Abp Marek Jędraszewski. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 10 Kwietnia 2020

Abp Marek Jędraszewski snuje teorie na temat katastrofy smoleńskiej. Dziwne słowa metropolity

Abp Marek Jędraszewski nie pozwala o sobie zapomnieć, raz po raz serwując nam niezwykle ciekawe opinie. Hierarcha uniknął dziś, co prawda, nawiązań do "tęczowej zarazy", jednak jego komentarz dotyczący 10. rocznicy Katastrofy Smoleńskiej z pewnością ponownie rozgrzeje media.

Treść nagrania opublikowanego przez metropolitę krakowskiego przytacza "Wyborcza". – Ta katastrofa nas wszystkich poraziła. Tamte wydarzenia sprzed 10 lat stały się jedną wielką żałobą narodową. Pamiętamy kondukt z trumnami, najpierw prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a dwa dni później jego małżonki z Okęcia do pałacu prezydenckiego. I ogromne rzesze wzdłuż przejazdu. Następnie wielkie kolejki ludzi, którzy godzinami czekali na moment, w którym mogliby złożyć im osobisty hołd. Na koniec pogrzeb na Wawelu – przekazał hierarcha.

Dzieci płakały, widząc, co policja robi z tatą, który zabrał je na spacer. Nagranie pojawiło się w sieciDzieci płakały, widząc, co policja robi z tatą, który zabrał je na spacer. Nagranie pojawiło się w sieciCzytaj dalej

Abp Marek Jędraszewski i "pancerna brzoza"

Następnie przyszła pora na garść insynuacji. – Niestety do dzisiaj nie znamy wszystkich okoliczności tej tragedii – ocenił arcybiskup. – Tym bardziej więc modlimy się o wieczne zbawienie dla ofiar tej katastrofy, pamiętając jednocześnie o ofiarach zbrodni katyńskiej – dodał.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Przełom w walce z epidemią. Wszystko dzięki pracy polskich naukowców
2. Znany warszawski raper trafił do aresztu. Ciążą na nim poważne zarzuty

"Wyborcza" przypomina, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Jędraszewski w podobnym tonie wypowiada się o katastrofie. – Po katastrofie staliśmy się uczestnikami, a w przypadku wielu - ofiarami bezwzględnej mistyfikacji. Dziś wiemy, że nie było czterokrotnego podchodzenia prezydenckiego samolotu do lądowania, generał Błasik nie był pijany, nie było też "wspaniałej współpracy polskich i rosyjskich lekarzy" przy badaniu najmniejszych szczątków ofiar katastrofy ani też przekopywania całej powierzchni katastrofy na metr w głąb – przekonywał, cytowany przez dziennik.

Krytycznie odnosił się także do podawania, jak mówi, "pancernej brzozy" jako jednej z przyczyn tragedii. Hierarcha sugerował nawet likwidację świadków. – Nie wolno nam zapomnieć o osobach, które nagle traciły życie, a które posiadały znaczącą wiedzę o tym, co naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku – mówił.

W dzisiejszym nagraniu arcybiskup wspomniał również krzyż, który swego czasu stanął przed Pałacem Prezydenckim, zaznaczając, że wówczas "stało się coś strasznego". – Ten krzyż, który powinien jednoczyć w bólu, ale i przebaczeniu, i w nadziei, naraz został przez niektórych znieważony, opluwany dosłownie. I to jeszcze bardziej pogłębiło te podziały, ten żal, poczucie krzywdy i zniewagi. Bo to nie chodziło tylko o krzyż, to chodziło o ludzi, którzy z tym krzyżem utożsamiali się, przeżywając tę tragedię – przekazał. Dodał, że "po 10 latach jest czas, żeby raz jeszcze spojrzeć na krzyż jako na znak tego przebaczenia, jakie daje nam Bóg, ale także tego przebaczenia, które wzywa też nas".

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Jest prosty sposób na ograniczenie ryzyka zarażenia bliskich w Wielkanoc. Wiele osób o nim zapomina
    2. 28-latek źle założył maseczkę. Trafił do aresztu z odbierającego mowę powodu
    3. Kamil Durczok znowu prowokuje. Złamał zakaz i się pochwalił
    4. Ksiądz wpadł na genialny pomysł, jak obejść rządowe nakazy. Ma już kabriolet
    5. Olejnik zwróciła się do Kaczyńskiego. Dotkliwe słowa o bracie
    6. Pierwszy region na świecie, który pokonał koronawirusa. Media: nie ma już ani jednego przypadku

Źródła: krakow.wyborcza.pl / tvp.info