Czterdziestolatek. Screen z serialuŹródło: Screen z serialu
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 25 Stycznia 2020

Gwiazda "Czterdziestolatka" i "Wojny domowej" przeżyła śmierć kliniczną. Ujawniła, co wówczas widziała

"Czterdziestolatek" był jednym z najpopularniejszych seriali w historii PRL. Sympatia widzów zapewniła mu kilka kontynuacji i adaptacji. Polki i Polacy mogli doskonale identyfikować się z bohaterami, przeżywającymi kryzys wieku średniego w polskich realiach lat 70. Jak to bywa w przypadku produkcji o tak dużej oglądalności, członkowie jej obsady automatycznie awansowali do miana gwiazd krajowego, srebrnego ekranu.

Tak też było w przypadku odtwórczyni jednej z głównych ról kobiecych - Ireny Kwiatkowskiej. Jeśli nie kojarzycie "kobiety pracującej", to już na pewno pamiętacie Zofię Jankowską z "Wojny domowej". Kwiatkowska pojawiła się w obrazie Jerzego Guzy na długo po debiucie, ale i dziesiątki lat przed końcem kariery. Aktorka pracowała bowiem bez wytchnienia przez całe życie. Debiutując przed kamerą w 1945, w propagandowym "2 x 2 = 4", była już rozpoznawalną artystką teatralną. Po raz ostatni na ekranie pojawiła się w 2009 (!) roku. Wystąpiła gościnnie w popularnym serialu "Niania".

Myśleliśmy, że nic nie przebije wyplutego opłatka. 12-latek odpowie przed sądem za to, że nic nie zrobił, absurdalna akcja policjiMyśleliśmy, że nic nie przebije wyplutego opłatka. 12-latek odpowie przed sądem za to, że nic nie zrobił, absurdalna akcja policjiCzytaj dalej

"Czterdziestolatek" był jedną z wielu produkcji, w których pojawiła się Irena Kwiatkowska

Za swoją pracę na rzecz polskiej kultury, Kwiatkowska była odznaczana parędziesiąt razy. Już po 1989 roku - prawie 20 różnymi nagrodami i wyróżnieniami. Wśród najważniejszych wymienić można Order Odrodzenia Polski, Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” czy Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Niewiele osób wie, jak dokładnie wyglądało prywatne życie aktorki. W praktyce, niemal cały czas pracowała. Zatrzymała się dopiero, kiedy skończyła 90 lat. Właśnie w tym okresie przeżyła śmierć kliniczną. Opowiedziała o niej w książce "Kwiatkowska. Żarty się skończyły".

- Organizm Ireny, choć wyczerpany i wyniszczony, jest wyjątkowo silny. Ma jeszcze siłę, by nabrać oddechu w płuca, odmówić modlitwę. Przeżyje śmierć kliniczną, wróci do życia... - tak o śmierci klinicznej aktorki pisał w poświęconej jej książce Marcin Wilk.

Aktorka stwierdziła później, że w czasie śmierci klinicznej, spotkała się z Bogiem. Poprosiła go o to, aby jeszcze przez jakiś czas pozostać wśród śmiertelników. Wysłuchał jej. Kwiatkowska zmarła dopiero w 2011 roku, chwilę przed 100. urodzinami.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Już za tydzień 2 miliony osób będzie płacić więcej o 100 złotych. Podwyżka nie do uniknięcia

2. Doszło do potężnego trzęsienia ziemi. Odczuło je 5 państw, opłakane skutki widać na nagraniach

3. Niewyobrażalnie skrzywdził swojego psa. Sąsiedzi zamiast zareagować, zachowali się haniebnie

4. Beata Tadla mocno o Danucie Holeckiej. Musiało boleć

5. Czego boi się Tadeusz Rydzyk? Dziennikarze zwrócili uwagę na jeden szczegół

6. Wirus Wuhan właśnie dotarł do Europy. Zakażeni cierpią męki

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco