Deklaracja LGBT+
Źródło: Brak
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 25 Października 2019

Czym jest karta LGBT? Wyjaśniamy punkt po punkcie

Czym jest karta LGBT? Spieszymy z odpowiedzią i przybliżamy zarys dokumentu, podpisanego przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.

Nazywany również, bardziej potocznie, deklaracją LGBT dokument to nic więcej, jak program polityki miasta Warszawa na rzecz społeczności, składającej się z mniejszości seksualnych. Powstał z inicjatywy organizacji Miłość Nie Wyklucza, ale finalny kształt uzyskał po konsultacjach z prezydentem Warszawy i pracownikami ratusza.

Czym jest karta LGBT? Składa się z 5 punktów


Punkty, na które dzieli się dokument, wyróżniają poszczególne obszary, na jakich wdrażana będzie polityka antydyskryminacyjna:

1. Bezpieczeństwo

Aby zadbać o bezpieczeństwo i komfort osób nieheteronormatywnych, zaproponowano reaktywację hostelu interwencyjnego dla nich. Do tego dochodzi “wprowadzenie miejskiego mechanizmu zgłaszania, monitorowania i prowadzenia statystyk zachowań mogących mieć znamiona przestępstwa z nienawiści” oraz wzmocnienie działań antyprzemocowych w warszawskich szkołach.


2. Edukacja


W tym obszarze karta zapewnia wsparcie dla nauczycieli i dyrektorów, współpracę z NGO-sami oraz wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej oraz seksualnej. Ostatnie z rozwiązań wzbudziło szczególnie dużo kontrowersje, o czym dalej.


3. Kultura i sport


W tym punkcie dokument mówi o “rozpoznaniu potrzeb i wsparciu klubów sportowych skupiających osoby LGBT+“, “zapewnieniu wolności artystycznej w miejskich instytucjach kultury” oraz stworzeniu centrum kulturowo-społecznościowego dla środowiska.


4. Praca


Dokument zakłada implementację karty różnorodności, będącej europejską inicjatywą, promującą politykę równościowego traktowania w urzędach. Punkt zakłada również współpracę z pracodawcami przyjaznymi dla osób LGBT+.


5. Administracja


W ostatnim punkcie, karta LGBT mówi o powołaniu pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. społeczności LGBT+ oraz stosowaniu klauzul antydyskryminacyjnych w umowach z kontrahentami miasta.


Jak wspominaliśmy, to punkt 2. najmocniej rozsierdził część komentatorów. Wszystkiemu winny dokument WHO, na podstawie którego oparta ma być edukacja seksualna. Brak zrozumienia jego zapisów doprowadził do tego, że w narracji wokół Karty LGBT pojawiły się hasła takie, jak “nauka masturbacji”.


O czym mówi karta LGBT? Na pewno nie o seksualizacji dzieci


Szczególny niepokój niektórych polityków wzbudziły zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dla pedagogów, zajmujących się dziećmi w wieku 4-6 lat. Czytamy tam m.in. o “radości i przyjemności z dotykania własnego ciała”.


Niektórzy odczytali ten podpunkt, jako “naukę masturbacji” dzieci przez dorosłych a co za tym idzie - akt pedofilny. Na tę interpretację pokusił się Jerzy Kwaśniewski, prezes organizacji Ordo Iuris.


To, że masturbacja jest naturalnym zjawiskiem, pojawiającym się u części dzieci, potwierdzi prawie każdy psycholog i pedagog. Tłumaczyła to dla nas m.in. Antonina Lewandowska z organizacji Ponton.


Te zapisy w podstawie WHO, o których zrobiło się tak potwornie głośno, dotyczą tego, że człowiek jest istotą seksualną od momentu narodzin. Seksualność jest elementem bycia człowiekiem i możemy udawać, że tak nie jest tylko to nie zmieni stanu faktycznego. Normalnym etapem rozwojowym jest, że w wieku około 4-6 lat dzieci zaczynają zajmować się swoja cielesnością. Mogą zaczynać się też masturbować. Proszę zapytać osoby pracujące w przedszkolach, w żłobkach. W ogóle pracujące z małymi dziećmi. Takie zachowania się zdarzają więc rozmawianie z nimi o tym, to jest kwestia zadbania o ich intymność, o ich bezpieczeństwo i o to, żeby nie zrobiły sobie krzywdy. Nie chodzi o naukę masturbacji w szkołach. Nam chodzi o dobro i bezpieczeństwo dzieci, a nie o jakieś mityczne próby indoktrynacji, opłacane przez ciemny zachód, jak próbuje się wcisnąć opinii publicznej - mówiła w wywiadzie dla nas.

Aby zdementować sugestie o domniemanym zachęcaniu nauczycieli do pedofilii, nie trzeba szukać opinii daleko. Wystarczy dokładnie przeczytać same zalecenia WHO.


- Ogólnie mówiąc, w ciągu pierwszych 6 lat dzieci w gwałtowny sposób rozwijają się, przechodząc od całkowitej zależności do częściowej niezależności. Zaczynają postrzegać własne ciało. Dzieci mają uczucia seksualne nawet we wczesnym okresie niemowlęcym. Między 2. a 3. rokiem życia odkrywają fizyczne różnice między mężczyznami i kobietami. W tym czasie zaczynają odkrywać własne ciało (masturbacja we wczesnym dzieciństwie, autostymulacja) i mogą także próbować badać ciała swoich przyjaciół (zabawa w lekarza). Dzieci zdobywają informacje o swoim środowisku, eksperymentując, a nauka seksualności niczym nie różni się w tym zakresie. Na podstawie wyników licznych badań obserwacyjnych zidentyfikowano powszechne zachowania seksualne u dzieci, a równocześnie stwierdzono, że tego typu zachowania są normalne — czytamy w dalszej części dokumentu.