Agnieszka Fitkau-Perepeczko. TRICOLORS/East NewsŹródło: TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 13 Stycznia 2020

Agnieszka Fitkau-Perepeczko oburzona zachowaniem prowadzących DDTVN

Agnieszka Fitkau-Perepeczko była w niedzielę gościem programu "Dzień Dobry TVN". Podczas rozmowy z prowadzącymi na temat Australii aktorka wdała się w wymianę zdań z Kingą Rusin.

Perepeczko, aktorka i wdowa po zmarłym Marku Perepeczko, od 40 lat mieszka w Australii. W rozmowie z prowadzącymi program DDTVN dziennikarzami opowiadała o sytuacji panującej na trawionym pożarami kontynencie. Jej zdaniem skala tragedii jest mniejsza, niż prezentują to media. Perepeczko zaznaczyła, że według znanych jej badań spłonął jedynie 1 proc. całego kontynentu i oburzają ją grafiki, na których można zaobserwować całą Australię stojącą w ogniu.

Dzień, który przejdzie do historii. Jutro rozstrzygną się losy rodziny królewskiejDzień, który przejdzie do historii. Jutro rozstrzygną się losy rodziny królewskiejCzytaj dalej

Agnieszka Fitkau-Perepeczko: ja bardziej współczuję Australii

– Przedstawiłam fakty i statystyki (...). Moi przyjaciele w Melbourne mają się dobrze. Mój dom stoi i nic mu nie grozi, więc furia była coraz większa... – powiedziała aktorka, cytowana przez "Wirtualną Polskę", i dodała: – Taka złość i furia jest nie na miejscu. Chyba ja bardziej współczuję Australii niż parka prowadzących (...). Nie mają pojęcia, a mówią i wiedzą najlepiej. Podpalenia może są, ale inne czynniki też. Najważniejsze żeby żywioł nie wymknął się spod kontroli... Tu niestety tak się stało.

Ze słowami Perepeczko dotyczącymi skali tragedii w Australii nie zgodziła się współprowadząca program Kinga Rusin, co spowodowało nieco zaostrzoną wymianę zdań między paniami. Do sprawy odniosła się również za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

Kinga Rusin na Instagramie

Na instagramowym profilu Kingi Rusin czytamy:

"Opinia pani Agnieszki, na co dzień mieszkanki Australii, stała w sprzeczności z wcześniejszą wypowiedzią innego naszego gościa, pani profesor Mai Adamskiej, z którą połączyliśmy się na Skypie. Pani profesor, która jest biologiem z Australijskiego Narodowego Uniwesytetu w Canberze, mówiła o bezpowrotnym wyginięciu wielu gatunków zwierząt i roślin, w tym tych, których naukowcy nie zdążyli do tej pory nawet zbadać. Mówiła też o niespotykanej dotąd w Australii skali i intensywności pożarów, które strawiły do tej pory powierzchnię równą 1/3 terytorium Polski (ponad 10 milionów hektarów czyli 100 tys. km2 lasów i buszu). Pani Agnieszka Fitkau Perepeczko (w odróżnieniu od pani profesor zawodowo nie zajmuje się problemem) miała inne zdanie i łagodniej oceniała katastrofę, w której do tej pory zginęło 27 osób i spłonęło żywcem ponad MILIARD zwierząt.
Opinia pani Agnieszki Fitkau-Perepeczko jest rożna od tej, którą ma większość naukowców, polityków, dziennikarzy i zwykłych ludzi, w tym mieszkańców Australii. I oczywiście ma do tego prawo. A Państwo mają prawo opinię tę ocenić. W DDTVN przedstawiamy różne opinie, różnych osób, a ocenę zostawiamy widzom".

ZOBACZ TAKŻE:

1. Po przekroczeniu konkretnych progów zmaleje twoja renta i emerytura. Lepiej ich nie przekraczaj

2. Nie żyje władca, który rządził krajem przez 50 lat. Obalił własnego ojca, błyskawicznie wyznaczono następcę

3. Benedykt XVI ostrzega Franciszka. Spór między papieżami

4. Niebotyczna suma. Ile orkiestra uzbierała do rana?

5. Niespodziewany, poruszający gest Jurka Owsiaka w czasie światełka do nieba. Wesprze zwierzęta, ginące w Australii

6. Wielu Polaków chciało mu pomóc. Niestety, nie żyje Patryk

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News