Fot. TRICOLORS/EAST NEWS WARSZAWA. 15.09.2020 Agnieszka Wozniak-Starak po nagraniu DDTVN n/z: WOZNIAK-STARAK AGNIESZKA. TRICOLORS/East NewsŹródło: TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 12 Stycznia 2021

Prowadzące "Dzień Dobry TVN" o szczepionce, nie chcą afery. Wydano oświadczenie

Prowadzące programu śniadaniowego na antenie TVN, Ewa Drzyzga i Agnieszka Woźniak-Starak, ustosunkowały się w mediach społecznościowych do prowokacji ze strony dziennikarki Wirtualnej Polski, która próbowała uzyskać od nich potwierdzenie, że zaszczepiły się już przeciw COVID-19. Prezenterki stanowczo stwierdziły, że zamierzają czekać na swoją kolej.

"Kochani, ale mnie chcieli ubrać w aferę..." - napisała na swoim profilu na Instagramie Ewa Drzyzga, relacjonując wymierzoną w nią prowokację dotyczącą afery szczepionkowej. Dziennikarka portalu Wirtualna Polska miała zadzwonić do Drzyzgi, prosząc o potwierdzenie, że została już zaszczepiona na COVID-19 - w domyśle: poza kolejką.

"Otóż nie zostałam, czekam grzecznie na swoją kolej" - sprostowała Drzyzga. "A jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, mija się z prawdą, pewnie szuka sensacji" - dodała prowadząca "Dzień Dobry TVN".

Jak podaje Super Express, okazuje się, że z podobną sytuacją miała do czynienia druga z prowadzących programu śniadaniowego, Agnieszka Woźniak-Starak, która opowiedziała o tym w krótkim filmiku na Instagramie.

"No więc nie - nie zaszczepiłam się poza kolejką. Ale bardzo chętnie się zaszczepię, gdy już przyjdzie moja kolej, czyli zakładam, że to będzie gdzieś za rok. To tyle" - przywołuje słowa prezenterki TVN Super Express.

Ksiądz z ambony obrażał Rodowicz i Kozidrak oraz mówił o śmierci. Ksiądz z ambony obrażał Rodowicz i Kozidrak oraz mówił o śmierci. "Podstarzałe, spróchniałe matrony"Czytaj dalej

Afera szczepionkowa

Wszystko wskazuje na to, że była to próba wplątania prowadzących "Dzień Dobry TVN" w aferę szczepionkową, która wybuchła po tym, jak w mediach pojawiły się informacje o aktorach, przedsiębiorcach i politykach, którzy zaszczepili się poza kolejką w Centrum Medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM).

Od 27 grudnia w Polsce szczepiona jest tak zwana grupa 0, czyli głównie medyczni i niemedyczni pracownicy szpitali węzłowych oraz domów i ośrodków pomocy społecznej. Nie jest jasne, na jakiej zasadzie na tym etapie do szczepień dopuszczeni zostali celebryci.

Wśród nich mieli być artyści zaangażowani w akcję promowania szczepień. Według ministra zdrowia Adama Niedzielskiego kontrola przeprowadzona w szpitalu WUM przez NFZ wykazała jednak, że osoby szczepione poza kolejką zarejestrowane zostały jako personel medyczny szpitala.

Z kolei z ustaleń wewnętrznej komisji WUM wynika, że do szczepień poza kolejnością doszło z uwagi na konieczność szybkiego wykorzystania nadprogramowych dawek szczepionki, które dotarły do szpitala rozmrożone, w związku z czym należało je jak najprędzej wykorzystać.

Poza kolejnością zaszczepiony miał zostać między innymi były premier Leszek Miller, dyrektor programowy TVN Edward Miszczak czy artyści tacy jak Krystyna Janda, Maria Seweryn, Andrzej Seweryn i Magda Umer.

Źródło: Super Express, dziendobry.tvn.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: