Andrzej Duda odniósł się do katastrofy smoleńskiej. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTERŹródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 10 Lutego 2020

Słowa o Lechu Kaczyńskim, które Duda wolałby zapomnieć. Przypominamy zapomniany wywiad

Andrzej Duda w 2012 roku udzielił wywiadu portalowi onet.pl. Ubiegający się o reelekcję prezydent zapewne chciałby cofnąć niektóre z wypowiedzianych przez siebie słów. Odniósł się w nich m.in. do podpisywanych przez Bronisława Komorowskiego ustaw oraz katastrofy smoleńskiej.

We wrześniu 2012 roku Andrzej Duda udzielił wywiadu Onetowi. Ówczesnym prezydentem Polski był Bronisław Komorowski. Duda, oficjalnie niezwiązany z obozem Prawa i Sprawiedliwości prawnik, nie zawahał się skrytykować jego rządów.

Duda odniósł się również do katastrofy smoleńskiej. Stwierdził m.in. że w jego ocenie koncepcje o brawurze pilotów są bzdurą.

Samochód, którym jechała z dzieckiem stanął w płomieniach. Bohaterska akcja polskiej strażySamochód, którym jechała z dzieckiem stanął w płomieniach. Bohaterska akcja polskiej strażyCzytaj dalej

Andrzej Duda: nie uwierzę w bzdurne koncepcje o brawurze pilotów

Zapytany, czy wierzy w to, że Lech Kaczyński został zamordowany, Duda odpowiada: – Jestem prawnikiem i staram się patrzeć analitycznie, choć trudno zaprzeczyć, że do sprawy tragedii smoleńskiej mam stosunek bardzo osobisty. Niestety, nikt nie udowodnił mi jeszcze, że pan prezydent zginął przypadkowo.

– Samoloty z prezydentami nie rozbijają się w Europie ani w innych cywilizowanych częściach świata – zaznaczał. I dodał: – Nigdy nie uwierzę w żadne bzdurne koncepcje o naciskach czy brawurze pilotów.

Duda krytykował również rządy Bronisława Komorowskiego. Wytykane przez Andrzeja Dudę błędy ówczesnego prezydenta, delikatnie rzecz ujmując, budzą dziś ironiczny uśmiech. – Nie wierzę, że Polacy chcą prezydenta biernego i rubasznego – powiedział. Choć już same słowa dotyczące prezydenckiej bierności dziś, w kontekście działań Dudy, należałoby uznać za co najmniej zabawne, obecny prezydent poszedł o krok dalej.

– Bronisław Komorowski nie jest prezydentem wszystkich Polaków. Jest prezydentem PO. Podpisuje projekty ustaw, których podpisywać nie powinien, gdyby rzeczywiście miał na względzie interes obywateli – oceniał Andrzej Duda w 2012 roku. Przypomnijmy, że w 2017 roku, niespełna dwa lata po przeniesieniu się do Pałacu Prezydenckiego, Duda powiedział, że "nie da się być prezydentem wszystkich Polaków". Dodał jednak, że należy się starać.

Prezydent zawalczy o swoją reelekcję 10 maja 2020 roku. Z sondaży wynika, że jest niemal murowanym kandydatem do wygrania wiosennych wyborów.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Do dzisiaj setki tysięcy Polaków muszą zapłacić 1400 złotych. Tylko nieliczni wymigają się od podwyżki

2. Znaleziono "supernosiciela" koronawirusa? Interweniowała brytyjska służba zdrowia

3. Porażające odkrycie w żołądku psa. Niewyobrażalnie co zrobił mu właściciel

4. Rodzice przerywają milczenie ws. koszmarnych warunków na dziecięcym oddziale. "Trudno wytłumaczyć 2-latkowi, że mama śpi w hotelu"

5. Ohydne żarty polityków PiS. Homofobiczny atak na Roberta Biedronia

6. Druzgocące doniesienia o Dodzie z ostatniej chwili. Najpierw choroba, teraz kolejny cios

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco