Debata prezydencka TVP w Końskich. TVP Info/ screenŹródło: TVP Info/ screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 9 Lipca 2020

Zadziwiające doniesienia mediów o "scenariuszu" debaty Dudy w Końskich. Rzeczniczka PiS nabrała wody w usta

Debata prezydencka TVP w Końskich, zdaniem redaktorów "Polityki" mogła być ustawiona. W ostatnim artykule opublikowanym przez medium ujawniono prawdopodobny scenariusz całego przedsięwzięcia. Dla portalu wypowiedział się jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jego deklaracje nie pozostawiają złudzeń.

W ostatnich dniach odbyły się dwie, osobne debaty z udziałem kandydatów na urząd prezydenta Polski. Rafał Trzaskowski swoje spotkanie przeprowadził w Lesznie z udziałem kilkunastu redakcji. Andrzej Duda zaś odpowiadał na pytania reporterów Telewizji Polskiej w Końskich. Obaj politycy występowali w odległości 375 kilometrów. Niestety wydarzenie z udziałem polityka Prawa i Sprawiedliwości okazało się pasmem wpadek. Dziennikarze "Polityki" postanowili sprawdzić, jak wyglądały przygotowania do przedsięwzięcia organizowanego przez publiczne medium.

GW: Nie tylko biskup Edward Janiak miał kryć księdza pedofila. Padło nazwisko, doszło do prawdziwego dramatuGW: Nie tylko biskup Edward Janiak miał kryć księdza pedofila. Padło nazwisko, doszło do prawdziwego dramatuCzytaj dalej

Debata prezydencka TVP w Końskich: "Polityka" ujawnia kulisy przedsięwzięcia

Dla "Polityki" swojego komentarza udzielił anonimowy polityk Prawa i Sprawiedliwości. Wskazał on powód, dla którego TVP swoje wydarzenie zorganizowało akurat w Końskich. - Gdyby debatę zorganizowano w Warszawie, Trzaskowski mógłby przybyć w ostatnim momencie. Tak zrobiła Małgorzata Kidawa-Błońska w maju. Mimo zapewnień, że nie weźmie w niej udziału, w końcu stawiła się w studiu. Ryzyko było zbyt duże - deklarował w rozmowie z "Polityką" działacz PiS-u.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Beata Kozidrak opublikowała emocjonalne nagranie. "Proszę, błagam"
2. Tragiczny skutek żywiołu, 18 osób nie żyje. Zdjęcia z Japonii wywołują łzy w oczach

Debata prezydencka TVP w Końskich wywołała niemałe oburzenie wśród widzów. Oglądający zauważyli na sali przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, którzy zadawali pytania, jako "niezależni i przypadkowi mieszkańcy Końskich". Pojawiło się też wiele wątpliwości w sprawie prompterów, z których miał czytać Andrzej Duda. Telewizja Polska wyjaśnia, że urządzenia te były przeznaczone dla Michała Adamczyka, jednak nie każdego przekonały tłumaczenia reporterów medium. W rozmowie z "Polityką" aktywista PiS-u przedstawił scenariuszy, który miał się sprawdzić podczas spotkania w Końskich.

- Plan był taki, że nawet gdyby Trzaskowski postawił wszystko na jedną kartę i zjawił się w Końskich, to miałby podwójny problem. Brak zwolenników w studiu, z którego pewnie salwowałby się ucieczką, i zdecydowanie nieprzychylny tłum na zewnątrz. W partii panuje przekonanie o zwycięstwie. Mieliśmy też lepszą oglądalność niż Trzaskowski. Publiczność wypadła autentycznie, a puste stanowisko kontrkandydata było wystarczająco wymowne. Przeniesienie debaty do Końskich było posunięciem, które mogło rozstrzygnąć tę kampanię - tłumaczył anonimowy informator "Polityki".

Na umieszczonym zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcie z debaty TVP w Końskich emitowaną przez Telewizję Polską 6 lipca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W lesie także możesz dostać mandat 500 zł. Łatwiej niż ci się wydaje
  2. Jackowski powiedział, kto wygra wybory. Zaskakująca najnowsza wizja jasnowidza
  3. Pies uratował mieszkańców całego domu jednorodzinnego w Nowej Soli. Niezwykła historia
  4. Agata Duda pojawia się w amerykańskim spocie. O co chodzi?
  5. TVP odpowiedziało na zarzuty czytania z promptera przez Andrzeja Dudę podczas debaty prezydenckiej. Będziecie zdumieni
  6. Nad Polską przelatuje kometa. Niepowtarzalne zjawisko zaobserwujesz gołym okiem

Źródło: [Polityka "Kulisy debaty w Końskich. Znalazł się scenariusz?" 08.07.20]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News