Alicja Majewska wspierała byłego męża, gdy ten zachorował na raka. Byli już dawno po rozwodzie, jednak to w niczym nie przeszkadzało. facebook.com/AlicjaMajewskaOficjalnyŹródło: facebook.com/AlicjaMajewskaOficjalny
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 16 Grudnia 2019

Małżeństwo Alicji Majewskiej rozpadło się w przykrych okolicznościach. Gdy były mąż zachorował, i tak wyciągnęła do niego pomocną dłoń

Alicja Majewska nie miała łatwego życia prywatnego. Życie przysporzyło piosenkarce wiele trudnych momentów, m.in. wojna, która odcisnęła piętno na całym jej życiu, a potem rozwód z mężem i jego późniejsza śmierć, którą artystka bardzo przeżyła. Kobieta wspierała byłego męża w tych ciężkich chwilach.

Alicja Majewska wyszła za mąż za dziennikarza i konferansjera Janusza Budzyńskiego. Początki były piekne, nieszczęśliwie jednak okazało się, że nie będzie to miłość na zawsze i na wieczność.

- "Żyło mi się z nim cudownie gładko. Zdmuchiwał każdy pyłek sprzed stóp" - wspominała byłego męża w jednym z wywiadów.

Niestety małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Bowiem szybko okazało się, że mąż nie jest jej wierny. Para rozwiodła się w 1984 roku. Artystka, która jest znana z optymizmu, pogody ducha i pozytywnego nastawienia do świata i ludzi, starała się pozostać w dobrych relacjach ze swoim mężem i utrzymać ciepłe, przyjazne stosunki. Gdy zdiagnozowano u niego raka, dzielnie trwała przy nim. Piosenkarka wspierała go w tych trudnych chwilach i otoczyła opieką.

Karol Strasburger opowiedział o ojcowskich planach. Wyznał, czego chce nauczyć córkęKarol Strasburger opowiedział o ojcowskich planach. Wyznał, czego chce nauczyć córkęCzytaj dalej

Alicja Majewska bardzo przeżyła śmierć byłego męża i nie miała do niego żalu z powodu zdrady. "Nie obwiniałam go"

- "Choć się z Januszem rozstaliśmy, pozostaliśmy w przyjaźni. Zmarł na późno wykryty nowotwór. Do końca byłam przy nim. Jego śmierć była dla mnie ogromną traumą. Od tego momentu regularnie się badam i powtarzam wszystkim, że trzeba się badać, aby móc zapobiec tragedii" - wyznała "Zwierciadłu".

- "Nie obwiniałam go. Jestem raczej z tych, co biorą winę na siebie. Pamiętam za to, mimo że dotknęło mnie poczucie straty, myślałam ‘dopiero teraz czuję, że żyję’" - mówiła, tłumacząc się ze swojej postawy. Podczas gdy inne kobiety mogłyby czuć urazę, gniew i nienawiść w stosunku do męża, który dopuścił się zdrady i nie chcieć mieć z nim nic wspólnego, Pani Alicja postąpiła odwrotnie w tej sytuacji.

Choć, jak wyznała artystka, para nie była już razem, to mimo to wciąż utrzymywali ze sobą kontakt i pozostali w zgodzie. Tak więc gdy Pan Janusz zachorował na raka, Alicja Majewska nie opuściła go i wspierała, podając mu pomocną dłoń. Kiedy mężczyzna odszedł po 6 latach od ich rozwodu, jego śmierć bardzo mocno ją dotknęła.

- "Nie mam żalu do losu. Mocne momenty nas kształtują" - dodała artystka.

ZOBACZ TAKŻE:

1. W przyszłym roku istotne zmiany w prawie. Jest parę terminów, których musisz bezwzględnie dopilnować

2. Nieoczywiste objawy świadczące o zbyt wysokim cholesterolu. Wystarczy przyjrzeć się swoim oczom

3. Zbigniew Stonoga znowu zatrzymany! Wszystko przez kontrowersyjne nagranie z Kuchcińskim

4. Hodu stracił oko, gdy był malutki. Teraz ma kochającą rodzinę i podbija serca internautów

5. Były poseł publicznie obraził Kidawę-Błońską. "Wytwór o niewielkim IQ, powinna kury macać"

6. Dostałeś taką wiadomość na maila? Pod żadnym pozorem w nią nie klikaj, padłeś ofiarą oszustów

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News