Ciemne kropki na ścianach naszego domu czy pokoju hotelowego to sygnał ostrzegawczy! Sprawdź, jak się przed tym uchronić.. Wikimedia CommonsŹródło: Wikimedia Commons
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 5 Stycznia 2020

Ciemne kropki na ścianie to sygnał ostrzegawczy. Uchroń się przed nieprzyjemnościami w domu bądź hotelu

Ciemne kropki na ścianach naszego domu czy pokoju hotelowego mogą być sygnałem ostrzegawczym. O co chodzi i jak można się przed tym uchronić?

Widząc ciemne kropki na ścianach naszego domu czy pokoju hotelowego, możesz w ten sposób rozpoznać, że są w nim pluskwy. Jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy przed tymi nieprzyjemnymi insektami. Pluskwy można przywieźć ze sobą niemal z każdego miejsca, w którym się przebywało i z każdego zakątka świata. Niestety walka z nimi bywa zwykle bardzo uciążliwa, jest to bowiem bardzo mozolny proces. Owady te, podobnie jak karaluchy, są ciężkie do zwalczenia. Lepiej więc uniknąć styczności z nimi. Przed wszelkimi naszymi wyjazdami warto wiedzieć, jak można się przed tym uchronić i co robić w przypadku, kiedy problem już się pojawi.

Ksiądz chodzący po kolędzie opowiedział o zabawnych sytuacjach ze zwierzętamiKsiądz chodzący po kolędzie opowiedział o zabawnych sytuacjach ze zwierzętamiCzytaj dalej

Ciemne kropki na ścianach zwiastują pluskwy! Jak się przed nimi chronić?

Pani Kamila swoją pierwszą styczność z pluskwami miała trzy lata temu. W rozmowie z portalem "Gazeta.pl Podróże" opowiedziała o swoich przeżyciach i doświadczeniach z tym związanych oraz o wnioskach, jakie wyciągnęła z tego na przyszłość. Przynała, że po tym przykrym doświadczeniu zaczęła teraz bardzo uważać, by znowu nie przywieźć ich z wakacji do swojego mieszkania. Jak wspomina, walka z owadami kosztowała ją sporo nerwów i pieniędzy, dlatego wolałaby uniknąć ponownego przechodzenia przez to samo.

Już dwa dni po powrocie z Tajlandii, o poranku tuż po przebudzeniu zauważyła na swym ciele dziwne krostki, pęcherzyki. - Gdy spojrzałam w lustro, byłam przerażona. Na mojej twarzy, szyi i brzuchu pojawiło się mnóstwo bąbli. Bałam się, że to jakaś choroba zakaźna - wspomina pani Kamila.

Na te nieprzyjemne insekty możemy trafić praktycznie w każdym zakątku świata. Nie jest tajemnicą, że Stany Zjednoczone należą do państw, które od lat walczy z plagą pluskiew i karaluchów.W trosce o zdrowie i komfort turystów powstają specjalne portale internetowe, gdzie można znaleźć informacje dotyczące dotyczące nazw hoteli i hosteli, w których to pojawiły się te owady. W ten sposób możemy uchronić się przed stycznością z nimi, unikając odwiedzenia tych miejsc. Do najbardziej znanych stron z rejestrami zapluskwionych obiektów należą m.in. bedbugregistery.com i bedbugreports.com.

Obecność pluskiew możemy wykryć również samodzielnie, stosując się do kilku czynności zaraz po wejściu do pokoju, w którym będzie spać. Po czym rozpoznać, że w danym obiekcie mogą się one znajdować?

Otóż powinniśmy najpierw dokładnie obejrzeć swój pokój, począwszy od łóżka, na którym będziemy spać - najczęściej w tym miejscu można je znaleźć. Zajrzyjmy pod materac i zagłówek, sprawdźmy wszelkie zagłębienia. Po skrupulatnym skontrolowaniu łóżka, należy także bacznie przyjrzeć się m.in. ramom obrazów, komodom, szafom, dywanom i zasłonom.

O obecności owadów świadczyć mogą przede wszystkim również ślady ich odchodów, objawiające się czarnymi lub brązowymi kropeczkami, które tworzą małe dróżki. Znajdują się one najczęściej na łóżku i ścianach naszego pokoju. W przypadku hoteli powinniśmy o takiej sytuacji powiadomić obsługę obiektu i powinien nam zostać przydzielony inny pokój - o ile on też nie będzie "skażony" tym robactwem.

Kolejną niezwykle ważną kwestią jest odpowiednie przechowywanie bagaży, bo to w nich można przewieźć niepożądane pluskwy do naszych domów. - Ja na przykład zawsze zostawiam walizkę w łazience przy pokoju. Podobno pluskwy nie lubią zimnych, mokrych kafelków - zdradza pani Kamila. - Jeśli jednak nie mam takiej możliwości, bo na przykład mieszkam w hostelu bez pokojowej łazienki, to po prostu staram się trzymać bagaż jak najdalej od łóżka - radzi dalej.

Kiedy już nieszczęśliwie po powrocie do domu zorientujemy się, że przywieźliśmy ze sobą pluskwy, warto czym prędzej przystąpić do walki z tymi owadami. Na początku powinniśmy odkurzyć wąską końcówką odkurzacza wszystkie zakamarki w ramie łóżka oraz w innych meblach. Po tym zabiegu worek od odkurzacza należy owinąć folią lub okleić taśmą i wyrzucić do zewnętrznego pojemnika na śmieci (w żadnym wypadku do kosza w kuchni czy zsypu). Kolejnym ważnym krokiem jest wypranie pościeli i firanek. Aby zabieg był skuteczny, temperatura wody musi wynosić co najmniej 60 stopni Celsjusza. W sytuacji, gdy pluskwy nie zdążyły jeszcze się rozmnożyć, te podstawowe metody mogą się okazać wystarczające. Zwykle jednak o obecności owadów dowiadujemy się, gdy jest już ich sporo i do ich usunięcia potrzebna jest specjalistyczna pomoc. - czytamy w artykule "Gazety.pl Podróże".

ZOBACZ TAKŻE:

1. Świadczenia idą do góry od stycznia. Nawet o 247 zł więcej miesięcznie

2. Wzmacnia serce i opóźnia starzenie się organizmu. Można ją kupić w każdym sklepie za kilka złotych

3. TVP pozywa byłego pracownika. Dziennikarz szykuje konfrontację i ujawnia druzgocące kulisy pracy w telewizji

4. Uczenie psa, by nie bał się fajerwerków we wskazany sposób to okrucieństwo. Trudno o komentarz

5. Popularny preparat ma działanie psychoaktywne. GIS ostrzega

6. Media Tadeusza Rydzyka ostro krytykują TVP. Poszło o jedną z gwiazd imprezy sylwestrowej, porażający powód ataku

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News