Bukowina Tatrzańska. 3 osoby nie żyją.. youtube.comŹródło: youtube.com
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 11 Lutego 2020

Dramat w Bukowinie Tatrzańskiej. Trzy osoby nie żyją, 16-latek w szpitalu

Bukowina Tatrzańska co roku przyciąga tysiące miłośników polskich gór, liczących na odpoczynek. Tym razem w miejscowości doszło jednak do tragedii. Silny wiatr zerwał dach z wypożyczalni narciarskiej i uderzył w grupę osób. Nie żyją trzy osoby, kolejna znajduje się w szpitalu.

Do tragedii doszło około godz. 11 w rejonie stacji narciarskiej na Rusińskim Wierchu. Niezwykle silny powiew wiatru zerwał dach z wypożyczalni sprzętu narciarskiego i spadł na grupę osób znajdujących się na parkingu. Z relacji świadków wynika, że dach przeleciał ponad 40 metrów.

– Dach przygniótł 4 osoby: dwie kobiety, dziecko i mężczyznę. Obie kobiety były w ciężkim stanie, rozpoczęto ich reanimację, niestety, jednej z nich nie udało się uratować. Trwa walka o życie drugiej kobiety – przekazał w rozmowie z telewizją TVN 24 Sebastian Woźniak, przedstawiciel małopolskiej straży pożarnej.

Bukowina Tatrzańska. 3 osoby nie żyją

Niestety, zdaniem mediów wspomniana kobieta również nie przeżyła. Jak podaje portal "Do Rzeczy", 21-latka zmarła wczoraj wieczorem.

Jest oficjalna decyzja w sprawie emerytur. Seniorzy mogą się szykowaćJest oficjalna decyzja w sprawie emerytur. Seniorzy mogą się szykowaćCzytaj dalej

Bukowina Tatrzańska. Śmierć poniosła niemal cała rodzina.

Przebywający na miejscu reporterzy "Tygodnika Podhalańskiego" poinforomowali, że dotknięte tragedią osoby to członkowie jednej rodziny. 52-letnia matka oraz 15-letnia córka kobiety poniosły śmierć na miejscu. Drugą córką była wspomniana wyżej 21-latka. Z obrażeniami głowy do szpitala trafił również towarzyszący rodzinie 16-latek. Według mediów był to kuzyn dwóch zmarłych kobiet.

W szpitalu znajduje się również ojciec rodziny. Mężczyzna jest w szoku. Nie odniósł jednak obrażeń fizycznych.

– Kątem oka zobaczyłem, że cała czasza z tego pawilonu unosi się i zaczyna lecieć w naszą stronę, więc krzyknąłem do Bartka "padnij", sam upadłem. To był odruch. Poleciało mi to po głowie, Bartek dostał w potylicę. Na chwilę stracił przytomność. Natomiast żona znajomego i dwie córki dostały po plecach tą całą kopułą, a to jest uderzenie takie jakby tir przy prędkości 80 km/h wjechał – relacjonował świadek zdarzenia, a jednocześnie bliski znajomy zmarłych, w rozmowie z TVP Info. – Reanimowałem ich razem z przyjaciółmi, jestem cały zakrwawiony. Widziałem, nie reagowała, nie miała oddechu – dodał.

Sprawę wypadku bada prokuratura. Ze wstępnych ustaleń wynika, że konstrukcja dachu mogła być wadliwa.

Stacja Narciarska "RUSIŃ-SKI" wydała w tej sprawie oświadczenie.

Stacja Narciarska

ZOBACZ TAKŻE:

1. Emerytura stażowa coraz bardziej realna. Tysiące Polaków skończy pracować w wieku 53 lat

2. Krzyki i panika na pokładzie samolotu. Wpadli w huragan, pilot 5 razy próbował lądować

3. Porażające odkrycie w żołądku psa. Niewyobrażalnie co zrobił mu właściciel

4. Rodzice przerywają milczenie ws. koszmarnych warunków na dziecięcym oddziale. "Trudno wytłumaczyć 2-latkowi, że mama śpi w hotelu"

5. Ohydne żarty polityków PiS. Homofobiczny atak na Roberta Biedronia

6. Druzgocące doniesienia o Dodzie z ostatniej chwili. Najpierw choroba, teraz kolejny cios

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News