Prymas Polski abp Wojciech Polak. Beata Zawadzka/East NewsŹródło: Beata Zawadzka/East News
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 15 Lutego 2021

Abp Wojciech Polak: „Przykro mi, że nie sprostałem oczekiwaniom osób pokrzywdzonych”. Przekazano oświadczenie PAP

Abp Wojciech Polak w poniedziałek odniósł się w oświadczeniu PAP przekazanym przez Biuro Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży do sprawy wykorzystywania nieletnich przez ks. Andrzeja Dymera. Spotkał się z osobami pokrzywdzonymi w czerwcu ubiegłego roku. Ich dramatyczne relacje zostały opublikowane w głośnym reportażu TVN24 "Najdłuższy proces Kościoła" red. Zbigniewa Nosowskiego.

  • Ks. Andrzej Dymer wykorzystywał seksualnie nieletnich, a szczecińscy biskupi mieli tego świadomość od 1995 r. 
  • Niesłychana przewlekłość kościelnych procedur w sprawie ks. Andrzeja Dymera - stwierdził prymas 
  • Prymas abp Wojciech Polak potwierdził, że jako delegat KEP został powiadomiony o dokonaniu zawiadomienia w tej sprawie Stolicy Apostolskiej

Oświadczenie zostało przekazane bezpośrednio do PAP w poniedziałek przez Biuro Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. Słowa prymasa abp. Wojciecha Polaka są znaczące.  "Uważam, że niesłychana przewlekłość kościelnych procedur w sprawie ks. Andrzeja Dymera oraz brak odpowiedniego traktowania osób skrzywdzonych na wielu etapach tego postępowania nie mają żadnego usprawiedliwienia" – mówił prymas Polski.

Abp Wojciech Polak odniósł się do głośnego reportażu i relacji ofiar ks. Andrzeja Dymera

Poza komentarzem do wiadomości publicznej, delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży oświadczył, że w czerwcu 2020 roku widział się z dwoma ofiarami ks. Andrzeja Dymera. Udział w spotkaniu brał dodatkowo dominikanin o. Marcin Mogielski oraz dwóch prawników.

Poseł Łącki zapytał Krzysztofa Ziemca o negatywne telefony do TVP Info. „Nie wiem, czy były”Poseł Łącki zapytał Krzysztofa Ziemca o negatywne telefony do TVP Info. „Nie wiem, czy były”Czytaj dalej

W reportażu TVN24 "Najdłuższy proces Kościoła" red. Zbigniewa Nosowskiego przedstawiono relacje ofiar ks. Andrzeja Dymera i szczegóły związane ze sprawą, które wywołały kontrowersje wśród opinii publicznej.  Szczecińscy biskupi mieli wiedzieć o procederze przemocowym ze strony duchownego od 1995 r. Śledztwo zostało wszczęte jednak w 2008 roku, kiedy to Gazeta Wyborcza nagłośniła sprawę. 

"Wcześniej wiedziałem o sprawie niewiele, opierając się jedynie na przekazach medialnych. Ponieważ osobom pokrzywdzonym towarzyszyli doświadczeni prawnicy znający sprawę, uznałem, że osoby skrzywdzone będą miały wystarczającą pomoc, aby dokonać zgłoszenia do Stolicy Apostolskiej, zgodnie z obowiązującym w Kościele prawem" – pisał Abp Wojciech Polak.

Podkreślił, że "zaproponował wsparcie swojego biura w przygotowaniu zgłoszenia" oraz udzielenie pomocy psychoterapeutycznej przez Fundacji Świętego Józefa. 

"Takimi ustaleniami zakończyło się to spotkanie" – podkreślił abp Wojciech Polak.

"Po obejrzeniu reportażu jest mi przykro, że nie sprostałem oczekiwaniom osób pokrzywdzonych, co wyraził w filmie jeden z uczestników spotkania" – dodał prymas.

Napisał także, że "wskazane powyżej ustalenia z osobami obecnymi na spotkaniu oraz podjęte działania miały bowiem na celu, zgodnie z moimi uprawnieniami jako delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, wyjść im naprzeciw". "Chciałbym jeszcze potwierdzić, że jako delegat KEP zostałem poinformowany o dokonaniu zawiadomienia w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej. Osądzenie sprawy jest wyłączną kompetencją Stolicy Apostolskiej" – kontynuował prymas. 

Przez wiele lat ks. Andrzeja Dymera nie odsunięto od pracy z dziećmi, a także nie spotkała go kara od Kościoła katolickiego. 

Źródło: Onet, PAP

Artykuły polecane przez redakcję WTV: