Dariusz Piontkowski wypowiedział się na temat ostatnich doniesień. (zd.il) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/EastNewsŹródło: (zd.il) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/EastNews
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 26 Maja 2020

Dariusz Piontkowski niespodziewanie wbił szpilę rodzicom polskich uczniów. Powód może dziwić

Dariusz Piontkowski odniósł się do ostatnich doniesień, które mówią o tym, że rodzice obawiają się posyłać swoje dzieci do szkół. "Wygląda na to, że część rodziców nie ma aż tak pilnej potrzeby powrotu do pracy i jest w stanie pogodzić jej wykonywanie w domu z opieką nad dziećmi", ocenił szef Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wielu komentujących odczytało te słowa jako ironiczne.

Przypomnijmy, że w związku z polepszającą się - zdaniem przedstawicieli rządu - sytuacją epidemiologiczną w naszym kraju, rządzący zdecydowali się wyjść naprzeciw oczekiwaniom rodziców najmłodszych dzieci. Zdecydowano o otwarciu placówek edukacyjnych dla uczniów z klas I-III, a także żłobków i przedszkoli. Ze statystyk wynika jednak, że rodzice mają pewne obawy przed posyłaniem swoich pociech do szkół. W tej sprawie głos zabrał minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Profesor Simon nie dał się uciszyć TVP, teraz ujawnia niewygodne prognozy. Ma ostrzeżenie dla wszystkich PolakówProfesor Simon nie dał się uciszyć TVP, teraz ujawnia niewygodne prognozy. Ma ostrzeżenie dla wszystkich PolakówCzytaj dalej

Dariusz Piontkowski: "Jest to dużo bezpieczniejsze niż codzienne korzystanie z galerii handlowych czy sklepów"

- Zrobiliśmy wszystko, by zapewnić uczniom bezpieczeństwo. Po pierwsze, budynki szkół od dłuższego czasu stoją puste, więc same mury nie zakażają. Po drugie, wraz z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia przygotowaliśmy wytyczne, które pomogą zminimalizować ryzyko zakażenia - mówił w rozmowie na łamach "Super Expressu".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Agata Duda na zaskakujących zdjęciach sprzed wielu lat. Bardzo się zmieniła, poznalibyście?
2. Pięciu producentów samochodów wydłuża gwarancję. Twoje auto też może być objęte programem

Zdaniem Piontkowskiego zasady wprowadzone w szkołach "zapewniają dostatecznie bezpieczny powrót dla najmłodszych uczniów". Szef MEN wyraził także przekonanie, że "jest to dużo bezpieczniejsze niż codzienne korzystanie z galerii handlowych czy sklepów, gdzie pojawiają się setki osób w jednym czasie".

Na pytanie, dlaczego w takim razie rodzice mają obawy przed posłaniem swoich dzieci do tych placówek, Piontkowski odpowiedział: - Wygląda na to, że część rodziców nie ma aż taki pilnej potrzeby powrotu do pracy i jest w stanie pogodzić jej wykonywanie w domu z opieką nad dziećmi. Nadal obowiązuje też zasiłek opiekuńczy i część rodziców w przypadku swoich najmłodszych dzieci może się na to rozwiązanie zdecydować - ocenił, cytowany przez "Super Express". Nieco łagodząc swoje słowa, dodał: "Wielu rodziców mogło uznać, że dzieci przyzwyczaiły się już do nauki na odległość i nie ma potrzeby puszczać ich do szkoły."

Wielu komentujących szybko oceniła opinię ministra jako przesiąkniętą ironią. Sytuacja może dziwić o tyle, że troska o najmłodszych w tym względzie jest przecież całkowicie usprawiedliwiona.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zrobili symulację zarażania koronawirusem. Wyniki pokazują skuteczność noszenia maseczki
  2. Czarna wizja jasnowidza Jackowskiego. Zacznie się nagle, wszystkich nas zaskoczy
  3. Nauczyciele do pracy przy czereśniach. Minister ma dla nich propozycję
  4. Spadek poparcia dla PiS, jakiego jeszcze nie było. Wynik sondażu zamiesza na Nowogrodzkiej
  5. Agata Duda na zaskakujących zdjęciach sprzed wielu lat. Bardzo się zmieniła, poznalibyście?
  6. Wykryli 101 niezidentyfikowanych obiektów latających. Wyznanie Francji

Źródło: se.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News