcia" - odpowiedzieli jej internauci.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczne wiadomości z ostatniej chwili. Doszło do ogromnej tragedii, służby już jadą na miejsce
  2. Ile jest prawdy w wiralu o homofobii w Polsce? Dużo, ale znalazł się też rażący fałsz
  3. Lepiej zostańcie w domu, ostrzeżenia dotyczą całego kraju. Nie tylko dziś w Polsce zrobi się niebezpiecznie
  4. Znalazła przerażającą rzecz na swojej wycieraczce. Pokazała ją na antenie TVP w Studio Polska
  5. Uczestnik "The Voice of Poland" przeszedł nie tylko operację. Okazuje się, że był zakażony, a wszystko ujawniono w mediach
  6. Rząd podjął decyzję. Nowe powiaty w czerwonej strefie. Ministerstwo potwierdziło

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News