Bezrobocie związane z sytuacją epidemiczną zdaje się systematycznie wzrastać.. (zdj. il.) Alexas_FotosŹródło: (zdj. il.) Alexas_Fotos
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 30 Maja 2020

Tysiące Polek i Polaków otrzymuje tragiczne SMS-y od pracodawców. Nie mieści się w głowie

Bezrobocie, które będzie systematycznie wzrastać, miało być jednym ze skutków epidemii. Eksperci zgodnie przekonywali, że powrót do normalności zajmie nam długie miesiące, a może nawet lata. Ich opinie zdają się mieć potwierdzenie w rzeczywistości. Cześć pracodawców masowo zwalnia pracowników. Niektórzy dokonują tego, wysyłając wiadomość SMS-em.

Ograniczając koszty, firmy coraz częściej korzystają z pomocy prawników przy tzw. restrukturyzacji zatrudnienia. Zdaniem części ekspertów największa fala zwolnień przyjdzie jednak w okolicach lipa, gdy skończy się pomoc państwa dla przedsiębiorców. – Wielu pracodawców wykonuje obecnie nerwowe ruchy – wskazał w rozmowie z portalem Money.pl radca prawny Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Paweł Galec. Mężczyzna przekazał ponadto, że do związkowców docierają sygnały o wypowiedzeniach umów wysyłanych do pracowników kurierem. Zdarzają się również zwolnienia nadsyłane mailem czy SMS-em.

Jacek Kurski odwołany po raz kolejny, kuriozum sprawy przerosło już wszystko. Sytuacja, jakiej jeszcze nie byłoJacek Kurski odwołany po raz kolejny, kuriozum sprawy przerosło już wszystko. Sytuacja, jakiej jeszcze nie byłoCzytaj dalej

Bezrobocie z pewnością wzrośnie. Nikt nie wie, w jakim stopniu

– Niestety takie wypowiedzenie, choć niezgodne z prawem, jest skuteczne, dlatego trzeba się od niego odwołać do sądu pracy w ciągu 21 dni od otrzymania takiej wiadomości – wskazuje, cytowany przez serwis, Paweł Golec. – Zdarza się, że pracodawca najpierw wysyła SMS, a potem – po tygodniu lub dwóch – wręcza wypowiedzenie w formie papierowej. Pracownicy z reguły nie wczytują się w nie, a potem okazuje się, że pismo datowane jest na dzień wysłania SMS-a i robi się problem – dodaje.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Duchowny skrzywdził Martę na śmietniku, wracała do domu w koszmarnym stanie. Najstraszniejszy opisany przypadek
2. Rząd utrzymuje zakaz dla Polaków. Klamka zapadła, wszystko już jest jasne

Część pracodawców wyraźnie spanikowała z powodu widma kryzysu spowodowanego epidemią. Niektórzy z nich dokonali już zwolnień grupowych, inni, jak przekonują eksperci, są w trakcie ich przeprowadzania. Dla przykładu, do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie w marcu zgłosiło się 18 pracodawców, zgłaszając zamiar grupowych zwolnień. W kwietniu było ich już 27.

Warto zwrócić uwagę, że z danych przytaczanych przez Money.pl za warszawskim WUP wynika, że liczba pracowników zgłaszanych do zwolnienia w ostatnich trzech latach oscylowała w granicach 9-14 tys. rocznie. Tylko do kwietnia tego roku odnotowano już jednak 7774 takich przypadków. Sytuacja samozatrudnionych również nie rysuje się w kolorowych barwach. W okresie od 11 marca do 26 maja bieżącego roku prowadzenie działalności zawiesiło aż 73 661 osób.

Trend cięcia wydatków przez pracodawców jest widoczny i jak na razie trudno spodziewać się jego rychłego końca. – Skala zwolnień będzie duża, obecnie nikt nie wie, jak duża. Pracodawcy szykują się do zwolnień, niektórzy z nich przewidują, że dopiero w roku 2022 a może i 2023 ich biznes powróci do poziomu z 2019 r. – przekazała wspomnianemu serwisowi adwokat Agnieszka Fedor.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Biedronka wydłuży godziny otwarcia wielu swoich sklepów. Mamy już ich listę
  2. Świetna wiadomość dla milionów Polaków, oszczędności będą ogromne. Od dziś niższe ceny gazu
  3. Nagła awantura na konferencji sztabu Andrzeja Dudy. W centrum dziennikarka TVN, wszystko trafiło do sieci
  4. Już dziś całkowicie zmieni się ważny podatek. Za wiele produktów zapłacicie więcej, ale są też dobre wieści
  5. Wiadomości TVP przeszły same siebie. Straszą wyimaginowaną rewolucją, o co chodzi?
  6. Bloomberg: Nowa gra w świecie Harry\'ego Pottera zadebiutuje w 2021 roku

Źródło: money.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News