Biedronka sprzedaje kukurydzę jako buraka i sałatę. Wikimedia.com/WrS.tm.pl Public Domain
Źródło: Wikimedia.com/WrS.tm.pl Public Domain
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 19 Listopada 2020

Klienci zdążyli zrobić zdjęcia produktu i wrzucić do sieci. Teraz Biedronka się tłumaczy

W sieci furorę robią zdjęcia kukurydzy oferowanej przez sieć Biedronka. Okazało się, że według popularnego dyskontu żółta kolba to tak naprawdę buraki. Biedronka się tłumaczy, padają również słowa o kontroli, a w tym samym momencie Agrounia publikuje kolejne rażące błędy, z którymi spotykają się klienci.

Zdjęcie jednego z produktów dostępnych na półkach Biedronki wywołuje w większości szeroki uśmiech i zdziwienie, że nikt nie odróżnił żółtej kolby kukurydzy od czerwonego, ugotowanego buraka. Okazuje się, że potencjalnie proste zadania również kryją w sobie pułapki.

Niewiarygodna wpadka w Niewiarygodna wpadka w "Jeden z dziesięciu". Odpowiedź przejdzie do historii programu, rozbrajająceCzytaj dalej

Nikt przed umieszczeniem produktów w sklepie nie wyłapał tego absurdalnego błędu. Okazuje się jednak, iż błąd, został bardzo szybko powtórzony, mimo głośnych zapewnień sieci o kontroli. Nieszczęsna kukurydza ponownie przemianowana została na jeszcze inne warzywo.

W Biedronce nie ma różnicy między kukurydzą i ugotowanym burakiem, klienci zaskoczeni

Kiedy na Facebooku Agrounii pojawiły się zdjęcia kolb kukurydzy dostępnych w sieci Biedronka, wszyscy dosłownie parsknęli śmiechem. Firma dostarczająca produkt do sklepów oznaczyła warzywo jako ugotowanego buraka i nikt nie zorientował się, że doszło do pomyłki.

- Śmieszne i smutne. Największa sieć sklepów, a robi takie gafy [...]. [...] Biedronka nie zwraca uwagi na to co jak jest znakowane, rozdają znak PRODUKT POLSKI na lewo i prawo a beznadziejni politycy dają na to przyzwolenie. [...] Te kukurydziane buraki są symbolem bezmyślnych działań Biedronki - przeczytać można pod postem Agrounii w mediach społecznościowych.

Dodatkowo we wpisie stawiany jest zarzut, że Biedronka jako wspomniany "produkt polski" opisuje warzywa pochodzące m.in. z Hiszpanii, czy Włoch. Podnoszony jest również argument, iż taka sytuacja nie miałaby miejsca na zachodzie Europy, co wpisuje się w narrację, która pojawiła się przy okazji wypowiedzi Matta Simistera z 2015 roku.

Tysiące Polek i Polaków drżą o swoje pieniądze, właśnie dotarliśmy do szczegółowych informacji. Co się dzieje?Tysiące Polek i Polaków drżą o swoje pieniądze, właśnie dotarliśmy do szczegółowych informacji. Co się dzieje?Czytaj dalej

Dyrektor sieci hipermarketów Tesco w Wielkiej Brytanii w rozmowie z BBC sformułował kontrowersyjną tezę, w której wprost przyznawał, iż "w wielu przypadkach wysyłamy produkty pierwszej jakości do marketów w Wielkiej Brytanii, a produkty drugiej jakości do sklepów w środkowej i wschodniej Europie".

Portal Wirtualna Polska dokładniej analizuje błędną etykietę, odnosząc się do zarzutów Agrouniii na temat znaczku "produkt polski". W artykule znaleźć możemy informacje, że o ile kukurydza opisana jako buraczki oznaczona jest powyższym znakiem, to już kod kreskowy dający wiele informacji nie zaczyna się od numeru "590" oznaczającym rzeczy polskie, a "270". WP Finanse poprosiło Biedronkę o oficjalny komentarz w tej sprawie.

Biedronka komentuje problemy z poprawnym oznaczeniem warzyw w swoich sklepach

- Z otrzymanych wyjaśnień wynika, że doszło do błędu ludzkiego po stronie dostawcy, który mylnie oznakował opakowania. Po kontroli magazynu w nocy z niedzieli na poniedziałek 16 listopada, 35 sztuk zostało zwróconych dostawcy, a 13 sztuk zostało wycofanych ze sprzedaży - przekazała dziennikarzom WP sieć Biedronka. To jednak nie koniec komunikatów wydawanych w tej sprawie.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Czy Agata Duda bez słów całkowicie sprzeciwiła się mężowi? Symboliczne zdjęcia obiegają sieć
2. Jeden z największych banków w Polsce zdecydował się na zaskakujący krok. Klienci mają powody do radości
3. Czy Tadeusz Rydzyk chce doprowadzić do upadku większości PiS? Pojawiła się zaskakująca opinia

Biedronka przedstawiła informacje, że "proces etykietowania został poddany analizie i zostanie uszczelniony, by w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji. Podkreślić należy fakt, że sprawa dotyczyła tylko 1 centrum dystrybucyjnego z 16. To centrum obsługuje około 230 sklepów, więc biorąc pod uwagę skalę działalności, należy traktować to jako incydent".

Sieć Biedronka oficjalnie przeprosiła za zaistniałą sytuację, jednak raczej nikt nie spodziewał się, że tak szybko dojdzie do kolejnej absurdalnej pomyłki, związanej z etykietami na kolbach kukurydzy dostępnych dla klientów dyskontu. Przed godziną 11 we wtorek 19 listopada, na profilu Agrounii na Facebooku pojawiło się kolejne zdjęcie dokumentujące problemy z określeniem rodzaju warzywa.

Miał już kończyć Miał już kończyć "Fakty" TVN, niespodziewanie wypalił. W studiu zaległa głucha ciszaCzytaj dalej

Kolejna wpadka Biedronki, tym razem kukurydza to sałata

- Zobaczcie! Tych kwiatków jest więcej! Tym razem kukurydziana sałata [...] Wy naprawdę dbacie o klientów [...] Syf, kiła i mogiła - dajcie takie hasło reklamowe, co? Gdzie jest jakiś odpowiedzialny za to urzędnik? - czytamy w poście Agrounii. Biedronka nie odniosła się jeszcze do kolejnego nagłośnionego problemu z etykietami.

Źródło: Facebook.com @projektAGROunia / Wirtualna Polska / Głos Wielkopolski

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Gdy się pojawią, nasza śledziona potrzebuje wsparcia. Objawy, których lepiej nie lekceważyć
    2. Najlepszy trick na soczyste schabowe, szybszy i skuteczniejszy niż moczenie w mleku. Potrzebujesz jedynie większej miseczki, nieprawdopodobny smak
    3. Kasia i Aleksandra wzięły ślub w Polsce, teraz wychowują małego chłopca. "Okazał się naprawdę cudownym maleństwem"
    4. Psy zaatakowały 11-latka, zadały mu bardzo dotkliwe rany. Dziecko trafiło do szpitala
    5. Sławomir Świerzyński się nie hamował, padły mocne słowa. Wokaliści disco polo nie mogli dłużej milczeć
    6. Cała rodzina zginęła, niewyobrażalny dramat. Wiadomość z zagranicy obiegła media, chcieli tylko wypocząć na plaży
    7. Żona Alberta Einsteina przeżywała koszmar. Mało kto wie, jak traktował ją znany noblista